Opinie użytkowników Krowi catering od Seko Data publikacji: 17.11.2022 Przykład gospodarstwa Patryka Chojnickiego z miejscowości Makówiec koło Lipna w woj. kujawsko-pomorskim udowadnia, iż przy określonej skali produkcji mleka nie sposób sprawnie funkcjonować bez dobrze dopasowanego do wielkości stada wozu paszowego. Zastosowanie paszowozu w istotny sposób wpływa bowiem na poziom produkcji mleka oraz zmniejszenie zapotrzebowania na siłę roboczą.Patryk Chojnicki gospodaruje na powierzchni ok. 150 ha, z czego 100 ha stanowi własność rolnika, a 50 ha - dzierżawy. Produkcja roślinna pełni funkcję usługową w stosunku do produkcji zwierzęcej, zapewniając zabezpieczenie bazy paszowo-objętościowej dla stada bydła liczącego ok. 250 sztuk, z czego prawie 130 sztuk stanowią krowy mleczne. Gospodarstwo specjalizuje się bowiem w produkcji mleka odstawianego do oddalonej o 30 km Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Sierpcu - średnia mleczność krów kształtuje się na poziomie 38-39 litrów dziennie (na skutek wielu zmian w parku maszynowym sukcesywnie rośnie - z poziomu 27-28 l).Czas dla siebieW wyposażeniu gospodarstwa sukcesywnie rozbudowującego stado krów - od 2012 r. wzrost z 40 do 130 sztuk - konieczne było znalezienie miejsca dla wozu paszowego do karmienia krów w systemie TMR. Pierwszą maszyną tego typu był wóz Keenan FP140 ze zbiornikiem o pojemności 8 m³.– To, że z roku na rok rosła ilość bydła, w tym krów, w gospodarstwie, sprawiło, że Keenan szybko stał się zbyt mały. W końcowym okresie trzeba było „kręcić” nawet 3 wozy dziennie. Z czasem okazało się także, że paszowóz Keenana nie dość dobrze docina trawy zbierane do balotów i przyczepą zbierającą– wyjaśnia Patryk Chojnicki. Patryk Chojnicki. W 2019 r. zapadła zatem decyzja o zmianie maszyny - tym razem wybór padł na zakupiony w położonej nieopodal firmie Perkoz z Brodnicy wóz paszowy Samurai 7 z poziomym systemem mieszająco-rozdrabniającym, zapewniającym optymalne działanie na składniki paszy. – Byliśmy przekonani do tej technologii mieszania. Zastanawialiśmy się co prawda nad „używką”, bo nie jest to tania maszyna, ale trafiliśmy na promocję, a i przedstawiciel dilera, z którym już wcześniej handlowaliśmy, był przekonywujący.A mój stary Keenan trafił do gospodarstwa brata, który hoduje bydło opasowe, gdzie pasza super jakości nie jest wymagana – mówi rolnik. A zatem o zakupie paszowozu Seko w równym stopniu zadecydowała cena oraz efektywny sposób mieszania TMR. Nie bez znaczenia była również pojemność wozu dostosowana do warunków pracy - 21 m³, przy zachowaniu odpowiedniej wysokości pozwalającej swobodnie mieścić się we wjeździe do obory. A warto przy tym dodać, iż niedługo później rolnik w swojej oborze wolnostanowiskowej zrewolucjonizował również udój krów - park maszynowy wzbogaciły dwa roboty Lely Astronaut.Dobrze zmieszaneWspółpracująca z ciągnikiem New Holland M160 maszyna ma poziomy system mieszania składników TMR, który składa się z umieszczonych na dole komory dwóch ślimaków mieszająco-tnących o średnicy 450 mm. Zapewniają one szybką i równomierną „obróbkę” różnych komponentów pełnoporcjowej paszy, przy stosunkowo niewielkim zapotrzebowaniu na moc. Zbierany do pryzmy materiał (rolnik wybrał usługowy zbiór sieczkarnią Claas Jaguar) oraz inne składniki TMR są cięte na odpowiednią długość i mieszane, dzięki czemu powstaje homogeniczna mieszanka.Ten proces odbywa się bez naruszenia