Aktualności Bobcat Black Edition w testach nad Atlantykiem Data publikacji: 07.11.2025 Na podwórzu rodzinnego gospodarstwa André w Cambronne (Francja), między pryzmą kiszonki a rzędem bel słomy, silnik cichnie sam. Operator nawet nie sięga do stacyjki – wystarczy, że puści dżojstik. Po chwili znowu lekki ruch dłoni i maszyna budzi się bez wahania, gotowa do kolejnego załadunku. – Od 19 lat pracuję nad rozwojem teleskopowych ładowarek rolniczych i mogę powiedzieć, że to jest największy skok komfortu i kontroli, jaki wprowadziliśmy – mówi Florian Hilbert, menedżer ds. produktów teleskopowych w Bobcat. Spotkanie redakcji atr express z Bobcatem zaczyna się nie w hali targowej, tylko w gospodarstwie, które wygląda jak wiele innych w zachodniej Francji: betonowe podjazdy, stalowe wiaty, stado bydła mięsnego. Bracia Christophe i Gaël André prowadzą tu rodzinne gospodarstwo i – jak podkreśla sam producent – pracują na sprzęcie tej marki od 2007 r., regularnie go odnawiając.Wizyta na farmie André miała charakter bardziej warsztatowy niż pokazowy. Uczestnikom udostępniono trzy stanowiska pracy odtwarzające typowe zadania z dnia codziennego: przenoszenie bel, prace załadunkowe oraz manewry z wykorzystaniem tempomatu roboczego, ogranicznika prędkości i przekładni V-Drive. – Chcieliśmy, żeby każdy zobaczył to nie na gładkim betonie hali wystawowej, tylko w realnym błocie – usłyszeliśmy w trakcie briefingu prasowego.W trzech liniachNajpierw jednak zdań kilka o gamie ładowarek teleskopowych Bobcata przygotowanych dla rolnictwa. Firma dzieli swoją ofertę na trzy linie: superkompaktową, kompaktową i dużą. W segmencie superkompaktowym pracuje model TL25.60. W nazwie zakodowano parametry robocze: „25” oznacza maksymalny udźwig 2,5 t, „60” - wysokość podnoszenia równą 6 m. Maszyna ma szerokość 1,84 m i wysokość 1,9 m, dzięki czemu mieści się w niższych przejazdach gospodarskich. Serce stanowi silnik o mocy 75 KM opracowany przez Bobcata. Wyżej pozycjonowana jest linia kompaktowa. W jej ramach rolnik dostaje do wyboru dwie konfiguracje ładowności na poziomie 3 t, z wysięgnikiem o zasięgu 6 lub 7 m. Maszyny tej serii można zamówić z kabiną niską - co jest istotne np. przy wjeździe do kurników albo ciasnych budynków inwentarskich - lub wysoką, gdy priorytetem jest widoczność. W tej klasie przewidziano silnik o mocy 100 KM. Trzeci filar gamy stanowią największe ładowarki: od TL34.65HF do TL43.80HF. Tu mówimy już o zakresie udźwigu od 3,4 do 4,3 t i wysokości podnoszenia od 6,5 do 8 m. Modele oznaczone symbolem HF (High Flow) wyposażono w pompę load-sensing o wydatku 190 l/min oraz silnik o mocy 135 KM. Wariant bazowy dużej linii, bez oznaczenia HF, ma jednostkę o mocy 100 KM i pompę 100 l/min. Według Bobcata tak skonfigurowany układ ma zapewniać bardzo szybkie ruchy wysięgnika – to krytyczne przy zadaniach powtarzalnych, takich jak napełnianie rozrzutnika obornika czy załadunek paszy. To właśnie w tej dużej serii producent wprowadził wiosną trzy nowe modele dostępne z dwiema przekładniami do wyboru: klasyczną skrzynią mechaniczną lub napędem bezstopniowym V-Drive. Ładowarka teleskopowa Bobcat TL43.80HF w wersji Black Limited Edition V-Drive – czarne wykończenie, numerowana tabliczka w kabinie i tapicerka z logo serii Przekładnia V-Drive: płynność zamiast biegówW praktyce to V-Drive była jednym z głównych bohaterów dnia. Hilbert tłumaczy ją prosto: nie ma tu klasycznej przekładni mechanicznej ani zmiany