[ATB] Opinie użytkowników

Czechanowicz Ekologia i Zieleń/Linser - Niemiecka jakość

Data publikacji:

Firmy budowlane inwestujące duże środki w zakup nowoczesnego sprzętu wychodzą z jedynego słusznego założenia - maszyny nie mogą stać, muszą pracować i być w pełnej sprawności. Dlatego tak wielkiego znaczenia nabiera kwestia zaopatrzenia w wysoko jakościowe podzespoły, które przyczyniają się do bezawaryjnej pracy - w przypadku maszyn gąsienicowych szczególnie istotne są podwozia. W przypadku firmy Czechanowicz Ekologia i Zieleń dostarcza je renomowana niemiecka firma Linser.

    Witold Czechanowicz, właściciel firmy z siedzibą w Siemianowicach Śląskich.

Rozwój firmy jest nierozerwalnie związany ze stałą rozbudową posiadanego parku maszynowego, w którym znajdują się głównie maszyny renomowanych producentów - takich marek jak Liebherr, Caterpillar, Komatsu czy Volvo. – Brałem leasing i kupowałem kolejne maszyny. Na wynajętym sprzęcie sobie nie wyobrażam, aby rozwinąć firmę w takim stopniu. Jak ktoś pracuje na wynajętym sprzęcie, to coś jest nie tak. Wiem jakie są stawki wynajmu za spycharkę czy walec, np. przy sprzęcie Bomaga to 110 zł/h z operatorem i paliwem. Walec tego typu może przepracować około 250 mth w miesiącu, co już daje kwotę ponad 25 tys. zł. Za wynajęcie tej maszyny przez cały sezon można kupić nowy walec – przekonuje Witold Czechanowicz, właściciel firmy. – W ostatnich latach kupuję tylko nowy sprzęt. W zeszłym roku usprzętowiliśmy się za ponad 8 mln zł. Realizujemy dużo małych kontraktów, a na każdym z nich musimy dysponować praktycznie kompletem maszyn, a tych ciągle jest zbyt mało – dodaje przedsiębiorca.

A maszyn coraz więcej

Skoro mowa o ostatnio zakupionych maszynach, w roku ubiegłym firma z siedzibą w Siemianowicach Śląskich wzbogaciła się m.in. o: koparkę gąsienicową Komatsu PC360 NLC, koparkę kołową CAT M313D, dwie spycharki Komatsu D61 PX (jedna z nich z systemem 3D), równiarki HB< Nobas 160 TA-4 i 190 TA-4 (obie z systemem 3D), a także 5 walców ziemnych Bomag, walec ogumiony Ammann. Obecnie w firmie jest około 180 jednostek sprzętowych - głównie pod kątem robót ziemnych, w tym: 15 koparek gąsienicowych o masie od 24 do 36 t, 11 koparek kołowych w przedziale 15-24 t (wśród nich koparki Long Reach), 10 spycharek - 6-20 t, 13 wozideł technologicznych - 25-35 t, 11 walców ziemnych 15 t (gładkie i okołkowane), 8 walców ogumionych, 2 walce kompaktowe, 4 równiarki 15-18 t czy 9 wywrotek.

Solidny produkt

Jak zatem widać, wśród nich pierwszorzędną rolę odgrywają maszyny gąsienicowe, dla których niezwykle ważnym czynnikiem decydującym o wydajności jest żywotność podwozi, tym bardziej, że sprzęt często pracuje w terenie piaszczystym, który przyspiesza degradację tych podzespołów. Od 2007 r. firma zaopatruje się w podwozia w renomowanej niemieckiej firmie Linser Industrie Service. – Gdy przez 10 lat mieszkałem w Niemczech pozyskałem tam wiele kontaktów. Dlatego też pierwsze maszyny kupowałem na tamtejszym rynku. Tam też uzyskałem pierwszy kontakt z podwoziami gąsienicowymi firmy Linser - w sumie byłem pierwszym ich klientem na rynku polskim. Dostarczają produkty, które są bardzo solidne - poza podwoziami również zęby i elementy ścierne, w terminie, a poza tym są elastyczni, jeśli chodzi o terminy płatności, a wiadomo, że w tej branży to bardzo ważne. Czas bezawaryjnej eksploatacji zależy oczywiście od warunków roboczych - w piaszczystym terenie mogę go oszacować na 2000 mth – podkreśla Witold Czechanowicz. Dodaje przy tym, że remonty mechaniczne maszyn, w tym również wymianę podwozi gąsienicowych, wykonywane są w firmowym warsztacie.

