[ATB] Aktualności opony rolnicze

Camso Polska - Oferujemy rozwiązania

Data publikacji:

Bogaty, zróżnicowany i dynamiczny rynek ogumienia do maszyn budowlanych i pojazdów pozadrogowych stawia przed jego uczestnikami wysokie wymagania. Jak sobie z nimi radzi należąca do czołowych producentów i dostawców opon w tym segmencie firma Camso, w rozmowie z Grzegorzem Antosikiem mówi Krzysztof Polesiak, prezes spółki Camso Polska.

Co można powiedzieć o ofercie firmy Camso dla polskiego rynku, czy są jakieś nowości lub produkty promowane obecnie w szczególny sposób?
W segmencie maszyn budowlanych firma Camso tak naprawdę dysponuje na dzień dzisiejszy najszerszą gamą produktów do różnych aplikacji. Ważnym wyróżnikiem naszej oferty jest to, że nie mamy jednego typu opon do danego modelu maszyny, tylko kilka, które można dobierać do konkretnych warunków pracy, co powoduje, że wydajność sprzętu w danych warunkach jest znacznie wyższa, a koszty pracy na odpowiednio dobranych oponach zdecydowanie najniższe.
Jeśli chodzi o nowości, w segmencie do maszyn budowlanych proponujemy opony do koparko-ładowarek w wersji radialnej, które są u nas zupełnie nowym asortymentem, a także opony radialne do ładowarek kompaktowych oraz do wozideł przegubowych. To są trzy rodzaje produktów w tym segmencie, które między innymi będziemy aktualnie promować w szerszym zakresie.

Na rynku ogumienia do maszyn budowlanych panuje duża konkurencja. Czym firma Camso przekonuje klientów do swoich produktów?
My nie obiecujemy, tylko dostarczamy rozwiązania. To nas wyróżnia na tle innych firm oponiarskich, że nie proponujemy jedynie rozmiaru czy rodzaju opony, lecz dedykowany produkt pod konkretną aplikację. U nas klient otrzymuje po prostu gotowe rozwiązanie. Jeśli na przykład użytkownik pracuje w warunkach, w których łatwo mechanicznie uszkodzić oponę, możemy zaproponować jej wersję pełną. Jeśli z kolei wiemy, że klient ma problemy z trakcją, możemy zaoferować oponę dedykowaną do konkretnej nawierzchni. Gdy występuje natomiast duże ryzyko przebijania czy rozcinania opon, jeśli nie znajdziemy opony pełnej, możemy zaproponować wypełnienie ogumienia pneumatycznego elastomerem. Tak więc mamy mnóstwo rozwiązań dedykowanych właśnie do specyficznych warunków i zastosowań, co w połączeniu z wysoką jakością samego produktu pozwala zagwarantować klientowi najniższe koszty pracy.

Mocne wsparcie merytoryczne wymaga jednak dużego zaangażowania ze strony pracowników. W jaki sposób firma realizuje swoje założenia w zakresie obsługi?
Wszechstronne wsparcie i bycie blisko klienta jest jak najbardziej naszym priorytetem, nie bazujemy tylko na chęci zysku, lecz właśnie na proponowaniu odpowiednich rozwiązań. W dłuższej perspektywie jest to korzystne dla obu stron, bo rozwiązanie dedykowane do danych warunków pozwala użytkownikom osiągać najlepsze efekty zarówno pod kątem wydajności, jak i kosztów. Obecnie mamy w Polsce 9 pracowników desygnowanych do pracy w terenie, którzy wspierają te działania i są do dyspozycji klientów flotowych, ale też i użytkowników ostatecznych dysponujących mniejszą liczbą sprzętu. Na życzenie docieramy do nich i doradzamy najlepsze rozwiązania.

Jak ocenia Pan obecnie pozycję firmy Camso i udziały w rynku opon do maszyn budowlanych? Na ile polski rynek ogumienia różni się od europejskiego pod względem oferty czy preferowanych marek?
Jeśli chodzi o ogumienie do maszyn budowlanych, oceniam, że pod względem ilości sprzedaży jesteśmy w pierwszej trójce producentów. Co do udziałów w rynku, zależy on od segmentu ogumienia do różnych typów maszyn: czy to do miniładowarek, czy do koparek kołowych, czy nośników teleskopowych, czy jeszcze innych. W poszczególnych rodzajach opon nasz udział waha się od 17 do nawet 30 kilku procent, a łącznie można go szacować na średnio 20 do 20 kilku procent.
Jeśli mówimy o markach, nasz rynek zbytnio się już chyba nie różni od innych, choć można zaobserwować większy udział produktów zupełnie nieznanych marek dalekowschodnich, bo mimo wszystko presja najniższej ceny jest wciąż zauważalna. Jednak klienci coraz częściej zwracają też uwagę na jakość i trwałość ogumienia, widząc, że niska cena nie gwarantuje ani trwałości, ani dużych możliwości pracy. W przeszłości firmy, które nie miały pewności realizacji zadań w dłuższym okresie, zwykle nie inwestowały w ogumienie, natomiast teraz szukają trwałych, wytrzymałych, bezawaryjnych rozwiązań, które my staramy się im zapewnić.

Czy rosnąca sprzedaż maszyn budowlanych przekłada się w jakiś sposób na rynek ogumienia?
Jeśli chodzi o rynek wtórny, bezpośredniego przełożenia nie ma, bo przez dłuższy okres nowy sprzęt pracuje na fabrycznych oponach i będzie wymagał wymiany dopiero za jakiś czas, no chyba że dojdzie do uszkodzenia mechanicznego, eliminującego ogumienie z eksploatacji. Jednak u wielu klientów nowy sprzęt jest tak naprawdę uzupełnieniem potrzeb posiadanej już floty, a przecież starsze maszyny wymagają stałej obsługi i widzimy, że sprzedaż na rynku wtórnym również odbywa się w sposób bardziej aktywny niż wcześniej. Poza tym większy wolumen opon dostarczanych do fabryk na pierwsze wyposażenie zmniejsza oczywiście ilość towaru, który może trafić na rynek wtórny. Tak więc w tej chwili trzeba naprawdę doskonale planować potrzeby i zapasy, żeby nie zostać w pewnym momencie bez ogumienia. Mam jednak nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie w tym roku, przynajmniej u nas, gdy na rynku ogumienia pojawią się braki poszczególnych produktów. Oczywiście z naszej strony zawsze będziemy starali się zapewniać kompletną obsługę i najwyższą możliwą dostępność w jak najszerszym asortymencie.

Dziękujemy za rozmowę.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.