Wywiady Aktualności Agromix o przyszłości rynku - spadek sprzedaży i rosnąca konkurencja Data publikacji: 12.03.2026 Podczas rozmowy z Józefem Dworakowskim, prezesem zarządu spółki Agromix, poruszyliśmy kluczowe kwestie dotyczące obecnej sytuacji na rynku maszyn rolniczych. Dyskusja objęła kondycję polskich gospodarstw, wpływ dotacji na sprzedaż, ekspansję producentów z Chin, a także perspektywy na najbliższe lata.Na początek, jakie są obecnie nastroje zakupowe ze strony rolników?Trudno być hurra optymistą, ale nie ma też powodu do płaczu. Szacuję, że w 2026 r. sprzedaż będzie o 30-35% mniejsza niż w 2025 roku. Taki rok jak ubiegły się szybko nie powtórzy.Oczywiście będziemy żyli. Klienci, którzy kupowali maszyny np. 15-20 lat temu, muszą je dziś wymieniać. To jedno. Drugie, że mamy też silny segment serwisowy - to będzie stabilizować przychody. Najważniejsze jest jedno: nie płakać, tylko rano wstawać i pracować.Rynek maszyn rolniczych jest jednak w dużej mierze uzależniony od funduszy unijnych, co pokazały np. ostatnio doskonałe wyniki dotowanej w ten sposób sprzedaży opryskiwaczy polowych czy rozsiewaczy nawozów…Muszę powiedzieć wprost - przez najbliższe dwa lata nie sprzedamy nawet 50% opryskiwaczy i rozsiewaczy, które sprzedaliśmy w 2025 roku. Ten rok był wyjątkowy i długo się nie powtórzy.Średni rolnik, a nawet ten mniejszy, bez pomocy UE, państwa czy ARiMR praktycznie nic nie kupuje. Trzeba jednak powiedzieć otwarcie, iż duże gospodarstwa poradzą sobie ze wszystkim, nawet z Mercosurem. Gorzej z tymi małymi i średnimi, którzy także z tego powodu będą mieli zmartwienie.Wspomina Pan o umowie UE-Mercosur, do czego trzeba by dodać także perspektywę wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. Na ile są to realne zagrożenia dla polskiego rolnictwa?Zanim umowa z Mercosur zacznie realnie działać, minie około 5 lat. A jaki ostatecznie przyniesie efekt, w dużej mierze zależy od rozsądku konsumentów i ich wyborów. Natomiast wejście Ukrainy do Unii Europejskiej to - moim zdaniem - perspektywa 10-15 lat.Mówiąc jednak o tym pamiętajmy, że gdy Polska wchodziła do Unii w 2004 roku, też krzyczano, że to koniec polskiego rolnictwa. Minęło ponad 20 lat i nadal żyjemy, a rolnictwo przez cały czas się rozwija. Dlatego trzeba zachować spokój i robić swoje.Czy z perspektywy firmy Agromix, dostarczającej na nasz rynek produkty renomowanych dostawców zachodnioeuropejskich, można jednak zachować spokój patrząc na coraz widoczniejsze „rozpychanie się” producentów chińskich, również na rynku polskim?Odpowiadając na to pytanie, zacznę od jednego słowa - wolny rynek. Przez 36 lat jako Europa krzyczeliśmy „wolny rynek”, a dziś Chińczycy z tego korzystają. Produkt, który przychodzi z Chin, jest dużo tańszy i prosty konstrukcyjnie. Producenci z tego kraju bardzo dobrze wypełnili lukę rynkową - produkują ciągniki głównie w segmencie do 80 KM, maszyny nieskomplikowane, odpowiadające potrzebom średnich gospodarstw.W perspektywie lat 2026-2027, przy niskich cenach mleka, wołowiny czy zbóż, cena będzie kluczowym czynnikiem zakupowym. Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych 3-5 lat producenci chińscy nabiorą jeszcze większego doświadczenia i będą nam realnie deptać po piętach. To jest nieuniknione.Na rynek maszyn wpływają jednak również takie czynniki jak brak siły roboczej czy automatyzacja produkcji rolniczej. W jakim jednak stopniu?Oczywiście, że to wpływa. Dziś wiele gospodarstw ma realny problem z pracownikami, szczególnie w soboty i niedziele. Dlatego część klientów wybiera bardzo zaawansowane, zautomatyzowane maszyny, żeby ograniczyć zależność od ludzi.Dlatego też widzę wyraźnie dwa segmenty rynku. Jedna grupa rolników będzie kupowała drogi, zautomatyzowany sprzęt i to bez względu na sektor produkcji - hodowlę czy produkcję roślinną. Druga grupa będzie jednak szukała rozwiązań prostszych i tańszych. My ten problem z siłą roboczą już mamy i od tego nie uciekniemy.Dziękujemy za rozmowę. Grzegorz Antosik Redaktor naczelny atr express AgromixPowiązane artykułyKorbanek analizuje rynek - chińskie marki, automatyzacja i dotacje 13.03.2026 Vredo DZ5 Agri: precyzyjny podsiew traw i motylkowych 12.03.2026 Argo Polska - trzeciej drogi nie ma 11.03.2026 Inwestycja w jakość z Amazone, Krone i Agromix 10.02.2025 Jubileusz firmy Agromix 07.10.2024 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęFarmtrac - rozwój oferty ciągników kompaktowych i sadowniczych Vredo DZ5 Agri: precyzyjny podsiew traw i motylkowychReklamaNajnowsze artykuły:Dynapac SD25 80C e: elektryczna rozkładarka dróg 02.08.2026 Dynapac NEXUS: cyfrowa rewolucja w robotach drogowych 01.08.2026 Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Hexagon na bauma 2025: automatyzacja maszyn budowlanych 24.07.2026 Reklama