[ATB] Technika

20-tonowe ładowarki kołowe

Data publikacji:

Ładowarki kołowe to wyjątkowo pomocne maszyny nie tylko na placu budowy, ale również w przemyśle górniczym, rolnictwie i wielu innych dziedzinach. Maszyny o masie operacyjnej zbliżonej do 20 ton pozwalają na osiągniecie dużej wydajności. Przyjrzeliśmy się ofercie kilku producentów, którzy mają w swojej ofercie konstrukcje tego typu.

CAT

Trudno wyobrazić sobie dowolne zestawienie pojazdów budowlanych czy transportowych bez marki CAT. Poziom doświadczenia firmy, popularność bladożółtych maszyn oraz spektrum konstrukcji umieszczonych w ofercie CAT na to nie pozwala. Bogata paleta maszyn budowlanych CAT obejmuje rzecz jasna również ładowarki kołowe. Wśród nich są dwie konstrukcje, których masa eksploatacyjna oscyluje w granicach 20 ton. Mowa o modelu 950M i 962M. Masa operacyjna modelu 962M z zamontowanymi oponami Michelin 23.5R25 XHA2 L3 wynosi 20,2 tony. Jest to masa kompletnej maszyny gotowej do pracy ze wszystkimi płynami, osłonami, błotnikami, standardową łyżką o pojemności 3,3 m3 oraz operatorem. Sercem tej potężnej konstrukcji jest 7-litrowy Cat C7.1 ACERT gwarantujący moc maksymalną na poziomie 272 KM (według normy SAE J1995). Moc użyteczna wynosi w tym przypadku 250 KM (wg normy ISO 9249). Jednostka CAT spełnia najnowsze normy dotyczące emisji szkodliwych spalin Tier 4F. Poza tym, jak zapewnia producent, wszystkie ładowarki serii M zapewniają o 25 procent większą wydajność paliwową względem serii H, której są bezpośrednim następcą. Współczynnik ten wyliczono jako stosunek masy przetransportowanego materiału do objętości spalonego paliwa. Układ napędowy obejmuje 5-biegową przekładnię oraz wytrzymałe osie pozwalające na pracę w trudnych warunkach. Skrzynia Powershift ma 5 przełożeń do przodu, 3 do tyłu oraz funkcję automatycznej zmiany biegu na niższy przy dużym obciążeniu. Układ hydrauliczny układu roboczego obejmuje osiowo-tłokową pompę o zmiennym wydatku. Maksymalny przepływ wynosi 286 l/min. CAT zaznacza, że czas trwania cyklu pracy układu hydraulicznego łącznie wynosi 8,9 s. Statyczne obciążenie wywracające (z odkształceniem opon) przy pełnym skręcie przegubu liczy 11,7 tony. Przy czym ramię robocze umożliwia podniesienie ładunku na maksymalną wysokość 4,2 m. Można również skorzystać z ramion do wysokiego podnoszenia wówczas wartość tego współczynnika wzrasta o dodatkowe 30 cm. Z kolei model 950M napędzany jest silnikiem o mocy maksymalnej 252 KM (moc użyteczna 231 KM). Masa tej nieco lżejszej konstrukcji wynosi 19 ton. Zastosowano tutaj taki sam silnik, przekładnię i układ hydrauliczny. W obu przypadkach możliwy jest montaż łyżek o pojemności od 2,5 do 9,2 m3.

