Opinie użytkowników

Agromarket - Na zakupy do Wiewiecka

Data publikacji:

W należącym do Roberta Ogrodnika z m. Kłębowiec w Zachodniopomorskiem gospodarstwie rolnym uprawia się głównie zboża i rzepak, a także hoduje trzodę chlewną. Skala prowadzonej produkcji wymaga nowoczesnego parku maszynowego, w którym pierwsze skrzypce odgrywa sprzęt zakupiony w firmie Agromarket z Wiewiecka, m.in. ciągniki Case i maszyny Vӓderstad.

Rolnik spod Wałcza współpracę z firmą Agromarket rozpoczął w 2008 r. Wtedy do gospodarstwa trafił kombajn Laverda 205 REV z hederem o szerokości 4,85 m. – Rozmawialiśmy na targach o kombajnie, choć jeszcze nie o jego zakupie. Już jednak dwa dni później przedstawiciele Agromarketu zostawili go u nas na podwórku, po czym… wrócili do firmy. Wzięliśmy go w leasing, a że sprawdził się - po roku wykupiliśmy - przy okazji kupując też ciągnik Puma 155 – wspomina Robert Ogrodnik. Generalnie dobór sprzętu do parku maszynowego, w tym także ciągników, odbywa się zawsze pod konkretne potrzeby i nie inaczej było z Case`ami. – Ciągnik Puma 195 dołączył do nas, bo do parku maszynowego dołączyły maszyny Vӓderstada - agregat Cultus 300 i brona talerzowa Carrier 500. Z kolei zakupiony w ub. roku ciągnik Puma 130 jeździ z zaczepianym opryskiwaczem Kverneland Rau Ikarus A28 z belką o szerokości roboczej 18 m – wylicza Robert Ogrodnik.

Pozytywy Pumy

Rolnik nie kryje zadowolenia z ciągników marki Case. – Wystarczy lać paliwo i regularnie je serwisować - zmieniać filtry i oleje silnikowe - co 300-350 mth, a w skrzyni biegów - co 1000 mth. Są to bardzo przyjemne ciągniki, dobrze się na nich pracuje. W odpowiednio wyposażonej kabinie jest przyjemnie i komfortowo. I choć czasem spędza się w niej nawet 12 h, nic złego się nie dzieje, nadal chce się pracować. Sąsiedzi się nawet śmieją, że kupiliśmy sobie nowe ciągniki i teraz z kabiny nie wychodzimy – recenzuje rolnik. – Sprawdza się przy tym szereg rozwiązań w ciągnikach, które w porównaniu do wcześniej wykorzystywanych Ursusów czy Crystala, to prawdziwa technologiczna przepaść. Z ciągnikami nie było jeszcze żadnej przygody. Co ważne dwa większe Case`y są z przednim TUZ-em, a Puma 195 również z „miękką” osią. Case ma także dwa rewersy, zarówno w prawej, jak i w lewej ręce. Dzięki temu wydajność jest znacznie wyższa - w związku z tym, jak kiedyś siałem agregatem Kongskilde Masterline 18 ha na dobę, tak teraz mogę obsiać w tym samym czasie 24 ha. Jest to zaleta bezstopniowej skrzyni biegów, dzięki której nie ma problemów z precyzją prac polowych, np. z utrzymaniem jednakowej dawki środków ochrony roślin podawanych z prędkością 11-12 km/h. Wcześniej trzema ciągnikami mogliśmy w ciągu dnia zaorać około 18 ha, teraz to samo robi jeden zestaw ciągnik + pług. Poza tym zużycie paliwa nie jest duże - np. w oprysku to tylko 9-10 l/ha, czyli około 0,5-0,6 l/mth – mówi Robert Ogrodnik. Skoro zatem opinia o marce Case jest dobra, nie dziwi chęć dokonania przez zadowolonego użytkownika kolejnego zakupu. – Chciałbym ciągnik o mocy 165 KM, a wtedy zostawiłbym Pumę 155 w rozliczeniu. Agromarket Wiewiecko nie robi z tym żadnych problemów, gdy ciągnik był zakupiony u nich i jest serwisowany. Drugą możliwością jest podkręcenie Pumy 155. Jest firma która proponuje nam miesięczne testy w gospodarstwie i zwiększenia mocy o 20-30 KM, w zależności od modelu. Gdyby była możliwość zmieniłbym również kombajn, może na Case, choć Axial-Flow 6130 to już duża maszyna – zdradza swoje plany rolnik.

