Wywiady Aktualności

Czas na szybszy rozwój firmy Agravis

Data publikacji:

Agravis intensyfikuje swoją działalność na rynku polskim, wszak celem firmy jest zbudowanie silnej pozycji w naszym kraju. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy są inwestycje w kolejne oddziały - w perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy planowane jest uruchomienie łącznie trzech placówek tego typu, o czym w rozmowie z Tomaszem Kujawskim mówią: Jörg Sudhoff, prezes zarządu Agravis Raiffeisen AG i Jörg Denekas, prezes zarządu Agravis Technik Polska.

    Jörg Sudhoff, prezes zarządu Agravis Raiffeisen AG i Jörg Denekas, prezes zarządu Agravis Technik Polska.

Jak Pan ocenia z perspektywy 3 lat wejście firmy Agravis na rynek polski? W jakim zakresie udało się zrealizować założone cele? Na ile specyfika polskiego rynku maszyn rolniczych, np. niesystematyczne wypłaty środków z PROW, zweryfikowała wstępne założenia?

Jörg Denekas: Początki nie były dla nas łatwe, ponieważ zaczynaliśmy tak naprawdę od zera i nie znaliśmy specyfiki polskiego rynku. Główne wyzwanie polegało na tym, że w bardzo krótkim czasie musieliśmy znaleźć lokalizacje dla naszych punktów handlowych, subdilerów i pracowników, którzy w pełni profesjonalnie będą w stanie obsłużyć klientów na swoim terenie.

W mojej ocenie te najbardziej strategiczne decyzje odnośnie np. lokalizacji mamy już za sobą i teraz będziemy rozwijać się dużo szybciej niż miało to miejsce w początkowym okresie. W ciągu pierwszych dwóch lat cele, jakie sobie postawiliśmy, były bardziej wymagające, niż oczekiwaliśmy, ale teraz sądzimy, że nasz rozwój znacznie przyspieszy.

W tym roku realizujemy plany wspólnie z naszymi dostawcami i krok po kroku zdobywamy kolejne doświadczenia w obszarze naszego działania. Oznacza to coraz lepszą penetrację rynków lokalnych. W przyszłym roku otworzymy kolejne dwie placówki: w Potęgowie na Pomorzu i między Turkiem i Kaliszem w Wielkopolsce - niebawem rozpoczniemy te inwestycje.

Mówiąc o naszej działalności na rynku polskim, należy wspomnieć, iż współpracujemy z subdilerami: firmami Mar-Mar i Rolbud w zakresie sprzedaży maszyn, oraz firmą Agrom, która jest naszym partnerem serwisowym. Obecnie koncentrujemy się przede wszystkim na sprzedaży produktów koncernu AGCO, a jeśli chodzi o firmy Väderstad i Maschio Gaspardo, to z powodzeniem współpracujemy z nimi od wielu lat na rynku niemieckim - dlatego wybór tych partnerów również w Polsce wydawał się dla nas naturalny.
Na ten moment nasza oferta jest kompletna, ale zawsze chętnie siadamy do rozmów z firmami, które chciałyby nawiązać współpracę. W przyszłości na pewno będziemy rozszerzać naszą ofertę.

W Europie grupa Agravis nie tylko dostarcza nowe maszyny rolnicze, ale jest również liczącym się graczem na rynku maszyn używanych i części zamiennych. Proszę o przedstawienie procentowych udziałów poszczególnych obszarów działalności w ujęciu globalnym.

JD: W zakresie technicznej obsługi rolnictwa nasze obroty kształtują się podobnie jak w innych firmach, które mają ugruntowaną pozycję na rynku - sprzedaż maszyn nowych stanowi ok. 70% przychodów, 15% to sprzedaż maszyn używanych, a pozostałe 15% części zamienne i serwis. W Polsce w przyszłości chcemy również wprowadzić do oferty maszyny używane - w pierwszym kroku skupiliśmy się, razem z naszymi partnerami biznesowymi, na zbudowaniu silnej pozycji w obszarze maszyn nowych, a w kolejnym będziemy rozszerzać ofertę o sprzęt używany. Oczywiście zdarza się, że przyjmujemy używane maszyny w rozliczeniu od rolników - zawsze jest taka możliwość w firmie Agravis, jednak zauważamy, że polscy rolnicy zdecydowanie częściej decydują się na sprzedaż maszyny na własną rękę. W Niemczech nasi klienci decydują się w 90% na oddanie maszyny w rozliczeniu, a wtedy klient cieszy się nową maszyną i nie ma problemu ze sprzedażą starej. W Polsce również będziemy rozwijać tę gałąź naszej działalności.

Jak wygląda pozycja firmy Agravis na rynku rodzimym, niemieckim w obszarze sprzedaży maszyn rolniczych nowych i używanych?

Jörg Sudhoff: Nasza pozycja na rynku niemieckim jest bardzo dobra i stabilna. Na dzień dzisiejszy mamy ok. 120 punktów handlowych usytuowanych szczególnie w północnej części kraju, pomiędzy granicami Holandii i Polski. Mamy również stabilnie zbudowaną organizację w kwestii serwisu i dystrybucji części zamiennych. Naszą silną odnogą jest również działalność w zakresie sprzedaży maszyn używanych, w której się mocno specjalizujemy na terenie Niemiec - w tym obszarze jesteśmy liczącym się graczem.

Aktywne wejście na polski rynek pokazuje, że firma Agravis rozszerza mocno swoją działalność na inne, ważne rynki europejskie. Które z tych rynków są dla Agravis najbardziej perspektywiczne?

