Jazon - Słuch dobrze wykształcony

Jazon - Słuch dobrze wykształcony

Podstawowy asortyment firmy Jazon stanowią ręczne narzędzia i urządzenia do układania i cięcia kostki brukowej oraz innych ceramicznych i betonowych elementów wykończenia nawierzchni. W ofercie białostockiego przedsiębiorstwa nie brak jednak także bardziej zaawansowanych technicznie maszyn, znacznie ułatwiających prace brukarskie, co też firma zaprezentowała podczas kwietniowej Baumy. Targi te stanowiły zarazem doskonałą okazję do spotkania z Janem Zadykowiczem, prezesem zarządu białostockiej spółki, z którym rozmawia Grzegorz Antosik.

Który to już Państwa raz jako wystawca podczas targów Bauma? Jakie efekty przynosi tak aktywna obecność podczas wystawy w Monachium?
Jesteśmy już po raz trzeci wystawcą na Baumie. Nasza marka i narzędzia pod nią się kryjące są przedstawiane szerokiej klienteli z całego świata. Każdy kolejny raz to potwierdzanie u tych potencjalnych klientów, że marka Jazon istnieje i cały czas się rozwija. Bauma to dla nas jedyna istotna impreza o zasięgu ogólnoświatowym. Naszym głównym celem nie jest zdobycie jedynie klienta niemieckiego, bo rynek Niemiec ma swoją specyfikę, natomiast tutaj mamy relatywnie najtańszy kontakt z kontrahentami z innych krajów. Konkurencja też nie śpi, dlatego też mamy możliwość skonfrontowania swojej oferty i czerpania inspiracji - oglądając produkty konkurencji i rozmawiając z użytkownikami - do wprowadzania nowych urządzeń czy rozwiązań technicznych. W końcu kraje rozwinięte żyją w dużej mierze dzięki inspiracjom i dobrze wykonanym kopiom. Wszystkie podróże kształcą i chcemy wynieść z nich jak najwięcej. Pamiętamy oczywiście o wymogach ochrony intelektualnej. Na naszym stoisku mamy też kilkanaście rozwiązań, które objęte są różnego rodzaju ochroną patentową.

Z jakimi produktami przede wszystkich wychodzicie „frontem” do klienta?
Są to przede wszystkim zmechanizowane technologie ułatwiające pracę. Naszą filozofią jest tworzenie technologii łatwych w użytkowaniu, łatwych do nauczenia się przez pracowników o niewysokich kwalifikacjach. Stąd wprowadzamy rozwiązania, które oszczędzają zdrowie - nie nadwerężają kręgosłupa, a jednocześnie ułatwiają i przyspieszają wykonywanie zadań finalnych. Od nowoczesności nie uciekamy, więc techniki sterowania - oczywiście łatwe w obsłudze - tezż wchodzą w rachubę. Taka polityka przynosi dobre efekty - obecnie eksport firmy stanowi już około 60% obrotów. Główne rynki zbytu to: Szwajcaria, Białoruś, Wielka Brytania czy Francja.
Jeśli zaś chodzi o nasze nowości, jest wśród nich m.in. układarka do układania struktur drogowych, placów czy chodników, ułatwiająca pracę i zwiększająca wydajność. Uniwersalne narzędzie rozszerza możliwości maszyn takich jak: ładowarki, koparki czy koparko-ładowarki, głównie średniej wielkości, a także ogranicza potrzeby ludzkie na placu budowy. Te technologie są przystępne cenowo, a jednocześnie istotnie zwiększają wydajność. W efekcie nasze produkty są skierowane głównie do firm małych i średniej wielkości.

Jak to się ma do coraz większych potrzeb rynku pracy?
Widzimy coraz większy niedosyt rąk do pracy. Każda skomplikowana maszyna jest na tyle mądra, o ile operator jest w stanie tę mądrość wykorzystać. Ona sama nie zrobi nic więcej. A zanim dojdziemy do poziomu Przemysłu 4.0, gdzie sztuczna inteligencja zastąpi nas w wielu czynnościach, trochę czasu upłynie. Choć czas ten płynie bardzo szybko.

Skoro tak, to w jakim kierunku zmierza postęp techniczny?
Będzie postępował w kierunku optymalizacji procesów organizacyjnych, jak również sprzętowych w wykonywaniu zadań. Budownictwo to zbiór zadań skończonych, podobnych do siebie przy wykorzystaniu podobnych komponentów, acz różnych w swojej specyfice, gdyż finalny produkt jest zawsze w pewnym sensie unikalny. Dlatego też możliwości układania rebusu organizacyjnego, jak również materiałowego czy sprzętowego w tych zadaniach, są dość szerokie. I ci, którzy będą w stanie najszybciej te rebusy układać, będą wygrywać. My swoją ofertą staramy się wspierać takie możliwości.

A w jaki sposób radzić sobie z coraz większą automatyzacją pewnych czynności, a co za tym idzie, mniejszym zaangażowaniem człowieka?
We wszystkim co robimy, musimy myśleć o człowieku. Człowiek nigdy nie zostanie wyeliminowany z procesu budowlanego. W dużej mierze zastępuje się naszą, ludzką pracę, ale w wytwórczości masowej. W każdej branży trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. Jednym z dziesięciu wyszczególnionych elementów rewolucji przemysłowej nr 4 jest automobilność, czyli pojazdy autonomiczne, w szerokim rozumieniu. Co jednak te pojazdy będą wybierać w sytuacjach nagłych? Pewnie mniejsze zło, co oznacza, że już na samą myśl o konsekwencjach nasza wyobraźnia szybko zaczyna działać. Póki co my, ludzie mamy sporo do zrobienia. Na dziś nie boimy się o pracę, bo nawet jeśli maszyny będą współpracowały z maszynami, to do końca przecież np. nie będą się same naprawiać. I w tym chociażby widzę naszą rolę w przyszłości jako inżynierowie, ludzie z wykształceniem technicznym, mający zdolności do kreowania czy zmiany. Możemy spać spokojnie. Również niewiele grozi osobom z kadry zarządzającej, bo organizatorzy będą potrzebni - ale decydujący będzie tutaj numer PESEL…
W każdej firmie bez wyjątku osoby zatrudnione można podzielić według proporcji 50/30/20. Pierwsza grupa, najliczniejsza, pracuje pełną parą, gdy „szef patrzy”. Druga grupa jest przystosowana do kreowania, podążania ustalonymi ścieżkami i do współdziałania, natomiast ta najmniej liczebna powinna nosić koszulki - „jestem kosztem”. I jak dotrzeć do przeciętnego człowieka, że od niego też coś zależy? Dzisiaj rewolucja to przede wszystkim zmiana nas, zmiana mentalności.
Oczywiście nikt do końca nie wie, jak to się będzie rozwijało. W końcu każda rewolucja pochłania jakieś ofiary. Pytanie, jaka będzie ich skala i w jakim czasie będziemy w stanie się dostosować do zachodzących zmian? Nie ma alternatywy, próbujemy „być w trendzie”. Może nie jesteśmy sławnymi wirtuozami, żeby grać na wielkich scenach, ale mamy na tyle wykształcony słuch i umiejętności, aby słyszeć, co grają ci najlepsi, aby móc za nimi podążać i im dorównywać.

Dziękujemy za rozmowę.


Reklama
Powiązane artykuły