Technika Ochrona i nawożenie Większe opryskiwacze, większa efektywność – jak zmienia się rynek? Data publikacji: 26.02.2025 Rozwój opryskiwaczy polowych osiągnął wysoki standard. Rynek nieustannie ewoluuje w kierunku większych maszyn, wyższej precyzji i innowacyjnych rozwiązań cyfrowych. Złożone technologie stwarzają możliwości zwiększenia efektywności i zmniejszenia wpływu na środowisko, ale jednocześnie stanowią wyzwanie dla użytkowników. Rolnicy nadal inwestują w innowacje, aby zapewnić sobie konkurencyjność oraz osiągnąć cele związane z ochroną środowiska i efektywnością. Opryskiwacze zaczepiane są idealne do pracy na dużych szerokościach roboczych i zapewniają wysoką wydajność powierzchniową. Większe maszyny na topieTechnologia opryskiwaczy polowych osiągnęła obecnie imponujący poziom. Trend zwiększania pojemności zbiorników i szerokości roboczych utrzymuje się. – Kiedy mówimy o pojemności zbiornika w kierunku 4000 litrów i szerokościach roboczych powyżej 30 metrów, nie ma alternatywy dla opryskiwaczy zaczepianych lub samojezdnych – wyjaśnia Michael Mersmann z firmy Amazone.W przypadku opryskiwaczy zawieszanych kombinacje z przednimi zbiornikami pozwalają osiągnąć pojemność do 3500 l, natomiast opryskiwacze zaczepiane jednoosiowe są dostępne w Amazone w wersjach o pojemności nominalnej do 8600 l, a dwuosiowe do 11,2 tys. l.Preferowane konstrukcje opryskiwaczy różnią się w zależności od regionu i struktury gospodarstw. Spójrzmy jak wygląda to u naszych zachodnich sąsiadów. – W Bawarii wciąż wiele gospodarstw używa opryskiwaczy zawieszanych, zwłaszcza na mniejszych areałach. Jednak od około 100 ha gruntów ornych dominują maszyny zaczepiane – mówi Werner Heller z Bawarskiego Instytutu Ochrony Roślin w Freisingu. – Opryskiwacze samojezdne są w Bawarii mniej popularne, ale zyskują na znaczeniu, zwłaszcza w firmach usługowych lub gospodarstwach zajmujących się uprawami specjalistycznymi, a także jako maszyny używane w większych gospodarstwach rolnych.W wyniku trwających zmian strukturalnych w rolnictwie liczba gospodarstw spada, podczas gdy średnia powierzchnia przypadająca na jedno gospodarstwo wzrasta. To prowadzi do coraz częstszego wyboru opryskiwaczy o większej pojemności. – Szerokości robocze od 27 do 36 m są obecnie standardem w opryskiwaczach zaczepianych i samojezdnych. Belki polowe o szerokościach 39 i 45 m znajdują zastosowanie głównie w gospodarstwach uprawiających ziemniaki lub pracujących z siewnikami dziewięciometrowymi, podczas gdy szerokości 42 m są stosowane w połączeniu z techniką siewu 6-metrowego lub technologią aplikowania gnojowicy o szerokości 21 m – wyjaśnia Mersmann.Coraz częściej pojawia się także zapotrzebowanie na szerokości robocze do 48 metrów. – To kolejny krok wynikający głównie z systemu ścieżek technologicznych 36-metrowych – mówi ekspert Amazone. Rozszerzenie szerokości roboczej często wiąże się z koniecznością dostosowania technologii nawożenia. Zwłaszcza w regionach o dużej intensywności hodowli zwierząt system ścieżek technologicznych jest często dostosowywany do technologii aplikacji gnojowicy. Opryskiwacze samojezdne umożliwiają precyzyjne aplikacje przy wysokiej wydajności operacyjnej. Dominacja opryskiwaczy zaczepianychWedług ekspertów branżowych opryskiwacze zaczepiane stanowią około 70% niemieckiego rynku, opryskiwacze zawieszane – 20%, a samojezdne – 10%. Nie ma jednak dokładnych danych na temat liczby sprzedanych egzemplarzy i ich rozkładu.Systemy robotyczne odgrywają jak dotąd niewielką rolę w ochronie roślin na dużą skalę. – Wymogi bezpieczeństwa i wysokie koszty zakupu ograniczają możliwości ich zastosowania, dlatego autonomiczne systemy są obecnie wykorzystywane głównie w uprawach o wysokiej wartości, takich jak warzywa czy rośliny ozdobne – wyjaśnia Harald Kramer z Izby Rolniczej Nadrenii Północnej-Westfalii.Jednym z czynników mogących przyspieszyć rozwój tej technologii jest potencjał oszczędnościowy w zakresie środków ochrony roślin (ŚOR). – Systemy