Technika Olimac - 163 ustawienia na minutę Data publikacji: 25.07.2022 Z rozwiązań zastosowanych przez włoską firmę Olimac w hederach do kukurydzy na pierwszy plan wysuwa się unikatowa, pełna automatyka zbioru (patent Olimac), odciążająca kierowcę od regulacji zespołów roboczych. Hedery Drago są bowiem wyposażone w listwy zrywające samoczynnie dopasowujące się do grubości łodyg, niezależnie dla każdego rzędu, co optymalizuje i przyspiesza zbiór. Zalety tego rozwiązania przetestowano podczas badania polowego w USA.Na ogół producenci kukurydzy mają podobną opinię na temat list zrywających ze względu na ich znaczenie w minimalizacji strat przy zbiorach. Zewnętrzne badania pokazały, że już odchylenie w wysokości 3,2 mm pomiędzy szczeliną listwy i faktyczną grubością łodygi może doprowadzić do strat w wysokości 250 kg/ha. Mimo że użytkownicy hydraulicznie ustawianych płyt zrywających zdecydowanie wyrażają zaufanie do swych umiejętności w zakresie prawidłowego ustawiania szczelin, to bezpośrednie porównanie z automatyczną regulacją listwy zrywającej wykazało wyższe straty przy zbiorach, niż przypuszczano.– Wprowadzenie hydraulicznej regulacji płyt zrywających, ustawianej przez operatora maszyny, było dużą poprawą w porównaniu do trwale przykręconych płyt standardowych, które je zastąpiły. Ale okazało się, że większość rolników przecenia efekt hydraulicznie regulowanych płyt zrywających pod względem redukowania strat przy zbiorach– wyjaśnia Dustin Bollig, przedstawiciel Dragotec USA, a zarazem rolnik - praktyk.Duże wahaniaPotwierdziło to badanie polowe wykonane w październiku 2018 r. przez Dragotec USA, przedstawiciela firmy Olimac na rynku północnoamerykańskim (roślinność - 86,5 tys./ha, okres wegetacyjny - ponadprzeciętne opady deszczu miały niekorzystny wpływ na rozwój roślin i na wydajność). Analizy zostały przeprowadzone we współpracy z firmą HeadSight, niezależnym producentem systemów do poziomowania hederów.– Dostarczyliśmy czujniki elektroniczne, które rejestrują napięcie w miliwoltach. Te czujniki potrafią zanotować ruchy z dokładnością 1/100 milimetra– mówi Rob Schlipf, kierownik rozwoju w firmie HeadSight.Wymienione czujniki zostały w tym celu zamontowane na prawych oraz lewych listwach zrywających w 12-rzędowej przystawce do kukurydzy Olimac Drago GT (kombajn John Deere S680). – Chodziło nam w badaniu o to, by zmierzyć efekt automatycznie regulowanych listew zrywających i żeby zminimalizować odstępy pomiędzy rośliną a płytą, co zapobiega stratom przy zbiorach – przekonuje Bollig. To badanie polowe pokazało jednak, że różnice w grubości łodyg pojedynczych rzędów oraz pomiędzy rzędami mogą okazać się znaczne.– Podczas koszenia z przystawką Drago mogliśmy udokumentować nie tylko, jak często listwy zrywające się poruszały, ale również w jakim stopniu się otwierały – mówi Schlipf. – Czujniki wykazały znaczne różnice w grubościach łodyg - zarówno pomiędzy poszczególnymi roślinami, jak i pomiędzy rzędami – wyjaśnia Bollig. – Przy prędkości koszenia 6,5 km/h listwy zrywające dopasowywały się przeciętnie 163 razy na minutę - szczeliny pomiędzy listwami sięgały od 3 do 13 mm. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę ze zmienności warunków polowych i z tym większą radością odnotowaliśmy efektywność automatycznego dopasowywania się listew do grubości łodyg – dodaje Bollig.Podczas przeprowadzonego badania automatyczna regulacja listew zrywających w przystawce Olimac Drago skutkowała - w przeliczeniu na jeden hektar - przeprowadzeniem ok. 13 320 dopasowań powyżej 3 mm. Z tego 3910 zmian rozmiaru szczeliny było powyżej 6 mm, a 485 - nawet powyżej 12 mm. – Trzeba wyobrazić sobie, że już odchylenie na poziomie 3 mm pomiędzy grubością łodygi i szczeliną pomiędzy listwami zrywającymi może spowodować zwiększone straty przy zbiorach. W każdym rzędzie przystawki do kukurydzy Olimac Drago odnotowano - w przeliczeniu na 1 ha - przeciętnie 1100 niezależnych dopasowań powyżej 3 mm – wyjaśnia Bollig.