[ATB] Wywiady [ATB] Aktualności

Hydrog. Teraz kolej na roboty

Data publikacji:
Tomasz Struzik, dyrektor handlowy firmy Hydrog.

Firma Hydrog z Łodzi jest liczącym się graczem na europejskim rynku maszyn budowlanych, a jej oferta skierowana jest głównie do branży budownictwa drogowego. Wdrażanie nowatorskich technologii tworzy sukces firmy. Jej asortyment zawiera nowoczesne produkty takie jak: maszyny do emulsji bitumicznej, bitumu i do mas zalewowych, do budowy i utrzymania poboczy dróg, do asfaltu twardolanego, remontery do napraw nawierzchni drogowych, do tego urządzenia do zamiatania i odśnieżania dróg, maszyny lotniskowe i kolejowe. Na temat obecnej sytuacji i planów, jakie ma firma Hydrog, w rozmowie z Grzegorzem Antosikiem mówi Tomasz Struzik, dyrektor handlowy łódzkiej firmy.

Działacie Państwo na rynku wewnętrznym jak i zewnętrznych. Na ile eksport odgrywa ważną rolę w Państwa firmie?
Można powiedzieć, że gorsza sytuacja na rynku światowym w ostatnich dwóch latach nie miała większego wpływu na naszą produkcję i sprzedaż, ponieważ wcześniej dokonaliśmy dywersyfikacji rynków i rozwinęliśmy naszą sieć dilerską, aby osiągać wyższe wyniki sprzedażowe. Jeszcze 20 lat temu rynek polski stanowił 70-80% naszego zbytu, dziś jest to około 20-30%. Eksportujemy nasze produkty w Europie, ale także w odległej Kanadzie, Indonezji czy Nowej Zelandii. Nie mamy też jakiegoś głównego produktu, nasze portfolio jest raczej równomiernie rozłożone sprzedażowo.

Ostatnie 2-3 lata to dla wielu producentów problemy z zaburzonymi łańcuchami dostaw. Jak to u Was wygląda?
To jest rzecz, na którą warto zwrócić uwagę. W porównaniu do konkurencji nasz potencjał produkcyjny jest wysoki. Chodzi tutaj o rozbudowany park maszynowy, nowoczesne hale produkcyjne, ilość pracowników, stabilną sytuację finansową i przede wszystkim bardzo mocną pozycję marki Hydrog na rynkach polskim i światowym.

Nieustannie inwestujemy i zwiększamy zapasy magazynowe ważnych podzespołów, jak np. silników spalinowych, hydrauliki siłowej, automatyki przemysłowej, ale także drobniejszych elementów, niezbędnych dla zachowania ciągłości produkcji. Maszyny produkujemy w sposób planowany po kilkadziesiąt sztuk jednocześnie, więc staramy się mieć zawsze zapas części zarówno produkcyjnych, jak i zamiennych, i eksploatacyjnych. W najtrudniejszym okresie zachowaliśmy ciągłość produkcji, nie było przestojów ani opóźnień w wykonywaniu umów. Nie mamy najtańszego produktu na rynku, ale nasza oferta jest zdecydowanie najkorzystniejsza w relacji „jakość - cena”, zachowujemy tak zwany „złoty środek”, jesteśmy też postrzegani jako solidny partner.

Mówiąc o cenach produktów, jak obecna sytuacja gospodarcza w Polsce i na świecie przekłada się na ceny maszyn Hydrog?
Oczywiste jest, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy ceny musiały wzrosnąć. Średni wzrost to ok. 4-8% zależności od produktu. Tak więc nadal wzrost ten nie koresponduje choćby z poziomem inflacji. Jednak rynek spowolnił, a na cenę mają wpływ nie tylko podaż i popyt, ale też nie do końca przewidywalne koszty produkcji.

Inwestycje drogowe są rozciągnięte w czasie, plany zakupowe inwestorów i ich realizacja to nawet 6-8 miesięcy, a często dłużej. To powoduje, że wcześniej ustalone warunki cenowe stają się dla nas wraz z upływającym czasem mniej korzystne w momencie samej realizacji kontraktu. Jednak nie robimy nerwowych ruchów, nie możemy pozwolić na to, aby niestabilna polityka cenowa zaburzyła naszą wiarygodność. Zdarza się zatem, że rentowność produkcji jest niższa od zakładanej ale zachowujemy ciągłość produkcji i nie mamy zwolnień pracowników.

Jaka jest zatem Państwa polityka w zakresie optymalizacji kosztów produkcji?
Jako fabryka maszyn mamy bardzo dobrze rozwiniętą strukturę pracy, organizację procesów itd. Ale nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej. Obecnie jesteśmy na etapie wymiany systemu zarządzania przedsiębiorstwem typu ERP na nowy, sprawniejszy, lepiej optymalizujący procesy w fabryce.

Dzięki niemu lepiej będą wykorzystywane zasoby ludzkie i produkcyjne fabryki, szczególnie w dynamicznie zmieniających się warunkach, na przykład po zmianie kolejności zleceń w harmonogramie produkcji czy w sytuacji, gdy wystąpi niespodziewana nieobecność pracownika, od którego w danym dniu zależy istotny etap działania. 