struktury poszczególnych składników gotowej paszy. – Codziennie przygotowujemy dwa paszowozy - 2,7-3 tony TMR-u dla jałówek i około 6 ton dla krów. Oczywiście jest jeszcze odpowiedni bufor bezpieczeństwa - w zbiorniku zmieściłyby się dodatkowe 2 tony paszy, w razie gdyby stado zostało jeszcze zwiększone. Wóz paszowy Seko ma poziomy system mieszania składników TMR, który składa się z umieszczonych na dole komory dwóch ślimaków mieszająco-tnących (z lewej). Maszyna wyposażona jest m.in. w elektroniczną wagę (u góry) i boczny wysyp z taśmą (na dole). Zebranie paszy i przygotowanie wozu zajmuje zwykle około 2 h - średnie przygotowanie wozu to 30 min – mówi użytkownik. Aby uzyskać oczekiwany efekt w postaci wzrostu mleczności krów i poprawienia zdrowotności stada, pasza musi mieć odpowiednią strukturę. – Jakość przygotowywanej w gospodarstwie i dość wilgotnej paszy jest właściwa, żywieniowcy regularnie robią tzw. „sita”, a wyniki są ciągle w normie. Oczywiście trzeba nauczyć się jego obsługi, bo zbyt długie mieszanie nie jest korzystne – zwraca uwagę rolnik.Z tego punktu widzenia istotnym elementem wyposażenia są poziome ślimaki, które mają rozmieszczone na obwodzie noże gwiazdkowe, które można trzykrotnie obracać, co wpływa na wydłużenie czasu ich użytkowania i obniżenie kosztów - co ciekawe jednak, po 3 latach intensywnej eksploatacji nie była póki co konieczna ani wymiana, ani obracanie noży. Wóz paszowy wyposażony jest w elektroniczną wagę, boczny wysyp z taśmą (użytkownik wskazuje, iż efektywniejsze byłoby jego wydłużenie z 60 do 80 cm), tylne drzwi do zadawania dodatków, a także w wygodną platformę z drabiną. Stado bydła w gospodarstwie Patryka Chojnickiego liczy łącznie ok. 250 sztuk, w tym prawie 130 sztuk to krowy mleczne. Udany zakupOpinia na temat użytkowanych maszyn jest pozytywna i w gospodarstwie w Brzoziu nikt nie żałuje wyboru wozu paszowego Seko. Maszyna wtopiła się już w krajobraz gospodarstwa niczym kolejny członek rodziny, wykonujący dużo pożytecznej pracy - załadowywany od góry przez ładowarkę teleskopową Caterpillar z łyżko-krokodylem, nie nastręcza przy tym większych problemów związanych z eksploatacją.– Z serwisem nie mam żadnych problemów, bo był u mnie tak naprawdę tylko raz, ze względu na kłopot z nieszczelną piastą od koła. W sumie do tej pory raz miałem też problem z pękniętym łańcuchem od napędu ślimaków poziomych. Firma Perkoz miała taki łańcuch u siebie na magazynie, przez co temat udało się rozwiązać w ciągu dnia. Na razie szczęśliwie omijają mnie jakieś większe awarie, dlatego uważam, że paszowóz zdał egzamin – mówi pan Patryk. A czy w jego gospodarstwie zdałby egzamin samojezdny wóz paszowy? – Uważam, że spokojnie by sobie poradził. W tym roku udało nam się zrobić cztery silosy za oborą, z utwardzonymi podjazdami. A zatem docelowo będzie to paszowóz samojezdny – przekonuje Patryk Chojnicki.wozy paszowePowiązane artykułyPrzyczepy La Littorale - Debiut w Polsce 17.11.2022 Fendt Corus 500 z wytrząsaczami 16.11.2022 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęFendt Corus 500 z wytrząsaczami Przyczepy La Littorale - Debiut w PolsceReklamaNajnowsze artykuły:Dynapac SD25 80C e: elektryczna rozkładarka dróg 02.08.2026 Dynapac NEXUS: cyfrowa rewolucja w robotach drogowych 01.08.2026 Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Hexagon na bauma 2025: automatyzacja maszyn budowlanych 24.07.2026 Reklama