– Dane z badania pokazują ponadto, jak lewe i prawe listwy zrywające równocześnie współpracują, żeby te odstępy zminimalizować. Hydraulicznie regulowane płyty zrywające nie są w stanie wyrównać różnic pomiędzy rzędami w kukurydzy. Przez to, że przy hydraulicznej regulacji istnieje tylko możliwość dopasowania szczelin wszystkich płyt zrywających razem, to wszystkie rzędy maszyny mają identyczne ustawienie. Wychodzi się wtedy z założenia, że wszystkie rzędy kukurydzy znajdujące się obok siebie są równo wyrosłe. Niestety w przyrodzie się to nie zgadza– mówi przedstawiciel Dragotec USA.Podczas badania istotne okazało się również uzyskanie odpowiedzi na pytanie o zmienność różnych grubości łodyg na skoszonym polu. – Nawet jeśli hydrauliczne płyty zrywające zostałyby dopasowane do najczęściej pojawiającej się grubości łodygi, to w ponad 75% przypadków byłoby to niepoprawne – tłumaczy Bollig. – Operator maszyny nie ma możliwości adekwatnego zareagowania na taką formę zmienności. Jest to po prostu niemożliwe, żeby nie opuszczając kabiny kombajnu, wiedzieć, czy płyty zrywające w stosunku do łodyg kukurydzy są odpowiednio otwarte – dodaje.Pomiary hydraulicznej regulacji płyty zrywającejStwierdzenie Bolliga zostało potwierdzone, kiedy czujniki firmy HeadSight zostały zamontowane do płyt zrywających przy przystawce do kukurydzy innej firmy. Operator maszyny nie został wcześniej poinformowany o urządzeniu pomiarowym. Testy zostały przeprowadzone na tym samym polu, jak testy z automatyczną regulacją listew zrywających przy maszynie Olimac.– Kiedy przeanalizowaliśmy dane z tego badania, to stwierdziliśmy, że operator maszyny przeprowadził tylko jedno ustawienie płyt zrywających na skoszonym areale o powierzchni 0,55 ha – tłumaczy Bollig. – To jedno ustawienie zostało przeprowadzone na tej samej powierzchni, na której automatyczne listwy zrywające w maszynie Olimac Drago przeprowadziły dosłownie tysiące niezależnych ustawień – dodaje.– Oczywiście nie wiemy, jak inni operatorzy maszyny by zareagowali na tym samym polu, ale to co zobaczyliśmy, to raczej typowy przykład zachowania. Ażeby z kabiny kombajnu umieć zauważyć zmianę w grubości łodygi kukurydzy, musi ona być naprawdę znaczna. Zazwyczaj operator maszyny otwiera płyty zrywające o tyle, o ile one nie przewracają więcej żadnych roślin i nie zastanawia się więcej nad tym– mówi Bollig.– Zaufanie w umiejętność poprawnej regulacji otworu płyt obrywających z kabiny opiera się na założeniu, że dobra uprawa wiąże się z małą zmiennością roślin. Jak stwierdziliśmy jednak poprzez badanie, nie odpowiada to po prostu rzeczywistości. Tylko dlatego, że ma się możliwość ustawienia płyt zrywających, nie oznacza jeszcze, że przez to faktycznie zostaną zminimalizowane straty przy zbiorach. To badanie wyraźnie pokazało korzyści automatycznej regulacji płyt zrywających dla maksymalizacji wydajności – podsumowuje.Polecamy produkty z naszego sklepu:Manitou MLT 635Olimac DragoPowiązane artykułyVredestein Traxion z serii 70 26.07.2022 Inter-Vax nowym partnerem Solis 25.07.2022 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęInter-Vax nowym partnerem Solis Vredestein Traxion z serii 70ReklamaNajnowsze artykuły:Hitachi stawia na cyfryzację - nowe narzędzia na zwiększenie efektywności flot budowlanych 15.06.2026 Fliegl SDS-H 480 Mega Tele - teleskopowa naczepa do transportu najdłuższych ładunków 14.06.2026 Dynapac CX9C - inteligentne zagęszczanie i wyjątkowa zwrotność w nowej generacji walców asfaltowych 13.06.2026 Spycharki Develon DD130 dla Wojska Polskiego 12.06.2026 BOMAG rozwija systemy bezpieczeństwa - emergency Brake Assist trafia do walców AP-5 12.06.2026 Bergerat Monnoyeur - dziś przewagę buduje serwis i technologia 11.06.2026 Liebherr zwiększa sprzedaż mimo słabszej koniunktury w budownictwie 10.06.2026 Element Six testuje diamentowe systemy cięcia skał dla tuneli i górnictwa 09.06.2026 EvoQuip świętuje 10-lecie marki na targach Hillhead 2026 08.06.2026 Circus Krone stawia na wydajność dzięki ładowarce Bobcat S86 07.06.2026 Reklama