Digger - Dobre części, pewny serwis

Digger - Dobre części, pewny serwis

Na rynku części zamiennych panuje duża konkurencja, dlatego wiele firm stara się docierać do klientów z jak najpełniejszą paletą produktów oraz usług. Należy do nich również zabrzańska firma Digger, która oprócz bardzo bogatego asortymentu części, w tym do silników, materiałów eksploatacyjnych oraz osprzętu do maszyn, przede wszystkim Caterpillar, JCB, Komatsu i Volvo, oferuje również profesjonalny serwis, obejmujący przeglądy, naprawy i remonty różnych maszyn budowlanych.

Założyciel i właściciel firmy Digger - Przemysław Zep, swoją przygodę z maszynami budowlanymi zaczynał w nieistniejącej już dziś gliwickiej firmie Markop. – Tam pracowałem przez 7 lat, jednak kiedy biznes zaczął iść coraz gorzej, podjąłem decyzję o przejściu na własny rachunek. W końcu profil firmy Digger jest taki sam, jak mojego wcześniejszego pracodawcy – mówi właściciel firmy. – Firma Digger powstała w 2013 r. i dynamicznie się rozwija. Obecnie mam trzech mechaników specjalizujących się w konkretnych obszarach, np. hydraulika czy skrzynie biegów, dwa samochody serwisowe i ofertę części sprowadzanych z całego świata – dodaje Przemysław Zep.

Sprawdzona jakość

Jeśli chodzi o części do maszyn budowlanych, w firmie Digger można zaopatrzyć się nie tylko w pozycje pasujące do głównych marek - w magazynie o powierzchni ok. 400 m² znajduje się blisko 2 tys. podstawowych pozycji asortymentowych. – Sukcesywnie powiększamy asortyment, ostatnio o części do maszyn Doosan czy Hyundai. Sprowadzamy je głównie z Włoch, USA czy Turcji i stawiamy na sprawdzonych dostawców i sprawdzone produkty - nie interesują nas części słabej jakości. Doceniają to klienci, coraz częściej gotowi zapłacić więcej, ale za porządne produkty, nie najtańszą „chińszczyznę”. Cały czas szukamy jednak nowych partnerów handlowych i bierzemy próbne partie części, badając ich jakość - bazujemy tutaj na opiniach mechaników – przekonuje Przemysław Zep.
Jest to tym bardziej istotne, że zdaniem producenta jakość wykonania nowych maszyn pozostawia do życzenia. – Moim zdaniem jest w nich za dużo elektroniki, starsze maszyny były lepszej jakości, a koszt ich napraw i remontów jest znacznie niższy. Przykładowo rozwiązania typu Common Rail czy filtry np. DPF wpływają na czas pracy silnika. W efekcie zdarza się, iż nieraz robimy kompleksowe przeglądy i naprawy, np. skrzyni biegów czy innych kluczowych elementów w starszym rocznikowo sprzęcie – wyjaśnia właściciel firmy Digger. Przedsiębiorstwo świadczy również usługi tulejowania i regeneracji łyżek, siłowników, ramion, rozruszników, alternatorów czy pomp wtryskowych.

Serwis do dyspozycji

W zakresie serwisu kluczem jest wysoki poziom kompetencji mechaników. – Dobrze znamy te maszyny, od minikoparek po duże wozidła, zresztą doszkalamy się na bieżąco. A jakby co, wspieramy się dostępnymi katalogami. Nie są to jednak liczne przypadki, gdyż najczęściej awarie są powtarzalne i wynikające z błędów po stronie operatorów, którzy np. nie wymieniają odpowiednio często oleju. Na szczęście nie brak firm, zwłaszcza tych mniejszych, gdzie operatorzy bardzo dbają o sprzęt, na którym pracują i za który odpowiadają – mówi właściciel firmy Digger. Dodaje przy tym, iż w codziennym działaniu problemem są niejednokrotnie duże odległości, które musi pokonać serwis, działający nie tylko „wokół komina”, ale w całej Polsce - skutecznym remedium jest duża elastyczność firmy.
Z obserwacji Przemysława Zepa wynika, że coraz trudniej w branży mówić o czymś takim, jak przygotowanie maszyny do sezonu. – Także ze względu na coraz cieplejsze zimy sprzęt pracuje praktycznie na okrągło, w związku z czym i nasz serwis od początku roku ma co robić. Firmy nie mogą sobie pozwolić na przestoje, dlatego też niejednokrotnie mają „w rezerwie” starsze jednostki. Ciekawą szansą na przyszłość są pełne odbudowy maszyn - zainteresowanie tego typu usługami rośnie, bo naprawy nowych maszyn są piekielnie drogie – mówi. Również dlatego firma Digger zamierza dalej rozwijać swoją działalność - w planach jest m.in. powiększenie magazynu. – Chcemy sukcesywnie zwiększać stany magazynowe, aby klienci mogli jak najczęściej dostać produkt wprost „z półki”. Oczywiście nadal będziemy pielęgnować dobre relacje z naszymi kontrahentami, co też nasi klienci szczególnie sobie cenią – kończy Przemysław Zep.

Grzegorz Antosik

Reklama
Powiązane artykuły