Technika

Biogazownia Śniaty - Polska myśl techniczna

Data publikacji:

W czerwcu 2024 r. w gospodarstwie pana Jerzego Kostrzewy w Śniatach została otwarta nowoczesna biogazownia rolnicza o mocy elektrycznej 0,499 MW. Gospodarstwo jest nastawione na produkcję zwierzęcą (300 krów mlecznych plus młodzież, przy czym byczki są sprzedawane okolicznym rolnikom). Produkcja roślinna prowadzona na ok. 170 ha w gospodarstwie jest podporządkowana hodowli krów, dlatego kiszonka z kukurydzy jest stosowana tylko jako substrat uzupełniający (pierwszeństwo ma żywienie zwierząt).

    Biogazownia Śniaty - Polska myśl techniczna

Gospodarstwo pana Jerzego stosuje nowoczesne rozwiązania w produkcji (jak na przykład roboty udojowe), a wraz z wybudowaną biogazownią jest modelowym wręcz przykładem jak prowadzić ekologiczną hodowlę zwierzęcą przy praktycznie oddziaływaniu na środowisko oraz generować energię elektryczną i ciepło z ujemną emisyjnością (a należy pamiętać, że prąd w polskim systemie elektroenergetycznym jest „najczarniejszy” w całej UE, z emisyjnością ponad 750 g ekwiwalentu CO2/kWh.

Technologia

Biogazowni Śniaty jest to nowo otwarta biogazownia zbudowana w technologii Dynamic Biogas. Jest to w stu procentach czysto polska technologia i nowa, mająca niecałe 10 lat, w której wyeliminowano większość problemów typowych dla biogazowni starszego typu, opartych na niemieckiej technologii NaWaRo. Wyeliminowano tu podstawowe problemy występujące w biogazowniach starszej generacji, jak tworzenie się kożucha i powstawanie osadów dennych. Uzyskano to dzięki specyficznym wymiarom fermentorów (są one nieco wyższe niż szersze, podczas gdy w klasycznych biogazowniach średnica fermentorów jest kilka razy większa niż ich wysokość), ale przede wszystkim dzięki unikatowemu systemowi mieszania strumieniowego.

 Polega on na zamontowaniu w centralnej części fermentora pionowego mieszadła, które zasysa fermentującą pulpę z górnej powierzchni zbiornika i poprzez mieszadła strumieniowe wtłacza ją na dno fermentora, czyszcząc jednocześnie dno z wszelkich osadów. Mieszadło strumieniowe jednocześnie trzyma specjalny balkonik na szczycie fermentora z odkręcaną pokrywą, przez którą można wymienić silnik mieszadła w razie jego awarii w ciągu godziny bez przerywania procesu fermentacji, podczas gdy w typowych biogazowniach wymiana mieszadła związana jest z koniecznością zatrzymania procesu, wypompowania pulpy fermentacyjnej i zdjęcia membrany pokrywającej fermentor. To jest trzecia (po redukcji występowania kożucha i osadów dennych) wielka zaleta w stosunku do tradycyjnych biogazowni, bowiem jeżeli mieszadło ulegnie awarii - to po prostu przez górną pokrywę za pomocą dźwigu wyciąga się to mieszadło i wymienia na nowe bez zatrzymania pracy biogazowni.

Instalacja ma moc elektryczną 0,499 MW, choć jest możliwość bardzo łatwej rozbudowy tej instalacji do 1 MW. Biogazownia jest inna niż tradycyjne również dlatego, że jest zbudowana ze stali, fermentory i zbiornik na poferment są skręcone z blach ze stali kwasoodpornej. Jedynie wylewki fundamentowe są tradycyjne. Jest to instalacja wyposażona również w akcelerator biotechnologiczny czyli hydrolizer, w którym zachodzą wstępne procesy rozkładu substratów używanych do biogazowni. Ten hydrolizer można przyrównać do swego rodzaju „świńskiego żołądka” – co również odróżnia tę biogazownię od typowych instalacji, nazywanych powszechnie w Europie „betonowymi krowami” z racji budowy z żelbetonu oraz stosowanych substratów i procesów trawienia podobnych do tych zachodzących w przewodzie pokarmowym bydła.

Substraty

Biogazownia w Śniatach wykorzystuje głównie swoje substraty:przede wszystkim obornik i gnojowicę. Jest to dziennie ponad 20 ton obornika, kilkanaście m3 gnojowicy, a substraty uzupełniane są dodatkiem kiszonki z kukurydzy i wywaru gorzelnianego. Karmienie odbywa się przez kosz zasypowy, z którego substraty stałe, po rozcieńczeniu gnojowicą czy wywarem, przechodzą przez macerator, gdzie następuje rozdrobnienie. Temperatura fermentacji wynosi ok. 40-41oC, bowiem jak wykazują badania prowadzone w Pracowni Ekotechnologii (to największe polskie laboratorium biogazowe kierowane przez prof. Jacka Dacha, znajdujące się na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu) – właśnie taka temperatura jest najlepsza dla rozkładu substratów w fermentacji termofilnej oraz w praktyce zapewnia eliminację większości patogenów (pod warunkiem, że ogrzewany jest też zbiornik na poferment – jak to ma miejsce w Śniatach).

