Technika Annaburger łączy stal z logistyką przyszłości rolnictwa Data publikacji: 03.07.2026 Arkusz blachy znika pod głowicą lasera. Kilka sekund później spod osłony wyjeżdżają gotowe elementy, które za kilka tygodni staną się częścią rozrzutnika, przyczepy z wypychaną ścianą lub ogromnego beczkowozu. W fabryce Annaburger we wschodnioniemieckim Annaburgu trudno znaleźć miejsce, które nie przypominałoby o zmianach zachodzących we współczesnym rolnictwie. Coraz większe gospodarstwa, coraz większe odległości transportowe i coraz większa presja na wydajność sprawiają, że logistyka staje się równie ważna jak sama produkcja roślinna.Historia zakładu w Annaburgu rozpoczęła się w 1943 r., kiedy do miasta przeniesiono część berlińskich zakładów Max Hensel. Po zakończeniu wojny hale szybko przestawiono na produkcję cywilną, a ich głównym produktem stały się przyczepy rolnicze. W kolejnych dekadach przedsiębiorstwo rozwinęło się w jednego z najważniejszych producentów pojazdów transportowych w regionie. W latach 1945–1989 zakład opuściło ok. 65 tys. przyczep.Nowoczesny rozdział historii rozpoczął się w 1991 r. wraz z powstaniem Annaburger Nutzfahrzeug. Dziś firma zatrudnia niemal 170 pracowników i eksportuje swoje maszyny do wielu krajów Europy. – Każda firma ma swoje mocne strony. W naszym przypadku są to doświadczenie oraz bardzo duża głębia produkcyjna. Staramy się wykonywać u siebie wszystko, co ma kluczowe znaczenie dla jakości gotowego produktu – mówi André Lüderitz, dyrektor zarządzający przedsiębiorstwa.To właśnie ta filozofia staje się widoczna już kilka minut po wejściu do zakładu.Tam, gdzie stal zaczyna swoją drogęZwiedzanie rozpoczyna się od magazynów materiałów i części zamiennych. W kolejnych halach stal stopniowo zamienia się w gotowe maszyny pracujące później na polach całej Europy.Największe wrażenie robi uruchomiona w 2023 r. wycinarka laserowa o mocy 12 kW. Urządzenie może obrabiać stal o grubości do 30 mm, a automatyczny system załadunku obsługuje pakiety materiału ważące nawet 5 t.W chwili naszej wizyty jeden arkusz blachy właśnie opuszcza strefę roboczą, podczas gdy kolejny jest już przygotowywany do obróbki. – Wcześniej tę samą pracę wykonywały dwie wycinarki plazmowe. Dzisiaj robi to jeden laser. To całkowicie zmieniło organizację pracy tej części zakładu – słyszymy.Gotowe elementy trafiają następnie do hali gięcia. Centralne miejsce zajmuje tutaj prasa krawędziowa umożliwiająca obróbkę blach o długości do 5 m przy nacisku 500 t. Kilka stanowisk dalej pracują obrabiarki CNC, a za nimi znajduje się spawalnia, gdzie pojedyncze komponenty zaczynają przypominać gotowe maszyny.Wózki widłowe nieustannie kursują pomiędzy stanowiskami. W jednym miejscu powstają ramy podwozi, w innym ściany skrzyń transportowych, a kilkadziesiąt metrów dalej przygotowywane są elementy przeznaczone do rozrzutników i beczkowozów. – Od początku XXI wieku wiele przedsiębiorstw zdecydowało się na outsourcing. My pozostaliśmy przy zasadzie, że wszystko, co kluczowe dla jakości produktu, powinno pozostać pod naszą kontrolą – podkreśla André Lüderitz.To podejście znajduje odzwierciedlenie również w inwestycjach. W ostatnich latach firma przeznaczyła ok. 1,8 mln euro na rozwój parku maszynowego, obejmujący nowe urządzenia do cięcia, obróbki i przygotowania elementów konstrukcyjnych. Przedstawiciele firmy Annaburger: André Lüderitz, dyrektor zarządzający przedsiębiorstwa (w środku), Rafał Kozłowski, przedstawiciel firmy Annaburger w Polsce (pierwszy z prawej), Bastian Richter