Tegoroczna premiera firmy Dressta to spycharka Dressta TD-16N. Zaprojektowana praktycznie od podstaw maszyna wyznacza wyśrubowane standardy w zakresie widoczności, komfortu pracy i bezpieczeństwa.
Zaczęliśmy dosłownie od operatora, lemiesza i gąsienic, a następnie zbudowaliśmy wszystko wokół nich bez żadnych kompromisów – wspomina Edward Wagner, dyrektor wykonawczy ds. nowych technologii w firmie Dressta. Ważąca nieco ponad
19t spycharka TD-16N wyposażona jest w silnik o mocy 170 KM i hydrostatyczny układ napędowy. Konstruktorzy maszyny postawili na centralnie zamontowaną kabinę i stosunkowo mocno pochylone pokrywy nadwozia. Spycharka Dressty w wyposażeniu standardowym ma 6-pozycyjny lemiesz (sterowany za pomocą elektrohydraulicznego dżojstika) i fabryczne przygotowanie pod systemy niwelacyjne 2D i 3D.
A skoro tak dużo zrobiono w zakresie komfortu i bezpieczeństwa pracy, czas wyłożyć karty na stół. Dressta przede wszystkim zapewnia znakomitą widoczność z obficie przeszklonej kabiny operatora - według producenta kąt widzenia wynosi 309°. To rzecz jasna nie wszystko, bo są m.in. nie nastręczające większych problemów z wchodzeniem antypoślizgowe stopnie wraz z dwiema poręczami. Poza tym wszystkie punkty codziennej obsługi i kontroli są dostępne z poziomu podłoża.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atb 04/2020 - zamów:
Bezpłatny egzemplarz prenumeratę
Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:
Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę