Przetargi i opóźnienia przyczyną kłopotów inwestorów

Przetargi i opóźnienia przyczyną kłopotów inwestorów

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomivcznej (CALPE) przedstawiły analizę braku waloryzacji kontraktów na prace budowlane.

Wydłużanie się procesu rozstrzygania przetargów przyczynia się do gwałtownego wzrostu kosztów i wydłużenia czasu realizacji inwestycji. - W przypadku umów na budowę dróg ekspresowych i autostrad podpisanych w 2018 r., średni czas od ogłoszenia przetargu do zawarcia umowy z wykonawcą wyniósł ponad 723 dni – to o 2/3 dłużej niż jeszcze w 2014 r., kiedy przeciętny okres oczekiwania wynosił ok. 433 dni.-  Długość okresu od otwarcia ofert do podpisania umowy w tym samym czasie wydłużył się natomiast dwukrotnie – z ponad 118 dni w 2014 r. do prawie 241 w roku 2018. W skrajnych przypadkach czas oczekiwania na podpisanie umowy od momentu złożenia oferty zajmował nawet około roku - mówi Marek Kowalski, przewodniczący FPP, prezes CALPE.  Tymczasem zgodnie z tzw. regułą n+3 rozliczania projektów, realizacja wszelkich wydatków powinna nastąpić w ciągu trzech lat od zamknięcia perspektywy finansowej.– W warunkach ograniczonych dostępnych zasobów kadrowych na rynku oraz podaży materiałów wykorzystywanych w toku realizowanych prac, opóźnienia przyczyniają się do gwałtownego wzrostu kosztów realizacji inwestycji. Tworzy to niestabilne i mało przewidywalne otoczenie rynkowe, co wpływa na wysokość cen ofertowych oraz zagraża dalszej kontynuacji inwestycji w toku – dodaje Marek Kowalski.
Dodatkowym problemem związanym z przedłużającym się czasem oczekiwania na zawarcie umowy po złożeniu oferty jest to, że warunki, w których może dość do jej podpisania, zaczynają w coraz większym stopniu odbiegać od tych, jakie panowały w czasie przygotowywania oferty przez potencjalnego wykonawcę.

 


Reklama
Powiązane artykuły