szef produkcji (pierwszy z lewej) z nowymi dilerami tej marki. SchubMax – transport równie ważny jak zbiórJeżeli jest jedna maszyna, która przez lata stała się wizytówką Annaburger, to bez wątpienia należy do niej rodzina przyczep SchubMax. Producent rozwija tę koncepcję od wielu lat, a dziś pojazdy z wypychaną ścianą należą do najważniejszych produktów w ofercie firmy.Na pierwszy rzut oka SchubMax przypomina klasyczną przyczepę objętościową. Różnice stają się widoczne dopiero podczas rozładunku. Zamiast podnoszenia skrzyni materiał wypychany jest przez hydraulicznie przesuwaną ścianę. Dzięki temu rozładunek może odbywać się bez kiprowania, co zwiększa bezpieczeństwo pracy na nierównym terenie, w pobliżu zabudowań czy pod liniami energetycznymi.Kluczowe znaczenie ma jednak budowa całej skrzyni transportowej. W wielu podobnych rozwiązaniach ogromne siły powstające podczas przesuwania ściany koncentrują się w określonych punktach konstrukcji. Inżynierowie Annaburger zastosowali inne podejście. Rolki prowadzące umieszczono w górnej części skrzyni, a sama konstrukcja została zaprojektowana tak, aby rozprowadzać naprężenia na całą długość pojazdu. – Nasza ściana przesuwna jest wyjątkowo wytrzymała. To rozwiązanie rozwijamy od wielu lat i właśnie ono stanowi jedną z najważniejszych przewag tej maszyny – podkreśla Lüderitz.Dzięki temu maszyny SchubMax przewożą kiszonkę, ziarno, obornik i kompost, ale pracują również w przedsiębiorstwach komunalnych, budowlanych oraz na lotniskach.Wozy przeładowcze i rozrzutnikiDrugą grupą maszyn, którą przedstawiciele firmy wymieniają niemal jednym tchem obok SchubMaxa, są wozy przeładowcze. To właśnie one najlepiej pokazują, jak bardzo zmieniła się organizacja pracy podczas żniw. – To właśnie w wozach przeładowczych oraz rozrzutnikach widzimy obecnie największą przewagę techniczną naszych rozwiązań. Są to produkty, które najlepiej pokazują możliwości firmy – mówi André Lüderitz.Ważną grupą produktową w portfolio Annaburgera są też rozrzutniki obornika. Maszyny są projektowane z myślą o pracy zarówno z obornikiem, jak i materiałami organicznymi wykorzystywanymi w nowoczesnych systemach nawożenia. Producent zwraca uwagę, że współczesne rozrzutniki coraz częściej stają się elementem całego systemu zarządzania nawożeniem. Rosnące wymagania dotyczące precyzji aplikacji sprawiają, że równie ważne jak konstrukcja mechaniczna stają się systemy sterowania i integracja z rozwiązaniami cyfrowymi.Cyfrowy beczkowóz zamiast maszyny samojezdnejKilka godzin później hala produkcyjna ustępuje miejsca pokazowi maszyn. W centrum uwagi znajduje się tandemowy wóz asenizacyjny o pojemności ok. 21 m³. Przedstawiciele firmy nie ukrywają, że właśnie takie konstrukcje postrzegają jako najciekawszą alternatywę dla znacznie droższych maszyn samojezdnych.Na pierwszy plan wysuwają się rozwiązania elektroniczne. Operator może sterować maszyną za pomocą terminala ISOBUS, dżojstika lub dodatkowego monitora. Jeszcze ciekawsze okazują się jednak funkcje automatyzacji pracy.Podczas prezentacji demonstrator pokazuje możliwość programowania całych sekwencji roboczych. Jednym przyciskiem można uruchomić procedurę napełniania zbiornika. System sam otwiera odpowiednie zasuwy, uruchamia pompę i przygotowuje maszynę do kolejnego etapu pracy.Podobnie wygląda sytuacja podczas zawracania. Operator wybiera wcześniej przygotowaną funkcję, a sterownik automatycznie wyłącza przepływ, podnosi aplikator i przygotowuje maszynę do manewru na uwrociu. Po powrocie do przejazdu roboczego