Technika

W firmie Kingspan wszystko kręci się wokół zbiorników

Data publikacji:

Firma Kingspan i jej europejskie oddziały przez nieco ponad pół wieku przeszły drogę od małej, rodzinnej irlandzkiej firmy do poważnego gracza nie tylko w budownictwie energetycznym, ale również lidera specjalizującego się w produkcji zbiorników na olej napędowy, AdBlue i nawozy płynne. Bez wątpienia jest to zasługa wysokiej jakości oferowanych produktów, stworzonych przy użyciu technologii rotomouldingu – czyli formowania rotacyjnego. Przyjrzeliśmy się, jak wygląda proces produkcyjny w coraz bardziej okazałej fabryce Kingspan Water & Energy w podpoznańskiej Rokietnicy.

Fabryka w Polsce działa od 2000 r. (rozbudowa zakładu w latach 2008-2009) - w tym czasie do klientów w naszym kraju trafiło ponad 30 tys. zbiorników Kingspan do bezpiecznego magazynowania oleju napędowego i opałowego, biopaliw, nawozów płynnych, wody oraz płynu AdBlue. O ilości realizowanych zamówień może chociażby świadczyć zapełniony plac wokół fabryki, z którego każdego dnia wyjeżdżają zbiorniki do różnych części nie tylko Polski, ale także Europy.

– Mamy naprawdę bardzo dużo zamówień, od kilku lat pracujemy praktycznie w trybie 24/7, z wyłączeniem przerwy technologicznej na przełomie lipca/sierpnia i krótkiego okresu w końcówce roku, który daje nam możliwość inwentaryzacji. Skala produkcji to obecnie ok. 6000 rozmaitych zbiorników miesięcznie

– mówi Krzysztof Sędziak, szef ciągłego doskonalenia procesów produkcyjnych zakładu w Rokietnicy.

W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na zbiorniki marki Kingspan, firma podjęła decyzję o rozbudowie fabryki, dzięki czemu możliwości produkcyjne zostaną podwojone.

Ziarnko do ziarnka

Perspektywy rozwoju podpoznańskiej fabryki są znaczące, ale na pewno nie zmieni się technologia i organizacja procesu produkcji. Wszystkie zbiorniki tak samo jak dotychczas będą powstawały z polietylenowego granulatu.

– Jest to idealny materiał, który jest wzbogacony o odpowiednie elementy, jak chociażby składniki przeciwdziałające promieniowaniu UV. Granulki rozdrabniamy na proszek - dzięki temu drobiny mają ten sam rozmiar i odpowiednio się obsypują w naszej maszynie bez konieczności stosowania dodatkowych procesów technologicznych. Gotowy proszek do zasypania formy uzyskujemy po dodaniu barwnika, najczęściej technologią suchego mieszania. Sprawdzamy dostarczany materiał na wstępie - każdą dostawę, co 25 ton - gdyż to definiuje nam cały proces technologiczny. Warto nadmienić, iż każda partia materiału jest opisana unikalnym numerem seryjnym, co pozwala w razie potrzeby, np. audytorowi, odtworzyć cały proces technologiczny

– wyjaśnia Krzysztof Sędziak.

Kolejny etap cyklu produkcyjnego może kojarzyć się z szeroko zakrojonymi działaniami w kuchni. Sproszkowane tworzywo zostaje bowiem załadowane do nieruchomej formy wykonanej ze stali nierdzewnej lub aluminium. Trafia ona do specjalnego pieca, w którym obraca się dwuosiowo, a cała maszyna pracuje niczym karuzela. Forma podgrzewana jest do momentu stopienia tworzywa, które dzięki zastosowanej technologii może się przykleić praktycznie w każdym miejscu.

Po osiągnięciu wymaganej temperatury forma zostaje wyjęta z pieca i umieszczona w komorze chłodzącej, gdzie cały czas się obraca.

