Wywiady Aktualności Wystawy w Ostródzie nie będzie Data publikacji: 15.12.2022 Jak wygląda rynek maszyn rolniczych u progu 2023 r. okiem szefa jednego z czołowych dystrybutorów maszyn rolniczych na rynku polskim, a zarazem szefa organizacji zrzeszającej firmy z branży? O tym w rozmowie z Grzegorzem Antosikiem mówi Józef Dworakowski, prezes zarządu firmy Agromix oraz Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Józef Dworakowski, prezes zarządu firmy Agromix oraz Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Jakim wynikiem kończy bieżący sezon firma Agromix? Patrząc na liczbę sztuk maszyn, mogę szacować, że w tym roku sprzedamy o 15% mniej maszyn niż w roku 2021. Tego spadku nie widać jednak, jeśli chodzi o przychody uzyskiwane ze sprzedaży, co z jednej strony wynika z podwyżek cen maszyn, z drugiej zaś - z różnorodnych opcji i ponadstandardowych konfiguracji maszyn - pras czy opryskiwaczy, co przekłada się na konkretne liczby. W efekcie mogę stwierdzić, że rok 2022 i tak zamknie się bardzo dobrym wynikiem - potwierdzają to również informacje, które spływają do Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych od dilerów maszyn z całego kraju.Czy to znaczy, że w tej sytuacji firmy z branży maszyn rolniczych mogą w przyszłość patrzeć z optymizmem? Niestety nie. Na dzień dzisiejszy martwi mnie bowiem niski poziom zamówień od dilerów w przyszłym roku. Ich wysokość jest obecnie proporcjonalnie znacznie mniejsza niż w pierwszym czy drugim roku pandemii. Dlatego też szacuję, że w roku 2023 sztukowo rynek spadnie nawet o 15-20%. Biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą, widać, że rolnicy średni i duzi będą w dalszym ciągu kupować sprzęt rolniczy - przede wszystkim dlatego, że nie mamy tyle co potrzeba rąk do pracy.W tym segmencie rynku sprzedaż będzie się dalej rozwijać, a dotyczyć będzie coraz większych i bardziej wydajnych maszyn. Będzie tak również dlatego, że wzrosły ceny produktów rolnych - począwszy od zbóż, a kończąc na burakach cukrowych. Pewnie, że w jakimś sensie równoważy się to, w jakim stopniu rosną ceny maszyn i produktów rolnych, ale wprowadzanie kolejnych obostrzeń prawnych, dotyczących np. stosowania środków ochrony roślin i wynikające z tego tendencje sprawiają, że popyt na nowoczesną technikę rolniczą będzie nadal duży. Niekoniecznie jednak będzie to oznaczać sprzedaż maszyn.Czy to oznacza wzrost zainteresowania usługami rolniczymi i wynajmem? Te dwa tematy mają duży potencjał rozwoju. Kiedy już moje, starsze pokolenie przestanie być aktywne, coraz większe znaczenie będzie mieć ekonomiczne podejście i spojrzenie przez pryzmat tabelki w excelu. Wtedy zyskają takie usługi, jak wynajem. Uważam poza tym, że w perspektywie 5-10 lat w takich firmach jak Agromix znajdzie się na drugim miejscu po sprzedaży. W mojej firmie te dwa obszary generują dziś już około 15% obrotów.Na ile dziś problemem jest jeszcze zbyt niska dostępność maszyn? Generalnie problem ten nadal występuje. Zamówienia są oczywiście realizowane, ale z opóźnieniami sięgającymi kilka miesięcy. W naszym przypadku opóźnionych jest około 20% dostaw.Przejdźmy do działalności Izby, której jest Pan prezesem. Właśnie poinformowaliście Państwo o odwołaniu przyszłorocznej edycji targów Mazurskie Agro Show... Jest to w stu procentach decyzja podyktowana względami ekonomicznymi, bo prezesem Izby jest właściciel niemałej firmy. Wiem, co oznaczają koszty i jaki byłby koszt wystawcy w przeliczeniu na metr kwadratowy na Mazurskim Agro Show. Ze względu na horrendalne podwyżki stawki za wynajem hal, cen prądu i ogrzewania lepiej było to ogłosić potencjalnym wystawcom z odpowiednim wyprzedzeniem. Póki co jest to przerwa - zobaczymy, co się będzie działo w przyszłym roku.Przy tej okazji chciałbym poinformować, że nic się nie zmienia, jeśli chodzi o nasze wystawy polowe - Zielone Agro Show i Agro Show w Bednarach. Na tej pierwszej wystawie będzie dużo nowości - największą z nich będą pokazy i oceny zwierząt hodowlanych.Wspomniał Pan o wrześniowych targach Agro Show. Czy wprowadzenie odpłatności dla zwiedzających to zmiana na stałe? Tak i moim zdaniem była to decyzja podjęta o 5 lat za późno. Każdy wystawca chce mieć konkretnego zwiedzającego, a wiadomo, że w pewnej części są to tzw. oglądacze. A wracając do tegorocznych targów, to z tego, co nam mówią sami wystawcy, była to pod względem tematycznym jedna z lepszych wystaw.Pozostaniemy z tym rozwiązaniem w kolejnych latach, a już teraz mogę zapewnić, że ta ilość błędów, która pojawiła się w pierwszym roku biletowania, na pewno się w 2023 r. nie powtórzy. W 2023 r., który w mojej opinii będzie stał pod znakiem spowolnienia w sprzedaży maszyn i to z różnych względów - z braku dofinansowania czy braku sprzętu na rynku polskim. Dziękujemy za rozmowę.AgromixPIGMiURPowiązane artykułyBohnenkamp w formacie B2B 16.12.2022 Od lewej: Eddie Perdok, dyrektor generalny Grupy Kramp, Jacek Gbur, dyrektor handlowy w spółce Kramp. Dwucyfrowe wzrosty Kramp w 2023 r. 15.12.2022 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęDwucyfrowe wzrosty Kramp w 2023 r. Bohnenkamp w formacie B2BReklamaNajnowsze artykuły:Paus na GaLaBau 2026: maszyny do ciasnych przestrzeni 03.08.2026 Dynapac SD25 80C e: elektryczna rozkładarka dróg 02.08.2026 Dynapac NEXUS: cyfrowa rewolucja w robotach drogowych 01.08.2026 Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Reklama