Produktem końcowym procesu fermentacji substratów jest poferment czyli rewelacyjnej jakości nawóz. Jest to wręcz taki „dopalacz” dla roślin, po zastosowaniu którego widać wyraźnie bardziej dynamiczny wzrost roślin i uzyskuje się lepsze plony. Poferment, w odróżnieniu od stosowanej na polach gnojowicy czy obornika - nie wydziela również odorów, a to jest też bardzo ważne dla okolicznych mieszkańców. Można powiedzieć, że biogazownia tak de facto jest instalacją do dezodoryzacji różnego rodzaju bioodpadów i odchodów zwierzęcych, ponieważ w trakcie procesu te składniki, które ludzie odczuwają jako smród - są rozkładane przez bakterie fermentacyjne.

Ciekawym rozwiązaniem jest też sposób odbioru pofermentu. Ze zbiornika pofermentacyjnego jest poprowadzona rura poza teren biogazowni - do zbiornika przejściowego znajdującego się pod silosem kiszonkowym, skąd można pobrać poferment w celu rozlewania go po polach – i to bez konieczności wjeżdżania zestawem ciągnik-wóz asenizacyjny na biogazownię. W ten sposób teren biogazowni pozostaje czysty, podczas gdy w typowych biogazowniach wywożenie pofermentu wiąże się często z wprowadzaniem przez ubłocone koła ciągników i wozów asenizacyjnych dużych ilości ziemi. 

Problemy z niestabilnymi źródłami OZE

Produkowany biogaz jest spalany w agregacie kogeneracyjnym o mocy elektrycznej 0,499 kW, który został wyprodukowany przez firmę Agregaty Pex-Pool Plus Janusz Kania (polską firmę z Dębicy), choć sam silnik został wyprodukowany przez firmę Man.

Choć początkowo uzyskane warunki przyłączenia pozwalały na nieskrępowaną, całodobową produkcję energii elektrycznej do lokalnej sieci średniego napięcia – bardzo gwałtowny wzrost w ostatnich kilku latach generacji prądu z pogodo zależnych źródeł OZE (przede wszystkim fotowoltaiki) wymusił zmianę tej sytuacji. Operator energetyczny zażądał od dostawców urządzeń dla biogazowni wykonania dodatkowych zabezpieczeń pracy agregatu kogeneracyjnego jak i trafostacji, umożliwiających zdalne ograniczenie generowanej przez agregat kogeneracyjny mocy – a nawet jego całkowite wyłączenie. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej, zwłaszcza w słoneczne i wietrzne dni, w szczególności w weekendy, gdy ilość energii elektrycznej dostarczanej lokalnie do sieci jest zbyt duża w stosunku do poboru mocy. Stąd właśnie niestabilne źródła OZE, których praca jest ściśle zależna od warunków pogodowych, pory dnia czy roku – wpływają na pracę najbardziej stabilnych i kontrolowalnych źródeł OZE jakimi są biogazownie.

Ta nowa sytuacja stawia przed firmami zaopatrującymi biogazownie w stacje trafo oraz silniki kogeneracyjne bardzo duże wyzwania, ponieważ te dodatkowe układy umożliwiające operatorom energetycznym zdalną kontrolę pracy silnika kogeneracyjnego (w tym możliwość jego wyłączenia) są bardzo kosztowne i aby poprawnie działały - muszą być w odpowiedni sposób skonfigurowane z systemem automatyki obsługującym instalację biogazową. Część podwykonawców nie będzie w stanie sprostać tego typu wymogom (zwłaszcza chodzi o mniejsze firmy), ponieważ są to bardzo drogie rozwiązania, a dodatkowo niektóre systemy automatyki (zwłaszcza starszych generacji) nie są w stanie zostać przystosowane do tych nowych wymogów.

Przyszłość hodowli zwierzęcych: biogazownie

Należy podkreślić, że kurs obrany przez poprzednią Komisję Europejską (ale i zapewne właśnie się tworzącą) zmierza w kierunku silnych ograniczeń produkcji zwierzęcej jako tej, która generuje bardzo duże emisje gazów cieplarnianych. Liczne badania prowadzone w ostatnich latach (w tym projekty realizowane przez zespół Pracowni Ekotechnologii z UP w Poznaniu) wykazują, że budowa biogazowni zintegrowanej z hodowlą zwierzęcą może w praktyce całkowicie zredukować ślad węglowy w produktach odzwierzęcych. Z tego względu należy się spodziewać, że w najbliższych kilku latach nastąpi gwałtowny wzrost liczby biogazowni budowanych w Polsce, zwłaszcza, że mamy ich w kraju niecałe 180 podczas gdy Niemcy mające nieco mniejszy od Polski potencjał biogazowy mają tych biogazowni blisko 10000.

 

Dr inż. Patrycja Pochwatka, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

Mgr inż. Marcin Pietrowski, CH4LNG S.A.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.