Case CE

W ofercie Case Construction są ładowarki kołowe serii G. To solidne maszyny, wśród których największą jest 921G. Jej maksymalny ciężar roboczy na oponach XHA2 L3 wynosi 20,8 tony, a promień skrętu to 6,03 m. Ładowarka kołowa Case 921G kryje pod maską silnik FPT NEF N67. Jednostka wyposażona w 6-cylindrów ma pojemność 6,7 l. Zaprojektowana i zbudowana przez specjalistów z FPT Industrial spełnia najnowsze normy emisji spalin Tier 4F. Surowe wytyczne udało się projektantom osiągnąć bez instalowania zaworu EGR i bez filtra cząstek stałych. W N67 zastosowano układ HI-eSCR obejmujący katalizator DOC oraz szeroko stosowany SCR. Jak dodaje sam producent, najnowsza ładowarka kołowa Case musiałaby pracować 6 miesięcy, aby wyprodukować taką samą ilość cząstek stałych i emisji jaką produkowała ładowarka wyposażona w silnik spełniający normy Tier 1. Moc maksymalna w tym modelu to 255 KM. Aby utrzymać jednostkę napędową w odpowiedniej temperaturze w ładowarkach kołowych Case 921G montowany jest tzw. sześcian chłodzący. Jest to układ pięciu chłodnic instalowanych wobec siebie w kształcie sześcianu. Takie rozwiązanie zapewniać ma ciągły przepływ świeżego powietrza z lewej i prawej strony oraz od góry. Drugim atutem rozwiązania jest łatwy dostęp do chłodnic podczas czyszczenia czy serwisowania. Case proponuje dwie przekładnie pod kątem modelu 921G. Pierwsza opcja to 4-biegowa z systemem inteligentego wyłączania sprzęgłą (ICCO). Oferuje ona 4 przełożenia do przodu i 3 do tyłu. Jest również skrzynia z pięcioma biegami do przodu. Przekładnia ProShift, bo o niej mowa gwarantuje trochę większą prędkość maksymalną (40 km/h), ma nieco krótsze biegi, blokadę przekładni hydrokinetycznej oraz funckję Power Inch zapewniającą proporcjonalną redukcję biegów w zależności od intensywności hamowania. Projektując kabinę 921G inżynierowie zadbali o zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa operatora. Przede wszystkim kabina spełnia normy ISO EN3449 oraz ISO EN13510 gwarantując wymagany stopień zabezpieczenia przed spadającymi przedmiotami oraz przed skutkami wywrócenia. Dostęp do kabiny jest lepszy niż w poprzednich modelach. Zadbano również o możliwie największe obniżenie poziomu hałasu do 68-69 dB. Aby zmniejszyć ilość przenoszonych wibracji fotel operatora wyposażono w aktywną amortyzację, system dynamicznego tłumienia oraz system absorpcji wstrząsów o niskiej częstotliwości. Kabina jest standardowo wyposażona w podstawowy zestaw filtrów powietrza, jednak na życzenie można zaopatrzyć swój model w filtry HEPA lub filtry z węglem aktywnym. Podnośnik ładowarki funkcjonuje dzięki zastosowaniu wydajnego układu hydraulicznego z podwójną pompą o wydatku 282 l/min. W ofercie Case dostępne są dwa wysięgniki: typu “Z” oraz XR o zwiększonym zasięgu. Maksymalne obciążenie wywracające na wprost w modelu 921G wynosi 17,5 tony, przy maksymalnym skręcie przegubu wartość ta spada do 15 ton. Trzeba natomiast zaznaczyć, że tak w przypadku ładowarek kołowych Case, jak i w przypadku pozostałych opisywanych maszyn wartości te są ściśle związane rodzajem zastosowanych ramion i wyborem łyżki. Przy czym maksymalna ładowność łyżki kształtuje się na poziomie 7,5 tony.