JS: Oczywiście naszym największym rynkiem są Niemcy, następnie koncentrujemy się na rynku polskim, aby tutaj zbudować silną pozycję. Generalnie, jeśli chodzi o sprzedaż maszyn nowych z zakresu marek AGCO potencjalnie interesują nas tylko kraje graniczące z Niemcami.

Jak dobrze wiemy, cała Europa, ale i świat, zmagają się z bardzo dużym popytem na maszyny rolnicze. Na ile z perspektywy tak dużego gracza jak Agravis, jest to problem jeśli chodzi o dostępność maszyn i terminy realizacji?

JS: Sytuacja jest podobna w całej Europie. Mamy tę przewagę, że jesteśmy dużą firmą i dzięki temu możemy oferować znaczną ilość maszyn dostępnych „od ręki” – oczekują one na odbiorcę w naszych oddziałach. Są jednak modele maszyn, które rzeczywiście są na ten moment niedostępne i termin oczekiwania sięga kilku miesięcy. W tym momencie dla nas, ale nie tylko, bo wszyscy dilerzy zmagają się z tym samym problemem, wyzwaniem jest aby jak najtrafniej doradzić klientowi w doborze odpowiedniej maszyny i jak najszybciej mu ją dostarczyć. Generalnie sytuacja dotyczy całej branży maszyn rolniczych, niezależnie od kraju. Europa zmaga się z brakiem maszyn do sprzedaży oraz z rosnącymi cenami ciągników i maszyn rolniczych.

Wszystkie opracowania wskazują jednoznacznie na tendencję wzrostową na europejskim rynku maszyn rolniczych. Do kiedy, w Pana opinii, potrwa ta hossa i czego należy się spodziewać w perspektywie najbliższych 2-3- lat?

JS: Uważam, że rolnictwo jest biznesem przyszłości, a przy tym bardzo stabilną dziedziną gospodarki. Nie przewiduję, aby w perspektywie najbliższych kilku lat ilość maszyn wchodząca na rynek gwałtownie wzrosła, ale zauważam wyraźny trend wzrostowy w kierunku maszyn większych, bardziej wydajnych i wyspecjalizowanych. Widać to szczególnie w odniesieniu do Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii usprzętowienia gospodarstw. Nawigacja, GPS czy rozwiązania rolnictwa precyzyjnego w nowo sprzedawanych maszynach, to już dzisiaj standard. Ogólna liczba sprzedawanych maszyn nie ulegnie istotnej zmianie – być może dzięki przetasowaniom między klasami mocy, będzie ilościowo nieco mniejsza, ale za to będą one wydajniejsze i dokładniejsze, co spowoduje również wzrost globalnej wartości rynku maszyn rolniczych.

Nowy oddział w Karlinie

Firma Agravis Technik Polska 24 czerwca oficjalnie uruchomiła swój nowy odział w Karlinie w Zachodniopomorskiem - w uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele centrali firmy Agravis, polskiego oddziału tej firmy, a także partnerów handlowych spółki z siedzibą w wielkopolskim Pianowie.

W ciągu 8 miesięcy w Karlinie wybudowano okazały obiekt, w którym Agravis (działający na terenie woj. wielkopolskiego, części zachodniopomorskiego, pomorskiego, łódzkiego i mazowieckiego) ma zapewniać profesjonalną obsługę serwisową i sprzedażową.

– Bardzo cieszę się, że jako Agravis będziemy się dynamicznie rozwijać na rynku polskim, tworząc nowe odziały i miejsca pracy. Dziękuję mojemu pracodawcy - firmie Agravis - za to, że chciała zainwestować duże pieniądze w Polsce i powierzyła mi misję zbudowania stabilnej na rynku firmy dostarczającej rolnikom profesjonalny sprzęt. Dzięki zaufaniu, jakim zostałem obdarzony, mogliśmy naprawdę w ekspresowym tempie skompletować niezbędną dokumentację i ruszyć z budową tego oddziału - nieskomplikowany proces decyzyjny znacznie przyspieszył całą inwestycję. Naszym celem w Polsce jest zostanie najlepszym partnerem dla naszych dostawców i klientów.

– skomentował Jörg Denekas, prezes zarządu Agravis Technik Polska.

– Bardzo ważna jest dla nas inwestycja w budynki, infrastrukturę, ale jeszcze ważniejsza jest inwestycja w ludzi, którzy będą tutaj na co dzień pracować. Chcemy, aby zadowoleni klienci zawsze do nas wracali - nie tylko do oddziału w Karlinie, ale do wszystkich lokalizacji, gdzie firma Agravis będzie oferować maszyny rolnicze – uzupełnił Jörg Sudhoff, prezes zarządu Agravis Raiffeisen AG.

O tym, że inwestycja w solidne zaplecze sprzedażowo - serwisowe na terenie woj. zachodniopomorskiego jest istotna z punktu widzenia potrzeb rolników, przekonani są również kluczowi dostawcy maszyn dla firmy Agravis Technik Polska.

– Teren Polski północno-zachodniej, na którym znajduje się nowy oddział, jest bardzo istotny pod względem rolnictwa, tym bardziej cieszymy się, że realizujemy krok po kroku wspólne założenia. Z tym oddziałem firmy Agravis, jesteśmy w stanie dostarczyć do gospodarstw najbardziej zaawansowane maszyny rolnicze, części zamienne i obsługę serwisową sprawowaną przez profesjonalistów.

– zwróciła uwagę Maja Działoszyńska, menadżer ds. zarządzania dystrybucją w Polsce i członek zarządu AGCO.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.