Rolnictwo 4.0 Opinie użytkowników Innowacyjny robot Naio Orio w lesie Data publikacji: 06.05.2023 Specyfikacja prac leśnych związanych z przygotowaniem sadzonek drzew wymaga zaangażowania odpowiednio dużych zasobów ludzkich oraz sprzętu. Nowoczesna technologia wkracza także w ten sektor gospodarki, czego przykładem może być wdrażanie innowacyjnego robota firmy Naio w Lasach Państwowych. Prezentacja takiej maszyny odbyła się w Nadleśnictwie Podanin, w szkółce gospodarczej w leśnictwie Margonin, gdzie Tomasz Pierzkała, zastępca nadleśniczego oraz Konrad Kot z firmy Agrihandler przedstawili wiele ciekawych informacji.Zacznijmy jednak od początku, jak doszło do sprowadzenia robota do prac leśnych. Ponad 90% szkółek leśnych w Polsce to szkółki polowe, gdzie produkowane są sadzonki z odkrytym systemem korzeniowym.– Pracy jest naprawdę sporo. Powierzchnia naszej szkółki wynosi 7,93 ha, przy czym część produkcyjna zajmuje 5,35 ha. Roczna produkcja sadzonek wynosi przeciętnie około 2 mln sztuk, większość przeznaczona jest do odnawiania i zalesiania terenów podległych Nadleśnictwu Podanin, reszta może być odsprzedawana także do innych odbiorców. W szkółce produkowane są różne gatunki drzew, w tym sosny, świerki, dęby, buki, brzozy, modrzewie itd. Robot Orio sprawdzi się więc w każdej uprawie rzędowej, ma przy tym bardzo duży potencjał zwłaszcza w uprawie warzyw. Produkcja odbywa się w okresie od 1 do 3 lat, po czym sadzonki wędrują do lasu. Wcześniej wymagają jednak odpowiedniej opieki, a więc począwszy od wysiania nasion, pielenia, oprysków, nawożenia, przycinania itd. Najcięższe prace wykonują oczywiście maszyny, ale np. pielenie jest prowadzone ręcznie. Problemem jest częściowo już przestarzały sprzęt, pamiętający jeszcze lata 90. oraz zmniejszające się zasoby ludzkie. W 2019 r., po targach Baumschultechnik, pojawił się pomysł, aby wprowadzić do szkółki innowacje technologiczne.Jednocześnie ustalone zostały wymagania, jakie są niezbędne do spełnienia w tym zakresie. Z założenia poszukiwaliśmy maszyny autonomicznej z napędem elektrycznym, która oferowałaby szerokie spektrum możliwości, była uniwersalna i zapewniała możliwość połączenia z posiadanymi już przez nas starszymi maszynami – wyjaśnia Tomasz Pierzkała, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Podanin. Konrad Kot z firmy Agrihandler. Zakres prac, które miała prowadzić nowa maszyna, obejmował przygotowanie gruntu po orce, wysiew nasion, inteligentne pielenie, nawożenie, okrywanie włókniną przez dedykowaną przystawkę, wysiew substratów, oprysk, podcinanie korzeni itd. Najlepszym rozwiązaniem okazał się robot Orio francuskiej firmy Naio.Pierwszy robot w Polsce Polskim dystrybutorem Naio jest od 2021 roku firma Agrihandler z Torunia. W czerwcu 2022 r. jako pierwsza w Europie otrzymała egzemplarz robota Orio oznaczony numerem 3, który prezentowała na targach i pokazach na imprezach branżowych. Robot wywołał spore zainteresowanie także w branży leśnej, czego wyrazem jest sprzedaż pierwszego egzemplarza o numerze 18, prezentowanego w Nadleśnictwie Podanin. Orio, który został dostarczony do nadleśnictwa w grudniu 2022 r., będzie pracował w szkółce leśnej z pielnikami, siewnikami, rozsiewaczem do nawozów i innymi narzędziami. Tomasz Pierzkała, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Podanin. – W roku bieżącym i następnym robot będzie testowany w zadaniach różnego typu, gdzie ocenie będzie podlegała jego uniwersalność, wydajność i szybkość. Po zakończeniu tej części, w 2025 r., planowane jest wydanie rekomendacji dotyczących możliwości sprzętu i być może stanie się on z czasem ważnym wyposażeniem w pracy leśników– mówi Tomasz Pierzkała.Orio w praktyceRobot Orio napędzany jest 4 silnikami o mocy 3000 W, po jednym na każde