biegów, zamiast tego operator dostaje napęd o charakterystyce ciągłej. Maszyna przyspiesza liniowo od 0 do 40 km/h i nie „szarpie” przy zmianie kierunku czy przyspieszaniu. – Możesz ruszyć, ciągnąć przyczepę i nie martwić się o biegi. To jest 0–40 km/h bez żadnych skoków – mówi Hilbert. Choć V-Drive eliminuje klasyczną skrzynię, zachowuje dwa zakresy prędkości: „żółw” (0–20 km/h) i „zając” (0–40 km/h). Przełączenie między nimi odbywa się przyciskiem na dżojstiku – bez zatrzymywania się, nawet w trakcie jazdy 20 km/h. To ważne np. gdy operator opuszcza podwórze i wjeżdża na drogę dojazdową z przyczepą: jednym kliknięciem przechodzi z trybu manewrowego do transportowego. Bobcat deklaruje też siłę uciągu do 7000 daN oraz niski poziom hałasu i drgań. Zespół napędowy został posadzony na 4 dużych silentblokach, co wpływa na poziom wibracji. W gospodarstwie, gdzie praca trwa niekiedy od karmienia rano do zwożenia bel wieczorem, to nie jest kosmetyka, tylko realna różnica. Przekładnia V-Drive: jazda od 0 do 40 km/h bez zmiany biegów. Przełącznik trybu „żółw/zając” umieszczony jest bezpośrednio na dżojstiku Inteligentne funkcje pracyV-Drive nie jest tylko przekładnią. To też pakiet elektronicznych asystentów, które mają bezpośrednio wpływać na spalanie, bezpieczeństwo i komfort.Pierwszy element to Stop and Start. Silnik może automatycznie się wyłączyć po zadanym czasie postoju (ustawianym z poziomu ekranu w zakresie od 1 do 20 min), co ogranicza zużycie paliwa i AdBlue oraz redukuje emisję spalin. W praktyce przekłada się to również na formalny przebieg maszyny: gdy silnik nie pracuje, licznik motogodzin nie bije. Co istotne, ponowne uruchomienie nie wymaga sięgania po kluczyk – wystarczy poruszyć dżojstikiem lub wcisnąć pedał gazu. Drugi element to tempomat. Tu różnica wobec samochodu polega na tym, że tempomat działa nie tylko w przejeździe transportowym, ale także w pracy. Operator może ustawić prędkość roboczą np. na 3 km/h i utrzymać jednostajny posuw przy podgarnianiu kiszonki, wybieraniu obornika czy zamiataniu, a następnie – korzystając z ręcznej regulacji obrotów silnika w kabinie – chwilowo podnieść moc osprzętu (np. łyżki), bez zmiany prędkości jazdy. W praktyce odciąża to ręce operatora i pozwala skupić się na precyzji manewru, nie na pilnowaniu pedału gazu. Trzecia funkcja to ogranicznik prędkości maksymalnej. To rozwiązanie adresowane wprost do właścicieli gospodarstw i firm usługowych zatrudniających kilku operatorów, w tym sezonowych. Właściciel może ustawić limit prędkości maszyny np. na 15 km/h w obejściu lub 25 km/h przy pracy z przyczepą. Tylko on może ten limit zdjąć. Ma to wymiar bezpieczeństwa (ruch ludzi i maszyn w jednym podwórzu) i odpowiedzialności prawnej. – To był sygnał z rynku. Rolnicy mówili nam: „Chcemy kontrolować, jak szybko jeżdżą nasi ludzie” – wyjaśnia Hilbert. Wreszcie ECO-Ride. To inteligentny algorytm sterowania obrotami silnika, który utrzymuje niższe rpm przy prędkościach transportowych, a nie tylko przy maksymalnej prędkości. Bobcat podaje przykład jazdy drogowej z prędkością około 40 km/h: zamiast typowych 2400 obr./min silnik może pracować przy 1700 obr./min. Co ważne, ECO-Ride działa w całym zakresie prędkości, nie tylko „na pełnym gazie”, co według producenta jest rozwiązaniem unikatowym na rynku tego typu maszyn. Kabina, widoczność, sterowanieW wielu gospodarstwach o zakupie ładowarki nie decydują wyłącznie parametry udźwigu, ale komfort. Bobcat mocno