JCB

Ładowarka JCB 457 napędzana jest silnikiem MTU 6R1000 o pojemności 7,7 l i mocy 258 KM. Jak podkreśla sam producent w jednostce tej nie zastosowano filtra cząstek stałych. Aby osiągnąć normę emisji spalin Tier 4F jednostkę wyposażono w układ recyrkulacji gazów wydechowych EGR oraz układ selektywnej redukcji katalitycznej SCR. Pod pokrywą silnika zamontowano także napędzany hydraulicznie wentylator chłodzący, który automatycznie dostosowuje prędkość obrotową do temperatury otoczenia. Standardowo w JCB 457 montowana jest 4-biegowa przekładania. Warto jednak dodać, że w ramach wyposażenia dodatkowego dostępna jest również ciaśniej zestopniowana skrzynia 5-biegowa, którą wyposażono w blokadę sprzęgła hydrokinetycznego. Ładowarka wyposażona w tą jednostkę lepiej przyspiesza, lepiej radzi sobie podczas podjazdów i zapewnia krótsze cykle robocze. Producent daje do wyboru dwa typy ramion: sprzęg typu “Z” oraz ramię o wysokim momencie obrotowym (HT). Za optymalną pracę ramienia i urządzeń współpracujących dba układ hydrauliczny z podwójną pompą o wydatku 323 l/min. Obciążenie przy przechylaniu i pełnym skręcie ładowarki wynosi maksymalnie 13,4 tony. Przy maszynie wyprostowanej wskaźnik ten wzrasta do 15,9 tony. Masa ładowarki gotowej do pracy waha się między 20,2 a 21,5 tony i uzależniona jest od wersji wyposażenia, rodzaju wysięgnika oraz osprzętu. Trzeba również zaznaczyć, że producent w modelu 457 zastosował szereg rozwiązań konstrukcyjnych, które docelowo mają zmniejszać zużycie paliwa oraz samej ładowarki. Mowa między innymi o systemie automatycznego zmniejszania prędkości kół, funkcji opuszczania wysięgnika pod wpływem siły grawitacji czy systemu wyłączania maszyny na biegu jałowym. Kabina operatora została zaprojektowana ze smakiem i dużym wyczuciem. Wszystkie najważniejsze elementy zostały w niej logicznie rozmieszczone zostawiając przy tym operatorowi wystarczająco dużo miejsca. Całości dopełnia fakt zastosowania żółtych, charakterystycznych dla JCB wykończeń elementów kabiny. JCB podkreśla, że ładowarka 457 to konstrukcja wyjątkowo wytrzymała i trwała. Przed wprowadzeniem modelu na rynek wykonano setki rozmaitych testów, po których okazało się, że ładowarka gotowa jest do pracy w najtrudniejszych warunkach. Najczęściej kiedy mówi się o trudnych warunkach w kontekście ładowarek kołowych na myśl przychodzi wielogodzinna praca na zapylonym placu budowy w wysokiej temperaturze. Producent podkreśla, że w tym przypadku ładowarka 457 jest gotowa również do pracy w skrajnie odmiennych sytuacjach. Rozruch i praca w temperaturze nawet do -20 ºC nie stanowi dla żółtej maszyny problemu. Ładowarkę wyposażono także w bardziej wytrzymały i odporny na uszkodzenia przegub o przekroju skrzynkowym, który zachowuje optymalną sztywność przy pionowych i poziomych obciążeniach. Warto przy tym zaznaczyć, że maksymalny promień skrętu z oponami wynosi 5,88 m.

Liebherr

Żółta barwa nadwozia, szare błotniki, zderzak i zakola oraz biała kabina. Tak można opisać dowolną ładowarkę kołową Liebherr. Wśród kilku modeli producenta jest również maszyna o oznaczeniu L 550, której masa operacyjna wynosi 18 - 19 ton. Jej sercem jest 6-cylindrowy silnik o mocy maksymalnej 200 KM. Z silnikiem współpracuje automatyczna przekładnia CVT. Umożliwia ona bezstopniową regulację przyspieszenia we wszystkich zakresach prędkości bez zauważalnej zmiany przełożenia, a także jakichkolwiek zakłóceń w sile pociągowej. Liebherr podkreśla, że dostęp do wszystkich punktów wymagających codziennej konserwacji jest wygodny i czysty. Punkty serwisowe są łatwe do zobaczenia i dotarcia, a prace konserwacyjne można wykonywać wygodnie i bezpiecznie z ziemi. Warto również zwrócić uwagę na przestronną i widną kabinę. Wnętrze jest funkcjonalne i estetyczne, ale bez niepotrzebnego przepychu. Można odnieść wrażenie, że projektanci starali się, aby kabina była przede wszystkim praktyczna. Duża przednia szyba oraz dopasowane boczne okna sprawiają, że widoczność z kokpitu na wysięgnik jest bardzo dobra. Wielostopniowy układ klimatyzacji z nawiewami przy szybie i suficie jest dostępny w standardzie. Główny dżojstik sterujący umieszczono tradycyjnie z prawej strony. Jak twierdzi producent, umożliwia on wykonywanie wszystkich operacji roboczych i manewrowych z dużą precyzją i czułością. Oznacza to dokładną i bezpieczną obsługę, przy czym lewa ręka zawsze pozostaje na kierownicy. Liebherr umożliwia zastosowanie jednego z dwóch rodzajów ramion. Mowa o złączu typu "Z" wyposażonym w siłownik przechylny i stalową rurę poprzeczną oraz “przemysłowym ramieniu podnoszącym” z siłownikiem przechylnym, standardowo wyposażone szybkozłącze hydrauliczne. Oba rozwiązania różnią się nieco długością, możliwościami oraz przeznaczeniem. W pierwszym przypadku ciężar wywracający w pozycji na wprost wynosi maksymalnie 14,2 tony. Natomiast w drugim 12,7 tony. Przy pełnym skręcie przegubu wartości wynoszą odpowiednio 12,4 oraz 11 ton. Wszystkie dane odnoszą się do ładowarki wyposażonej w opony 23.5R25 L3. Tak jak wszystkie modele w naszym zestawieniu, tak i ładowarka L 550 to maszyna wyposażona w przegub skrętny. W tym wypadku promień zawracania mierzony na krawędzi opon wynosi 5,9 m.