Ćwierć wieku
Firma Czechanowicz Ekologia i Zieleń powstała w ramach przekształceń na bazie działającej od 1992 r. firmy Centrum Ogrodnicze Witold Czechanowicz. – W początkowym okresie profilem działalności firmy było projektowanie i budowa ogrodów, zieleńców, zieleni osiedlowej i zakładowej, projektowanie i urządzanie placów zabaw. Inwestując w specjalistyczne i wysokowydajne maszyny, podejmowaliśmy jednak coraz większe wyzwania na terenie całego kraju, realizując duże projekty komunalne oraz urządzanie zieleni przy większych centrach handlowych. Od 2002 r. świadczymy usługi w zakresie budownictwa drogowego w zakresie umacniania skarp i zieleni drogowej; w 2010 r. zakres działalności został rozszerzony o roboty ziemne i konstrukcyjne przy budowie dróg i autostrad, co odbyło się kosztem stopniowej rezygnacji z usług świadczonych dla sektora komunalnego – mówi przedsiębiorca. Firma z Siemianowic Śląskich realizuje zadania nie tylko jako podwykonawca (roboty ziemne na budowie autostrady A1 i A4, a także drogach ekspresowych S3, S5, S7, S8 i S17), ale także główny wykonawca - np. drogi wojewódzkiej 492 w m. Wręczyca Wielka.

Problemów nie brakuje

Przedsiębiorca daje przy tym do zrozumienia, że wysoka jakość produktów spod znaku Linser nie do końca idzie w parze z jakością produkowanych obecnie maszyn. – Ich żywotność jest teraz znacznie niższa niż wcześniejszych generacji maszyn. A poza tym, np. stare koparki Liebherra, „900-tki” - tam się nie ma co zepsuć. Teraz zaś maszyny są tak naszpikowane elektroniką, że w razie jakichkolwiek problemów trzeba wzywać serwis, a czasem za sam przyjazd trzeba zapłacić z 2 tys. zł – utyskuje właściciel firmy Czechanowicz. Nie jest to jednak rzecz jasna najważniejszy problem, z którym przychodzi się borykać przedsiębiorcy. – Jeśli chodzi o finansowanie, od lat współpracujemy z ING Leasing - robimy to praktycznie na telefon. Korzystamy z całego pakietu usług, bo dziś podstawą sukcesu jest duży kredyt obrotowy - czasem od wejścia na plac budowy do zapłacenia pierwszej faktury mija nawet pół roku. A u mnie w firmie tylko tankowanie paliwa oznacza codzienny wydatek rzędu 50-60 tys. zł, do tego dochodzą inne koszty, wynagrodzenia itp. Staramy się w jak najmniejszym stopniu podejmować ryzyko - działamy zwykle jako pierwszy podwykonawca, zatwierdzony przez inwestora – mówi Witold Czechanowicz, który krytykuje także zmiany zachodzące w kraju, które wprost wpływają na warunki do prowadzenia biznesu. – Płaca minimalna - do góry, w efekcie tylko na samej ochronie muszę wydać o ponad 200 tys. zł więcej. A kontrakty są podpisane i nikt mi tego nie zwróci. Jest demoralizujący program 500+, a zatem brakuje ludzi do pracy - operatorów, kierowców. Jest także odwrotny VAT - następny darmowy kredyt dla rządu, na zwrot czekamy po kilka miesięcy – smutno konstatuje przedsiębiorca. 

Grzegorz Antosik
 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.