Dobry serwis to podstawa

Rolnik wychodzi z popartego doświadczeniem założenia, że nie ma maszyn, które w ogóle się nie psują. Tej regule podlegają również ciągniki, dlatego niezwykle ważny jest sprawny i kompetentny serwis. Pod tym względem w gospodarstwie nie mogą narzekać, bo opiekujący się Case`ami serwis firmy Agromarket, lokalnego dilera tej marki, zdaje egzamin na 100%. Choć szczerze mówiąc nie ma wiele do roboty (ciągniki nie są „przepracowane” - średni przebieg to 300-400 mth rocznie), tym bardziej, że udaje się łączyć ze sobą szereg czynności serwisowych. – Jak serwisanci przyjechali na przegląd kombajnu przed żniwami, zrobili wymianę olejów i filtrów w ciągnikach, dzięki mamy już z tym spokój. Regularnie wykonywane przeglądy się później odwdzięczają – zauważa rolnik.  
Agromarket zaskoczył nie tylko dobrym serwisem, ale generalnie dał się poznać jako solidny partner, z którym warto kontynuować współpracę. – W Wiewiecku kupiliśmy także m.in. masywny, pięcioskibowy pług obracalny Kverneland ED 100 (4+1) z liniowaniem, 3-tonowy wał Vӓderstad Rollex 620 wykorzystywany do wałowania po orce, a także po siewie owsa czy łubinu, rozsiewacz nawozów Kverneland Exacta CL czy 7-tonowy rozsiewacz do wapna Pomot UPR 7 o szerokości roboczej 18 m - jedyna maszyna krajowej produkcji w gospodarstwie, która radzi sobie doskonale z każdym materiałem - m.in. ze względu na możliwość ustawiania szybkości obrotu tarczy – wymienia Robert Ogrodnik.

Uprawa „made in Sweden”

Z tego też powodu maszyny uprawowe zdominował sprzęt spod znaku Vӓderstada (rolnik przed dokonaniem zakupu oglądał je podczas pokazów w Szwecji), którego Agromarket jest jednym z dilerów. – W tym roku w dużym zakresie zrealizowaliśmy uprawę bezorkowo - najpierw poszedł Cultus, a później Carrier. Gleba jest mozaikowata, zakamieniona, choć są też fragmenty pola bardzo wymagające - na jednym z nich trzeba było wykonać dwa przejazdy Carrierem. W efekcie nie wysuszyliśmy gleby, a maszyna pozostawiła glebę dobrze wyrównaną i wtórnie zagęszczoną. Wniosek na przyszłość - nie wszystko trzeba orać, choć pług do lamusa nie odejdzie i pozostawimy go na pewno pod rzepak – ocenia rolnik z Zachodniopomorskiego. – Generalnie zauważyłem że w technologii uproszczonej są szybsze wschody, nie ma też wymarznięć. Poza tym nie widać różnicy w plonach, ale nakłady na obróbkę są znacznie niższe – uzupełnia pan Robert. 

Plusy gnojowicy

Robert Ogrodnik z m. Kłębowiec w Zachodniopomorskiem na 170 ha (głównie III i IV klasy) uprawia głównie zboże i rzepak. Zajmuje się również hodowlą trzody chlewnej - 630 sztuk w jednym rzucie. Z tego tytułu produkuje również spore ilości gnojowicy. – Mamy zbiornik z mieszadłem o pojemności 300 m³, który napełniany jest co pół roku. Opróżniamy go wiosną i po żniwach. Gnojowicę rozlewamy naglebowo beczką Joskin WinPack Modulo 3 na podwoziu tandem - zwykle 1,5-2 beczki na hektar – wyjaśnia rolnik.
 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.