[ATB] Budownictwo

Jak dobrze wydać 5 mld zł na drogi lokalne? Propozycje z samorządu

Data publikacji:

Na jesieni ma powstać specjalny fundusz dla dróg lokalnych. Jego utworzenie zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Wiadomo, że ma być 5 mld zł, i wszystko wskazuje na to, że jest to kwota do wydania w pierwszym roku funkcjonowania funduszu. Nie wiadomo na razie w jaki sposób środki będą dzielone.

„W tym roku tworzymy fundusz 5 mld zł, który będzie wykorzystywany w roku przyszłym. Ale w przyszłym dołożymy kolejne pieniądze. A więc to nie jest tak, że to jest np. 5 mld zł na trzy lata” – ujawnił szczegóły planowanego programu Mateusz Morawiecki na antenie Polsat News. „W kolejnym roku będzie to kolejne co najmniej 2 mld zł, może 3 mld zł” – dodał premier.

Powiaty: To duży wzrost

– Gdyby te 5 mld zł było w skali jednego roku, byłaby to wspaniała wiadomość – ocenia Ludwik Węgrzyn, starosta bocheński i prezes Związku Powiatów Polskich.
W stosunku do środków, które były dostępne dla samorządów do tej pory, oznaczałoby to duży wzrost. Zapowiedziana kwota przewyższa całkowitą wartość obecnego Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016-2019, gdzie do rozdysponowania w ciągu 4 lat jest 3,8 mld zł.
W ramach wspomnianego programu, na rok 2018 samorządy otrzymały 800 mln zł dotacji. Niedawno rząd dorzucił do tych środków kolejnych 500 mln zł. – Dziękujemy za to – mówi przedstawiciel powiatów, ale przypomina jednocześnie, że te dodatkowe środki to w zasadzie wyrównanie kwoty, która została w poprzednich latach samorządom „zabrana”. W wieloletnim programie dla dróg lokalnych – na rok 2017 pierwotnie planowany był 1 mld zł, ale ostatecznie w budżecie zapisano 200 mln mniej, na 2018 rok miało być 1,1 mld zł, ale kwota ta w uchwale budżetowej została zredukowana o 300 mln zł. W sumie daje to dokładnie tyle, ile obecnie dodatkowo na drogi lokalne rozdzielą wojewodowie.

Algorytm zamiast decyzji ministra

Nie zmienia to faktu, że pieniądze te są potrzebne, na co wskazuje nie tylko stan wielu dróg lokalnych, ale i zainteresowanie samorządów otrzymaniem dotacji – lista samorządów, które wnioskują o dotację jest co najmniej dwukrotnie dłuższa od tej, na której wskazane są wnioski z przyznanym dofinansowaniem. Jednak, żeby dodatkowe środki pozwalały na rozsądne planowanie wydatków drogowych na szczeblu lokalnym, dla samorządów ważne są nie tylko kwoty dotacji, ale i sposób ich rozdysponowania.
– Na razie te programy są oderwane od rzeczywistości – ocenia prezes ZPP wskazując, że obecnie to minister w Warszawie decyduje o tym, który odcinek drogi w konkretnym miejscu zostanie wyremontowany. 
Jego zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie algorytmu podziału dotacji. Wówczas, każdy samorząd znając wielkość i specyfikę swojej sieci mógłby oszacować na jakie pieniądze ma szansę i jakie inwestycje może w związku z tym planować.
– My naprawdę racjonalnie gospodarujemy pieniędzmi, na bieżąco mając nad sobą kontrolę społeczną – dodaje przedstawiciel samorządów.
Algorytm powinien oczywiście uwzględniać m.in. liczbę kilometrów dróg nieutwardzonych – bo takie są jeszcze w wielu powiatach – czy liczbę obiektów inżynierskich, których remont jest bardziej kosztowny.

Znak czasów – potrzeba elastyczności

Zdaniem Ludwika Węgrzyna, potrzeba też większej elastyczności w zasadach wydawania środków w ramach dotacji. Ten czynnik nabiera szczególnego znaczenia w ostatnim czasie, a wiąże się przede wszystkim z rosnącymi kosztami budowy i remontów dróg. Ceny oferowane w przetargach coraz częściej są wyższe od tych, które wynikają z kosztorysów inwestorskich. Jeśli różnica, co nierzadkie, jest bardzo duża, przetargi są unieważniane. W przypadku zadania realizowanego ze środków własnych, gdy brakuje do najniższej ceny, inwestor może ogłosić kolejny przetarg, ograniczając zakres zadania. W ten sposób wyremontuje kilometr czy dwa mniej, ale idzie do przodu. W przypadku zadania dotowanego, trzeba się trzymać zgłoszonego zakresu, co oznacza, że gdy nie ma środków, by dołożyć do najtańszej oferty, zadanie nie zostanie zrealizowane w ogóle. Nie będzie efektu dla mieszkańców, a praca związana z przygotowaniem inwestycji i przetargu idzie na marne. – My nie chcemy się bawić w administrację, tylko remontować drogi – mówi Ludwik Węgrzyn.

Ile trzeba dołożyć

Istotne dla samorządów, zwłaszcza powiatowych, które w zasadzie nie mają dochodów własnych, jest także to ile, do otrzymanej dotacji, trzeba będzie dołożyć. – Idealne proporcje to 80 proc. dotacji, 20 proc. wkładu własnego. Dla wielu jednostek na poziomie lokalnym zapewnienie wkładu własnego oznacza konieczność zadłużenia się. Obecnie samorządy lokalne – powiaty i gminy - w ramach dotacji z budżetu centralnego mają do dyspozycji środki w ramach Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej – w tym roku to 800 mln zł. Oprócz tego między samorządy corocznie dzielonych jest ok. 300 mln zł w ramach rezerwy subwencji ogólnej. Nowy fundusz dla dróg lokalnych ma powstać na jesieni tego roku. Jeszcze nie poznaliśmy szczegółów planowanego rozwiązania.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.