koło. Energię dostarczają natomiast 4 akumulatory żelazo-fosforanowe o pojemności 21,5 kWh, z możliwością instalacji 6 akumulatorów o mocy 32,3 kWh. Zapewniają spokojnie do 8 h pracy. Maszyna porusza się w terenie dzięki informacjom pozyskiwanym z sygnału GPS RTK, dokładność pozycjonowania to 2 cm. Tor poruszania się jest definiowany przez użytkownika w zależności od potrzeb. Rozstaw kół regulowany jest w zakresie od 180 do 225 cm, w ofercie Naio mają również wersje węższe z rozstawem od 140 cm. Robot Orio sprawdzi się więc w każdej uprawie rzędowej, ma przy tym bardzo duży potencjał zwłaszcza w uprawie warzyw. Orio może poruszać się w kilku trybach roboczych, poprzez 4 skrętne koła zakres jego możliwości jest bardzo duży. Maszyna posiada tryb „żółwia” w sterowaniu pilotem. W trybie autonomicznym prędkość pracy jest regulowana od 0 do prędkości maksymalnej płynnie. Przy zastosowaniu pielnika prędkość ogranicza sam pielnik, nie jest to spowodowane ograniczeniami maszyny. Kamera w przedniej części robota steruje belką przesuwną umieszczoną na 3-punkcie i to dzięki temu połączeniu jesteśmy w stanie zbliżyć się na odległość poniżej 1 cm od rośliny uprawnej. Na otwartych przestrzeniach nie ma również problemów z utratą sygnału.– Jeżeli chodzi o podnośniki, to są one dwa. Przedni ma udźwig 700 kg, tylny 350 kg. Całość sterowana jest elektrycznie. Jest także z tyłu tylne wyjście elektryczne pozwalające np. podłączać dmuchawę siewników pneumatycznych. W szkółce stosowane będą jednak mechaniczne tarcze wysiewające– robota Orio charakteryzuje Konrad Kot z firmy Agrihandler. Robot posiada także kompas pozwalający na ustalenie jego orientacji w terenie, do tego żyroskop określający przechyły boczne oraz dodatkowo pilot do zdalnego sterowania. Robot posiada także kompas pozwalający na ustalenie jego orientacji w terenie, do tego żyroskop określający przechyły boczne oraz dodatkowo pilot do zdalnego sterowania. Ze względu na restrykcyjne przepisy UE, zawarte w dyrektywach bezpieczeństwa użytkowania pojazdów autonomicznych, robot Orio ma szereg dedykowanych rozwiązań. Każde koło wyposażone jest w zderzak, który przy napotkaniu przeszkody zatrzymuje maszynę, dalsza praca jest możliwa dopiero po adekwatnej do sytuacji reakcji operatora. Jest także laserowe wykrywanie przeszkód systemem Lidar, namierzającym obiekty o wysokości powyżej 50 cm.Jeżeli w polu wiązki lasera pojawia się jakiś obiekt, maszyna jest zatrzymywana. W momencie gdy przeszkoda znika z pola widzenia, robot samoczynnie wraca do pracy. W niedalekiej przyszłości systemy Lidar będą prawdopodobnie montowane także po bokach robota. Oprócz tego są typowe przyciski zatrzymujące działanie maszyny. Obsługa robota jest bardzo prosta, nie sprawi problemów. Podsumowując, należy wspomnieć o kolejnej, bardzo ważnej zalecie - chodzi o koszty użytkowania.– Jeżeli pielimy na polu 5 h dziennie, z jednym zestawem baterii, jesteśmy w stanie zastąpić pracę 50 osób. Licząc dniówkę 300 zł, mamy 15 tys. zł oszczędności dziennie– przekonuje Konrad Kot.AgrihandlerPowiązane artykułyRoboty rolnicze Naïo pod znakiem zapytania – firma szuka inwestora 09.07.2025 Sławomir Gawelski, szef sprzedaży Industriehof w Polsce. Industriehof Scherenbostel. Inwestycje w części wzmacniane 11.05.2023 Demo Tour Unia Promodis. Nowości w sześciu aktach 05.05.2023 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęDemo Tour Unia Promodis. Nowości w sześciu aktach Kosiarki bijakowe w ofercie PMRiCZ KowalscyReklamaNajnowsze artykuły:Dynapac SD25 80C e: elektryczna rozkładarka dróg 02.08.2026 Dynapac NEXUS: cyfrowa rewolucja w robotach drogowych 01.08.2026 Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Hexagon na bauma 2025: automatyzacja maszyn budowlanych 24.07.2026 Reklama