Opinie użytkowników 40 działek, jeden problem – dlaczego rolnik wybrał opryskiwacz Kuhn Altis 2? Data publikacji: 11.04.2026 Na mapie wygląda to niepozornie - 140 ha ziemi w okolicach Kwieciszewa koło Mogilna w woj. kujawsko-pomorskim. W praktyce to jednak ponad 40 działek rozrzuconych w promieniu 10 km od gospodarstwa. To właśnie ta specyfika, a nie sama powierzchnia, w największym stopniu kształtuje decyzje technologiczne Grzegorza Widomskiego.Gospodarstwo funkcjonuje w warunkach, które trudno nazwać komfortowymi. Działki są niewielkie, często nieregularne, z przeszkodami w postaci słupów energetycznych. Do tego dochodzi zróżnicowanie gleb - od III do V klasy - oraz z roku na rok coraz bardziej odczuwalna susza. Przy takiej strukturze każdy przejazd, każdy nawrót i każda decyzja sprzętowa zaczynają mieć znaczenie. I to właśnie codzienna praktyka, a nie katalogi producentów, doprowadziła do zmiany jednego z kluczowych elementów parku maszynowego.Od zaczepianego do zawieszanegoPrzez lata w gospodarstwie pracował opryskiwacz zaczepiany Krukowiak Goliat, ze zbiornikiem o pojemności 2500 l i belką roboczą o szerokości 18 m. Sprawdzał się na dużych polach, ale w realiach Kwieciszewa szybko ujawniły się jego ograniczenia. Manewrowanie między słupami, cofanie na wąskich uwrociach i trudności z precyzyjnym dojazdem powodowały straty. – Finalnie więcej było pougniatane niż opryskane – wspomina Grzegorz Widomski. Zmiana była więc decyzją praktyczną, choć niepozbawioną wątpliwości. Zamiast kolejnego opryskiwacza zaczepianego, w 2018 r. wybór padł na zawieszany model Kuhn Altis 2 współpracujący z przednim zbiornikiem PF 1000. Grzegorz Widomski o swoich doświadczeniach z maszynami Kuhn: to nie efekt jednorazowej decyzji zakupowej, lecz wynik niemal trzech dekad pracy ze sprzętem tej marki. Belka o szerokości 20 m została dobrana pod siewnik 4-metrowy, dzięki czemu wpisuje się w układ ścieżek technologicznych. „Samojezdny dla ubogich”, ale dopasowanySam pomysł nie spotkał się początkowo z entuzjazmem otoczenia. Rolnik jednak postawił na własne doświadczenie. Dziś określa swój zestaw z ironią: – To jest wersja opryskiwacza samojezdnego dla ubogich – mówi. W praktyce oznacza to kompromis między kosztami a funkcjonalnością, który w tym gospodarstwie po prostu działa.Współpracujący z ciągnikiem Deutz-Fahr Agrotron zestaw składa się ze zbiornika tylnego o pojemności 1800 l oraz przedniego 1100 l, co daje łącznie nawet ok. 3000 l cieczy roboczej. Przy dawce 200 l/ha pozwala to na wykonanie zabiegu na około 15 ha bez konieczności tankowania. Belka o szerokości 20 m została dobrana pod siewnik 4-metrowy, dzięki czemu wpisuje się w układ ścieżek technologicznych. Każda jej strona może być sterowana niezależnie, co znacząco ułatwia pracę na nieregularnych działkach i w pobliżu przeszkód. W praktyce największą różnicę robi jednak manewrowość - możliwość podjazdu pod słup, złożenia części belki i precyzyjnego dokończenia oprysku.Technika i codzienność pracyMaszyna wyposażona jest w system zmiennego dawkowania, który automatycznie dostosowuje wydajność pompy do prędkości jazdy. Podczas zjazdu ogranicza ciśnienie, a przy podjeździe je zwiększa, utrzymując stałą dawkę cieczy. To rozwiązanie poprawia precyzję, ale ma też swoje konsekwencje eksploatacyjne. – Te membrany non-stop pracują i po pewnym czasie się wyrabiają – tłumaczy