autonomiczne oferują również inne korzyści, takie jak mniejsza masa własna – szczególnie na glebach o wrażliwej strukturze lub w trudnych warunkach pogodowych – dodaje Kramer.Liczba opryskiwaczy polowych w Niemczech jest szacowana na ponad 100 tys. sztuk. Według danych sieci SPISE – grupy roboczej europejskich ekspertów ds. ochrony roślin – ponad 116 tys. urządzeń jest regularnie poddawanych kontrolom sprawności. – Rynek zdecydowanie zmierza w kierunku technologicznie zaawansowanych opryskiwaczy – podkreśla Michael Mersmann. Opryskiwacze zawieszane z przednim zbiornikiem oferują elastyczność i dużą pojemność. Dokładniej o technologiachNowoczesne opryskiwacze muszą nie tylko zapewniać wysoką wydajność, ale także spełniać rosnące wymagania ekologiczne i ekonomiczne. Kluczowe znaczenie ma aplikacja z minimalnym znoszeniem i optymalnym rozmieszczeniem substancji aktywnej. – W przypadku nowych opryskiwaczy funkcje takie jak automatyczne prowadzenie belki, sekcjonowanie oraz systemy czyszczenia powinny być standardem – podkreśla prof. dr Jens Karl Wegener z Instytutu Juliusa Kühna (JKI) w Brunszwiku.Podstawowe kryteria dofinansowania obejmują również dysze z listy JKI o wysokim potencjale redukcji znoszenia, dysze krawędziowe oraz zamknięte systemy napełniania („Closed Transfer Systems”). – Dzięki precyzyjnym technologiom można równomiernie rozprowadzić podwójne espresso na powierzchni 10 tys. m² – obrazuje Harald Kramer. – Zapewnia to dobrą skuteczność biologiczną, chroni środowisko i gwarantuje produkcję zdrowej żywności.Pomimo postępów technologicznych nadal istnieją wyzwania: – Integracja cyfrowych rozwiązań w praktyce powinna być prostsza i bardziej niezawodna – dodaje ekspert ds. ochrony roślin z Izby Rolniczej NRW.Dofinansowania jako czynnik napędowyNa rozpowszechnienie nowych technologii wpływają przede wszystkim programy wsparcia – jest tak zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. – Dzięki kryteriom dofinansowania – takim jak automatyczne prowadzenie belek, sekcjonowanie i systemy czyszczenia – na rynku udało się zastąpić wiele starszych maszyn – mówi Mersmann. Zauważył on również, że przy nowych inwestycjach często poszukiwano technologii wykraczających poza minimalne wymogi dotacji. – Przykładem jest automatyczne prowadzenie belki z aktywnym tłumieniem drgań, które zapewnia precyzyjne utrzymanie wysokości aplikacji nawet w trudnych warunkach – wyjaśnia ekspert Amazone.Rosnącym zainteresowaniem cieszy się również indywidualne sterowanie dyszami. – W porównaniu do sterowania sekcjami pozwala ono zaoszczędzić dodatkowe 5% środków ochrony roślin – podkreśla Mersmann. Następnym krokiem jest połączenie sterowania pojedynczymi dyszami z automatycznym przełączaniem dysz, co jest szczególnie popularne w segmencie opryskiwaczy zaczepianych i samojezdnych. – Dzięki tej technologii standardowo zyskujemy możliwość kompensacji w zakrętach oraz aplikacji punktowej i pasowej – dodaje Mersmann. Te dysze redukują znoszenie cieczy o 90-95% i uzyskały oficjalny wpis JKI. Nowości, nowościWedług Haralda Kramera coraz większe znaczenie zyskuje aplikacja dostosowana do poszczególnych fragmentów pola, która pozwala na precyzyjne opryskiwanie pojedynczych ognisk chwastów („patches”) lub indywidualnych niepożądanych roślin („spots”). – Technika ta, w której aplikacja odbywa się na podstawie map opryskowych wygenerowanych na bazie danych z dronów, jest możliwa nie tylko przy indywidualnym sterowaniu dyszami, ale również przy sekcjach o szerokości trzech metrów – wyjaśnia ekspert ds. ochrony roślin. Coraz większą rolę odgrywają również systemy bezpośredniego dozowania. – Pozwalają one na precyzyjne dodawanie płynnych lub granulowanych środków ochrony roślin bezpośrednio na polu, zależnie od aktualnych potrzeb – dodaje Kramer. Przykładem jest jednoczesna aplikacja środka przeciwko zarazie ziemniaka (Phytophthora) oraz insektycydu przeciwko stonce ziemniaczanej na obrzeżach pola. Największą zaletą jest