Volvo

Pełną gamę ładowarek kołowych ma również Volvo. Oprócz mniejszych modeli kompaktowych Volvo oferuje także duże konstrukcje o masie roboczej od 11 do 56 ton. Mniej więcej w połowie tej grupy znajdują się modele 110H i 120H. Obie konstrukcje napędzane są tym samym silnikiem D8J o mocy maksymalnej wynoszącej odpowiednio 259 i 276 KM. Jest to sześciocylindrowy, rzędowy silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem, bezpośrednim wtryskiem paliwa Common Rail i chłodnicą powietrza doładowującego. Dzięki zastosowaniu układu recyrkulacji spalin (EGR) oraz systemu oczyszczania spalin (EATS) z katalizatorem utleniającym (DOC), filtrem cząstek stałych (DPF) i układem SCR silnik spełnia normę emisji spalin Tier 4F. W obu maszynach zastosowano także takie same 4-biegowe hydrokinetyczne przekładnie Volvo HTE 206C. Podczas wielogodzinnej pracy z dużym obciążeniem, w trudnych warunkach, automatycznie włącza się sterowany elektronicznie wentylator chłodzący. Jego zadaniem jest utrzymanie optymalnej temperatury kluczowych elementów silnika. Wentylator jest napędzany hydraulicznie i został wyposażony w opcję zmiany kierunku obrotów. Dzięki temu, wydmuchując powietrze umożliwia on oczyszczenie elementów chłodzących. Przy czym należy zaznaczyć, że włącza się on tylko wtedy, gdy jest potrzebny, aby nie zwiększać niepotrzebnie zużycia paliwa. Nie jest to jedyne rozwiązanie, które poprawia gospodarkę paliwową maszyny. Dba o nią również system OptiShift, który - jak zapewnia producent - pozwala nawet na 18-procentowe zmniejszenie zużycia oleju napędowego. Co więcej, specjaliści Volvo opracowali specjalny pedał gazu Eco. Gdy prędkość silnika zbliża się do granic ekonomicznej eksploatacji na pedał działa wsteczna siła wypychająca “zachęcająca” operatora do zdjęcia nogi z gazu. To również ma przyczynić się do zmniejszenia zużycia paliwa. Podobnie jak inteligentny układ hydrauliczny, który “wyczuwa” obciążenie wysięgnika dostarczając moc tylko wtedy, kiedy jest ona niezbędna. Maksymalne obciążenie wysięgnika w pozycji na wprost w mniejszej ładowarce waha się między 11,9 a 13,8 tony. W L120H zakres ten wynosi od 13 do 14,9 tony. Ciężar wywracający przy pełnym skręcie w modelu L120H wynosi maksymalnie 12,7 tony. Natomiast wysokość podnoszenia wynosi maksymalnie 4,6 m (w obu przypadkach) w zależności od zastosowanego wysięgnika i opon. Wysięgnik wyposażono w system równoległego prowadzenia łyżki TP oraz układ amortyzacji BSS. W przypadku obu ładowarek można stosować łyżki o pojemności od 2,6 do 9,5 m3. Masa robocza maszyny gotowej do pracy wynosi 18 do 20,7 tony w przypadku modelu L110H oraz od 18,5 do 21,6 tony w przypadku L120H. Różnice w masie są uzależnione od wyposażenia, rodzaju zastosowanej łyżki czy opon.
bk
fot. firmowe

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.