Kończąc wątek związany z turbulencjami na rynku, jaki jest dziś okres oczekiwania na maszynę z firmy Hydrog?
To zależy od produktu. Najczęściej realizacja umowy nie trwa dłużej niż około 3 do 6 tygodni, ale niektóre maszyny są dostępne praktycznie od ręki. Większość produkcji sprzedawana jest na bieżąco, nie robimy dużych zapasów na placu, ale staramy się w miarę szybko dostarczać maszyny klientowi.

W przypadku maszyn wykonywanych na specjalne zamówienie, czas realizacji jest oczywiście dłuższy. To może być nawet kilka miesięcy. Natomiast jeżeli już określony zostanie konkretny termin realizacji, to zostaje on przez nas zachowany i klient otrzymuje maszynę w spodziewanym czasie. Jeżeli zdarzają się jakieś opóźnienia, to są one niezależne od nas, np. spowodowane opóźnieniem w dostawie podwozia samochodu ciężarowego, które mamy zabudować maszyną. 

Na rynku widać spowolnienie, sytuacja geopolityczna jest niestabilna. Klienci trochę boją się inwestować, ale powoli to się zmienia. Liczymy, że większa stabilność na wschodzie znormalizuje sytuację. W Europie Zachodniej jest dużo spokojniej, widoczne było to m.in. na ostatnich targach Bauma 2022, na których byliśmy jako wystawca z bogatą ekspozycją maszyn, podczas których było bardzo dużo odwiedzających i kryzysu jakoś nie było widać.

Jak będzie się według Państwa kształtowała sytuacja rynkowa w Polsce w odniesieniu do oczekiwanych środków unijnych i dalszych perspektyw na rynku budowlanym?
Cóż, odpowiedź na to pytanie to w obecnej sytuacji politycznej w Polsce trochę wróżenie z fusów aczkolwiek zbliżają się wybory i sytuacja może ulec zmianie. My mamy nadzieję na stosunkowo szybkie odblokowanie środków unijnych i wzrost inwestycji. Teoretycznie prognozy ekonomistów i ekspertów na 2023 r. i lata późniejsze nie są zbyt optymistyczne, aczkolwiek nasze wnioski z rozmów z klientami i ich własne opinie często bywają obiecujące.

Wielu z nich ma portfel zamówień wypełniony z nawiązką i z optymizmem patrzy w przyszłość. Jeśli chodzi o działanie naszej fabryki, to ewentualny spadek koniunktury na rynku polskim nie stanowi dla nas najistotniejszego ryzyka i nie spowoduje zaburzeń w działaniu fabryki oraz w ciągłości produkcji. Tak czy inaczej, drogi trzeba będzie utrzymywać. W sytuacji kryzysowej klient kładzie jeszcze mocniejszy nacisk na wybór sprzętu lepszego i bardziej niezawodnego oraz takiego, który będzie można utrzymać w sprawności przez następne lata dzięki dostępności części zamiennych i serwisu. My spełniamy te oczekiwania. 

Jakie plany ma firma Hydrog na najbliższe 2-3 lata w zakresie rozwoju asortymentu i produkcji?
Nasze plany trochę spowolniły ze względu na sytuację gospodarczą oraz przeciągające się procedury administracyjne. Mamy zamiar wybudować nową halę produkcyjną ponieważ planujemy zwiększyć wydajność produkcji. Zapotrzebowanie rynku na nasze maszyny jest wciąż duże. Mamy rozwinięty dział badawczo-rozwojowy. Oczywiście planujemy wdrożyć nowe projekty i wprowadzić innowacyjne maszyny do oferty, ale jeszcze za wcześnie, aby o nich mówić. Firma zatrudnia obecnie około 140 osób, ale zatrudnienie z całą pewnością wzrośnie. Produkujemy około tysiąca różnych maszyn rocznie, tak więc na rynku jest ich już kilkadziesiąt tysięcy.

Planujemy w nowej hali umieścić m.in. roboty spawalnicze. Powtarzalność produkcji jest coraz większa i roboty usprawnią działanie fabryki. Od lat mamy rozbudowany dział nowoczesnych obrabiarek sterowanych numerycznie i ich zakup był uzasadniony przy produkcji seryjnej. Ten dział mamy więc rozbudowany, teraz kolej na kolejne. Do tego dojdzie systemowa automatyzacja procesowa, o której już wspominałem.
Struktura sprzedażowa firmy wygląda tak, że w Polsce sprzedajemy maszyny z poziomu fabryki, z działu handlowego. Natomiast na rynkach zagranicznych działają nasi dilerzy.

Serwis fabryczny mamy w Polsce, za granicą organizują go profesjonalni dilerzy. My zapewniamy im pełne wsparcie, szkolenia, instrukcje serwisowe, support online itd. Bezpośrednia diagnostyka online jest zorganizowana w sposób bardzo skuteczny. Coś, co 20-30 lat temu było niemożliwe, dziś odbywa się w kilka minut różnymi kanałami komunikacji, nawet wtedy, gdy maszyna znajduje się na drugiej półkuli. Prawo obliguje nas do tego, żeby zapewnić dostępność części zamiennych do maszyn przez okres 10 lat ale w większości przypadków czas ten jest co najmniej dwukrotnie dłuższy. Klienci zdecydowanie to doceniają. 

Dziękujemy za rozmowę.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.