akcentuje tę część. W kabinie maszyn dostępne są fotele Grammer z zawieszeniem, regulacją i – w zależności od pakietu – poprawionym podparciem. Do tego dochodzi charakterystyczna dla serii rolniczej zakrzywiona szyba przednia i dachowa. Producent ma na to opatentowane rozwiązanie: szkło jest wygięte tak, by operator widział wysięgnik na pełnej wysokości podnoszenia bez wychylania się z fotela. To nie brzmi spektakularnie, dopóki nie trzeba sięgnąć belą słomy na 7 m w słabym świetle hali. Do dyspozycji są także cztery tryby skrętu, co wpływa na manewrowość w wąskich korytarzach paszowych i przy ciasnym manewrowaniu między maszynami. Elementy sterowania skupiono na dżojstiku, bo – jak mówi Hilbert – „wszystko ma być pod kciukiem”. W wersji limitowanejMaszyny rolnicze Bobcata oferowane są w pakietach wyposażenia oznaczonych gwiazdkami: od AGRI 2 po AGRI 4. Poziom AGRI 4 jest najwyższy i obejmuje m.in. zawieszone fotele Grammer, kamerę tylną oraz wyposażenie komfortowe i ochronne przewidziane dla pracy w gospodarstwie. Warianty kołowe dostępne są z ogumieniem Michelin XMCL w rozmiarze 460 lub 500 mm, zależnie od potrzeb w zakresie trakcji i nacisku na podłoże. Zakrzywiona szyba kabiny Bobcata zapewnia widoczność na wysięgnik przy podnoszeniu bel na wysokość 7 m, bez wychylania się z fotela Wersja limitowana Black Limited Edition bazuje właśnie na specyfikacji AGRI 4, ale otrzymuje elementy, które celowo nie wyglądają „seryjnie”. Po pierwsze: kolor. Cała maszyna – od maski silnika po wysięgnik – jest utrzymana w czerni z dedykowanymi oznaczeniami edycji. Po drugie: tapicerka. W kabinie pojawia się specjalna czarna tekstylno-skórzana tapicerka z logo serii. Po trzecie: numer seryjny. Każda maszyna z limitowanej serii ma indywidualną tabliczkę z numerem w kabinie. I wreszcie po czwarte: rzadkość. Bobcat zapowiada wyprodukowanie tylko 50 szt. modeli TL38.70HF oraz TL43.80HF w wersji Black Limited Edition V-Drive, a pierwsza publiczna prezentacja ma odbyć się w Hanowerze podczas targów Agritechnica. – Spodziewamy się, że ta maszyna będzie przyciągać uwagę nie tylko osiągami, ale też wyglądem. To będzie coś, co rolnik może postawić na podwórzu i powiedzieć: „to jest moja, jedyna” – komentuje Hilbert. BobcatPowiązane artykułyUdany debiut Magni w Bednarach 19.10.2025 Seria PremiumLine i Profiline w ofercie Veenhuis 18.10.2025 Pierwszy przystanek na trasie Valtra Smart Tour w Polsce 17.10.2025 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęRozszerzenie oferty wyświetlaczy Lacos ISOBUS o serię LC:TWO Nowy standard w belowaniu w wydaniu KroneReklamaNajnowsze artykuły:Hitachi stawia na cyfryzację - nowe narzędzia na zwiększenie efektywności flot budowlanych 15.06.2026 Fliegl SDS-H 480 Mega Tele - teleskopowa naczepa do transportu najdłuższych ładunków 14.06.2026 Dynapac CX9C - inteligentne zagęszczanie i wyjątkowa zwrotność w nowej generacji walców asfaltowych 13.06.2026 Spycharki Develon DD130 dla Wojska Polskiego 12.06.2026 BOMAG rozwija systemy bezpieczeństwa - emergency Brake Assist trafia do walców AP-5 12.06.2026 Bergerat Monnoyeur - dziś przewagę buduje serwis i technologia 11.06.2026 Liebherr zwiększa sprzedaż mimo słabszej koniunktury w budownictwie 10.06.2026 Element Six testuje diamentowe systemy cięcia skał dla tuneli i górnictwa 09.06.2026 EvoQuip świętuje 10-lecie marki na targach Hillhead 2026 08.06.2026 Circus Krone stawia na wydajność dzięki ładowarce Bobcat S86 07.06.2026 Reklama