rolnik. Ich wymiana realizowana przez serwis oznacza niemały koszt - nawet 6 tys. zł, który można jednak znacząco ograniczyć - wystarczy samodzielny zakup części i naprawa we własnym zakresie.Co szczególnie ważne, maszyna nie sprawia większych problemów, choć wymaga uwagi. – Czujnik przepływu trzeba czyścić kilka razy w sezonie, a niektóre elementy konstrukcyjne mogłyby być nieco solidniejsze – zauważa użytkownik.Większa wydajność, większa logistykaDodatkowy zbiornik przedni to przede wszystkim zaleta, choć nie należy zapominać o tym, że również dodatkowa praca. Przygotowanie cieczy roboczej wymaga etapowego napełniania i przepompowywania, co zwykle zajmuje około 30-40 minut.W praktyce jednak większa pojemność szybko rekompensuje ten czas, szczególnie przy oddalonych działkach. Co ważne, zestaw pozwala na pracę w różnych konfiguracjach. – Kiedy wyjeżdżam na mniejszą działkę - nawet do 10 ha, nie mam potrzeby zaczepiać zbiornika przedniego – wyjaśnia rolnik. Ta elastyczność okazuje się jednym z największych atutów rozwiązania.Maszyny i doświadczenieDoświadczenia z maszynami Kuhn w gospodarstwie Grzegorza Widomskiego nie są efektem jednorazowej decyzji zakupowej, lecz konsekwencją prawie trzech dekad pracy ze sprzętem tej marki. Wszystko zaczęło się w 1999 roku od sprowadzonego z Danii pięcioskibowego pługa, który - jak podkreśla rolnik - stał się punktem odniesienia dla kolejnych inwestycji. To właśnie pozytywne doświadczenia z jego eksploatacji sprawiły, że przy kolejnych zakupach wybór naturalnie kierował się w stronę tego samego producenta. W gospodarstwie pojawił się najpierw siewnik punktowy do kukurydzy - sześciorzędowy Optimer, bogato wyposażony model z dużym, 950-litrowym zbiornikiem nawozu i komputerem sterującym wysiewem - a następnie większy, siedmioskibowy pług obracalny Vari-Manager z pełną hydrauliką, umożliwiający sterowanie funkcjami roboczymi bezpośrednio z kabiny ciągnika. Uzupełnieniem zestawu stał się rozsiewacz nawozów Axis 30.2, wyposażony w nadstawki, plandekę oraz system wysiewu granicznego. Choć w tym przypadku rolnik z Kwieciszewa zrezygnował z systemu ISOBUS ze względu na koszty, maszyna wpisuje się w przyjętą w gospodarstwie filozofię - prostych, ale sprawdzonych rozwiązań. Jak podkreśla rolnik, kolejne decyzje nie wynikały z przywiązania do marki jako takiej, lecz z doświadczenia w pracy. Skoro pierwsze maszyny sprawdziły się w praktyce, wybór następnych był w pewnym sensie naturalną kontynuacją - próbą ograniczenia ryzyka w warunkach, w których każda inwestycja musi być dobrze uzasadniona. Grzegorz Antosik Redaktor naczelny atr express KuhnKuhn Maszyny RolniczePowiązane artykułyKuhn Highlander - nowy kultywator do ścierniska 24.05.2026 Nowe zgrabiarki Kuhn – modele GA 14231 i GA 7631 P w ofercie 26.03.2026 Kuhn notuje wzrost zamówień 05.03.2026 Nowość Kuhn: głębosz DT do ciężkich gleb i głębokiej uprawy 30.01.2026 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęWyzwania klimatyczne, niedobór kadry - wyzwania na targi GaLaBau 2026 Zamknięty transfer środków ochrony roślin z Lechler Closed Transfer SystemReklamaNajnowsze artykuły:Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Hexagon na bauma 2025: automatyzacja maszyn budowlanych 24.07.2026 Xwatch MK2: nowy system bezpieczeństwa maszyn 23.07.2026 Fliegl F-CON kończy z plątaniną przewodów przy naczepach 22.07.2026 Reklama