Technika Kiedy rolnik jest zdany na siebie Data publikacji: 20.08.2021 Maszyny do zbioru roślin okopowych, w tym buraków, bez wątpienia zaliczają się do kategorii sprzętu specjalistycznego, w związku z czym mają stosunkowo wąskie grono użytkowników. Na kwestie związane z zaopatrzeniem rynku w części zamienne do tych maszyn zwraca uwagę Paweł Dobosz z mającej siedzibę w Rzeczycy Księżej na Lubelszczyźnie firmy Mizar.Jeszcze dwie-trzy dekady temu uprawa buraka była bardziej rozpowszechniona niż obecnie ale jednocześnie była bardzo rozdrobniona - mniejsze gospodarstwa uprawiały buraka w areale od niecałego hektara do 2 ha. Z tego też powodu większość zbioru odbywała się ręcznie: ręczne ogławianie, wyorywanie prostymi narzędziami zawieszanymi na ciągniku oraz ręczny załadunek na przyczepę i wywóz na pobliski plac składowy cukrowni. Większe gospodarstwa korzystały z wyorywaczy z taśmociągiem transportującym urobek bezpośrednio na przyczepę ciągniętą przez drugi ciągnik. Ci którzy mieli największe areały w uprawie buraka stosowali maszyny takie jak np. kombajn Neptun - zwraca uwagę przedstawiciel firmy Mizar.– Aktualnie upraw buraka jest dużo mniej, jednocześnie rozdrobnienie tej uprawy uległo zdecydowanej redukcji przez co praktycznie zanikło zapotrzebowanie na najprostsze urządzenia do wyorywania i załadunku. Obecnie prym wśród maszyn do zbioru buraka wiodą maszyny samojezdne takich marek jak Holmer czy Ropa przeznaczone do obsługi upraw o areale od kilkunastu do kilkudziesięciu hektarów na maszynę. Mniejsze areały obsługują kombajny przyczepiane, np wspomniany krajowy Neptun oraz maszyny ściągnięte z rynków zachodnich - głównie z Niemiec– dodaje Paweł Dobosz.Przekładając to na kwestie związane z zaopatrzeniem rynku w części zamienne należy zwrócić uwagę, iż jedną z niewielu maszyn do zbioru buraka do której większość dystrybutorów części rolniczych posiada w ofercie części jest wspomniany Neptun. – Co istotne - w świetle ilości elementów z jakiej składa się ta maszyna - zaopatrzenie dystrybutorów jest niewielkie i wynosi zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu różnych pozycji. Części do zachodnich maszyn samojezdnych dopiero zaczynają się pojawiać na naszym rynku. Natomiast różnorodność zachodnich kombajnów przyczepianych jest na tyle duża, a jednocześnie ich liczba użytkowników na tyle mała, że nawet duże firmy o zasięgu europejskim nie dysponują częściami do nich – podkreśla Paweł Dobosz.– Drugi związany z tym tematem problem to dostępność katalogów, zarówno nowych, jak i tych kilkunastoletnich maszyn. Niestety rolnik nie posiadając numeru katalogowego praktycznie zdany jest wyłącznie na siebie i swoje umiejętności naprawcze, a co gorsza - nawet posiadanie katalogu nie gwarantuje, że uda się odnaleźć potrzebne części. Jest to właśnie spowodowane „specjalizacją”. Podobnie wygląda temat maszyn do zboru owoców miękkich, tytoniu czy warzyw – przekonuje przedstawiciel firmy Mizar. Powiązane artykułyAgro-Stal nowy gracz na rynku 21.08.2021 Ciekawy eksperyment uprawy truskawek szklarniowych 20.08.2021 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęCiekawy eksperyment uprawy truskawek szklarniowych Agro-Stal nowy gracz na rynkuReklamaNajnowsze artykuły:Paus na GaLaBau 2026: maszyny do ciasnych przestrzeni 03.08.2026 Dynapac SD25 80C e: elektryczna rozkładarka dróg 02.08.2026 Dynapac NEXUS: cyfrowa rewolucja w robotach drogowych 01.08.2026 Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Reklama