eliminacja niepotrzebnych przejazdów oraz precyzyjne stosowanie środków tam, gdzie są one rzeczywiście potrzebne.Rośnie także zapotrzebowanie na opryskiwacze wyposażone w technologię modulacji szerokości impulsu (PWM). Dzięki technologii PWM, w której każda dysza jest sterowana elektrycznie z wysoką częstotliwością, użytkownicy mogą stosować szerszy zakres prędkości roboczych przy użyciu jednej dyszy, eliminując konieczność jej wymiany. Dodatkowo operator może dynamicznie dostosowywać ilość aplikowanego środka do zmiennych warunków, takich jak prędkość jazdy czy zakręty, bez zmiany ciśnienia i charakterystyki kropli.Jednak prof. Wegener zwraca uwagę na pewne ograniczenia: – Technologia PWM może nie być jeszcze w pełni dopracowana. Zawory mogą się zużywać z powodu wysokiej częstotliwości przełączania, co może prowadzić do problemów z równomiernością oprysku – ostrzega. Dodatkowe wyzwanie stanowią wymogi dotyczące redukcji znoszenia. – PWM może wpływać na formowanie kropli i charakterystykę dysz w taki sposób, że w określonych warunkach system może nie spełniać wymogów redukcji znoszenia – wyjaśnia Wegener.Technologia wymaga wiedzyNowoczesne opryskiwacze są technologicznie bardzo zaawansowane, ale ich obsługa staje się coraz bardziej wymagająca. – Często zdarza się, że innowacje są wprowadzane na rynek zbyt szybko, co prowadzi do problemów technicznych w praktyce – mówi Werner Heller z Instytutu Ochrony Roślin w Bawarii. Dodatkowym wyzwaniem są coraz bardziej skomplikowane regulacje prawne. – Nowe systemy, takie jak spot spraying, PWM czy innowacyjne kombinacje dysz, muszą być najpierw oficjalnie zatwierdzone, aby mogły być legalnie stosowane w połączeniu ze środkami ochrony roślin o ograniczonym znoszeniu – wyjaśnia Heller.Dlatego kluczowe znaczenie ma doradztwo i szkolenia. – Jeśli technologia jest zbyt skomplikowana, użytkownicy popełniają błędy podczas jej stosowania – podkreśla Kramer. Jens Karl Wegener dodaje, że rozwiązaniem mogą być systemy cyfrowe wspierające rolników w planowaniu, realizacji i dokumentacji zabiegów. Jednak wdrożenie takich systemów wymaga dostępu do szczegółowych danych, które nie są jeszcze powszechnie dostępne. – Automatyczna integracja danych przestrzennych pozwoliłaby na generowanie precyzyjnych map aplikacyjnych z uwzględnieniem struktury krajobrazu czy cieków wodnych – tłumaczy Wegener. Dzięki temu wszystkie wymogi prawne mogłyby być spełnione, a jednocześnie możliwa byłaby precyzyjna aplikacja dostosowana do konkretnego obszaru pola.Polecamy produkty z naszego sklepu:Berthoud Vantage 55-60Polecamy produkty z naszego sklepu:Berthoud TenorPolecamy produkty z naszego sklepu:Kuhn Stronger ST 4000 HDPowiązane artykułyGrzyby odporne na fungicydy. Jak chronić rzepak? 02.03.2025 Opryskiwacze polowe w Polsce. Sprawdź ile pracuje ich w gospodarstwach 28.06.2024 Nowa belka Pro Force dla opryskiwacza zawieszanego Hardi Mega 19.01.2024 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęSampo Rosenlew – rozwój, automatyzacja i ekspansja globalna w rolnictwie Drony w rolnictwie – precyzyjne opryski i nawigacja satelitarnaReklamaNajnowsze artykuły:Hitachi stawia na cyfryzację - nowe narzędzia na zwiększenie efektywności flot budowlanych 15.06.2026 Fliegl SDS-H 480 Mega Tele - teleskopowa naczepa do transportu najdłuższych ładunków 14.06.2026 Dynapac CX9C - inteligentne zagęszczanie i wyjątkowa zwrotność w nowej generacji walców asfaltowych 13.06.2026 Spycharki Develon DD130 dla Wojska Polskiego 12.06.2026 BOMAG rozwija systemy bezpieczeństwa - emergency Brake Assist trafia do walców AP-5 12.06.2026 Bergerat Monnoyeur - dziś przewagę buduje serwis i technologia 11.06.2026 Liebherr zwiększa sprzedaż mimo słabszej koniunktury w budownictwie 10.06.2026 Element Six testuje diamentowe systemy cięcia skał dla tuneli i górnictwa 09.06.2026 EvoQuip świętuje 10-lecie marki na targach Hillhead 2026 08.06.2026 Circus Krone stawia na wydajność dzięki ładowarce Bobcat S86 07.06.2026 Reklama