– Jedyną technologią, która może z nami konkurować, jest technologia rozdmuchu, ale występują w niej pewne ograniczenia w stosunku do kształtu projektowanego wyrobu. W naszym przypadku ograniczeniem jest wyobraźnia projektanta, no i wymiary - wysokość pieca i sfera obrotu. W zakładzie w Rokietnicy mamy kilka maszyn tego typu - wśród nich jest największa maszyna rotomouldingowa w technologii „rock and roll” - pozwala nam przy tej technologii wykonywać zbiorniki o pojemności do 28 tys. litrów – mówi szef ciągłego doskonalenia. – Czas trwania całego procesu zależy od grubości ścianki zbiornika, którą chcemy uzyskać. Producenci zalecają temperaturę 190-210*C, dzięki czemu zbiornik może zyskać najlepsze właściwości wytrzymałościowe. Poniżej tej temperatury zbiornik byłby niedopieczony, a powyżej - spalony

– dodaje Krzysztof Sędziak.

Pełna kontrola

Jeśli mowa już o procesie produkcyjnym, niezwykle istotna jest kontrola jakości produktu - centrum dowodzenia czynności roboczych w tym zakresie sprawowany jest w świetnie wyposażonym laboratorium.

– Produkt po opuszczeniu maszyny musi zostać zważony, stanowi to punkt wyjścia do określenia, czy został odpowiednio wyprodukowany - czy masa zasypu była poprawna, a przebieg procesu pieczenia odbył się w optymalnych warunkach. Poza tym konieczny jest audyt wizualny - czy zbiornik nie ma jakichś odkształceń lub uszkodzeń. Do tego dochodzi test ciśnieniowy zbiornika oraz pomiar grubości ścian zbiornika, będący elementem jego certyfikacji, a także kontrola szczelności wszystkich elementów wtopionych w zbiorniku

– wylicza przedstawiciel firmy Kingspan.

Każdy ze zbiorników marki Kingspan wyposażony jest w specyfikację montażową - ułatwia ona nadzór nad bieżącymi zmianami dokonywanymi w zbiornikach oraz w komponentach do produkcji. – W każdej sytuacji jesteśmy w stanie odtworzyć historię zbiornika - po to zbieramy np. próbki surowców, które można w dowolnym momencie przebadać, czyli udowodnić prawidłowe przeprowadzenie procesu technologicznego.

Wprowadziliśmy system elektronicznego zbierania danych, które obejmują np. pomiar grubości ścianki w najbardziej newralgicznych punktach dla każdego zbiornika. Kosztuje nas to mnóstwo pracy, ale dzięki temu możemy zadbać o bezpieczeństwo użytkownika – argumentuje Krzysztof Sędziak.

Na rynku polskim każdy ze zbiorników o pojemności od 2,5 tys. litrów przechodzi kontrolę fabryczną oraz UDT. Z kolei możliwość dostarczenia na rynki zewnętrzne odbywa się na podstawie audytu, podczas którego należy wykazać, że przebieg procesu produkcji zbiorników Kingspan jest zgodny z wymaganiami danego rynku.

Firma Kingspan stosuje zintegrowany system zarządzania jakością, bezpieczeństwem i higieny, a przy tym ma szereg międzynarodowych certyfikatów, przyznanych m.in. przez brytyjski BSI, niemiecki DIBt czy holenderską KIWA.

– Na jakość wykonania, szczelność i barwę zbiornika dajemy 10 lat gwarancji, zaś na jego wyposażenie 2 lata. Przez 11 lat swojej pracy nie spotkałem się jeszcze ze zbiornikiem, który by się rozszczelnił bez udziału osób trzecich. W naszej firmie każde zgłoszenie o wycieku jest traktowane z najwyższym priorytetem. Taki zbiornik trafia do naszego zakładu, gdzie jest poddawany specjalistycznym badaniom. Sporządzana jest kompletna dokumentacja z oznaczeniem przyczyny uszkodzenia zbiornika. Nawet jeśli wina leży po stronie użytkownika, staramy się zwrócić mu zbiornik w jak najlepszej jakości - zwykle ponosi tylko koszty transportu

– podsumowuje Krzysztof Sędziak.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.