wszystkie elementy wracają do wcześniej zdefiniowanego położenia.Maszyna może współpracować z mapami aplikacyjnymi i realizować zmienne dawkowanie nawozów naturalnych. W praktyce oznacza to możliwość dostosowania ilości aplikowanej gnojowicy do potrzeb konkretnych fragmentów pola.Podczas prezentacji wiele miejsca poświęcono również współpracy z technologią Vogelsang oraz różnymi typami aplikatorów. W ostatnich latach firma przeznaczyła ok. 1,8 mln euro na rozwój parku maszynowego Nowa strategia w PolsceW trakcie wizyty wielokrotnie wraca temat rynku polskiego. Dla kierownictwa firmy Polska jest dziś jednym z najważniejszych kierunków rozwoju eksportu. Jednocześnie przedstawiciele producenta nie ukrywają, że sprzedaż maszyn premium staje się coraz trudniejsza.Jeszcze kilka lat temu wystarczała rozbudowana sieć handlowa i obecność na wystawach. – Dzisiaj jedyną skuteczną metodą sprzedaży takich wysokowartościowych pojazdów są pokazy polowe. Nie sprzedaje się już samej maszyny. Sprzedaje się kompletne rozwiązanie logistyczne – podkreśla Rafał Kozłowski, przedstawiciel firmy Annaburger w Polsce.Dlatego producent zdecydował się na przebudowę swojej sieci sprzedaży w Polsce. Do grona partnerów handlowych dołączyły firmy Ulenberg oraz Agro Sznajder WKP. Zmiana sieci dilerskiej jest elementem szerszej strategii. Producent chce być bliżej użytkowników i częściej prezentować maszyny podczas pracy. Dotyczy to szczególnie wozów przeładowczych, rozrzutników oraz beczkowozów, których możliwości najłatwiej ocenić właśnie podczas demonstracji polowych. – Polska stanowi dla nas bardzo ważny rynek wzrostowy. Dzięki restrukturyzacji naszej sieci sprzedaży eksportowej tworzymy podstawy do jeszcze silniejszej obecności na rynku i długoterminowego rozwoju naszej działalności w Polsce – podkreśla André Lüderitz.Jakość zamiast wojny cenowejGdy opuszczamy zakład, laser nadal pracuje. Z automatycznego magazynu wyjeżdża kolejny arkusz stali, który za kilka tygodni stanie się częścią przyczepy, rozrzutnika albo beczkowozu pracującego setki kilometrów od Annaburga.W firmie nikt nie ukrywa, że konkurencja na rynku staje się coraz silniejsza. Odpowiedzią nie ma być jednak walka cenowa. – Nie chcemy walczyć ceną. Chcemy wygrywać jakością, trwałością i wydajnością naszych maszyn – podsumowuje Rafał Kozłowski. AnnaburgerPowiązane artykułyBAG Polska wraca do współpracy z Annaburgerem 16.11.2021 Annaburger - aplikatorem do gleby 15.11.2020 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęUSA obniżają cła na wybrane maszyny rolnicze z UE BKT Multimax MP 527 dla kompaktowych maszyn roboczychReklamaNajnowsze artykuły:Liebherr LBX 600 unplugged - kompaktowy nośnik do ścian szczelinowych z napędem elektrycznym 18.07.2026 Alimak Scando 650a - większy udźwig, niższe zużycie energii i nowy standard transportu pionowego 17.07.2026 PALFINGER P6 - kompaktowe sterowanie radiowe do żurawi TEC Loader Cranes 16.07.2026 FAYAT stawia na bezpieczeństwo, niskoemisyjność i cyfryzację maszyn drogowych 15.07.2026 PFREUNDT pokazuje, jak cyfryzować procesy wydobycia i załadunku 14.07.2026 Brinkmann FHS 250 - mocniejsza pompa do płynnych jastrychów z nową hydrauliką 13.07.2026 SCHWING S 39 SX: nowa pompa do betonu z wysięgnikiem RZ i zasięgiem ponad 38 m 12.07.2026 SENNEBOGEN rozwija cyfrowe sterowanie maszynami 11.07.2026 Komatsu wprowadza nową ładowarkę burtową i ładowarkę gąsienicową 10.07.2026 Kaeser rozszerza ofertę elektrycznych sprężarek - Mobilair M50E SFC z płynną regulacją ciśnienia 09.07.2026 Reklama