Nowości MTZ - Belarus przyszłości? Data publikacji: 15.02.2019 Jak daleko sięgnąć pamięcią, w wyglądzie i konstrukcji ciągników Belarus od lat nic się nie zmienia. Dlaczego? Ponieważ ich największą zaletą jest prostota, pasująca do portfela i potrzeb bardzo licznej grupy rolników. Większość MTZ-ów nie wymaga wizyt w serwisie, bo ich użytkownicy sami potrafią wiele naprawić czy wymienić. Belarusy zawsze pozostaną zatem proste, gdyż jest to główny wyznacznik tej marki. Czy jednak nie mogą być proste, a jednocześnie nowoczesne?Rusek - jak niektórzy nazywają Belarusa - nie ma „bajerów”, jest pozbawiony elektroniki, o rewersie nie wspominając. Nie ma automatycznej skrzyni biegów, mokrych hamulców i - nie licząc Belarusa 1523 - EHR-u. Kanciaste, metalowe maski, choć solidne i praktyczne, nie zachęcają również wyglądem. Ale MTZ ma też swoje zalety, w tym bardzo dobry, wytrzymały silnik MMZ (Mińskij Motornyj Zawod), najwyższą standardową wydajność hydrauliki i najwyższe ciśnienie spośród wszystkich ciągników tego segmentu dostępnych na rynku. Tylko ładowarki teleskopowe mogą się pochwalić ciśnieniem powyżej 200 barów. Do tego dochodzą niskie koszty eksploatacji oraz tanie i łatwo dostępne części zamienne.Świeże spojrzenieZmienia się wszystko wokół, producenci prześcigają się, by zaskoczyć użytkownika, a fabryka w Mińsku, wydawałoby się, stoi w miejscu. Może ciężko rozruszać takiego kolosa? W końcu to ponad 200 ha powierzchni i 22 tys. zatrudnionych. Tak duże fabryki znane są z przeszłości i wielu czuje sentyment do maszyn, które były w nich produkowane, tyle że zakład w Mińsku wciąż istnieje i ma się dobrze. Jednak zmiany powoli zachodzą również i tutaj. Do głosu dochodzi młoda generacja, do fabryki trafiają nowi, ambitni stażyści, którzy chcą udowodnić, że można wprowadzić nowoczesne rozwiązania, zachowując stałe wartości marki. Jeden z nich zwrócił uwagę projektem ciągnika, który przypomina nieco roboty transformers. Myślą przewodnią towarzyszącą młodemu projektantowi była początkowo chęć skonstruowania ciągnika, w którym człowiek będzie bardziej obserwatorem niż operatorem, a w dalszej kolejności - ciągnika w pełni autonomicznego. Mińska fabryka w swojej ofercie również takie posiada, ale ze względu na cenę nie są one konkurencyjne, tym bardziej w Polsce, gdzie dla użytkowników sięgających po Belarusa liczy się głównie prostota. Nowy projekt prezentuje się interesująco i stanowi połączenie prostoty obsługi, funkcjonalności i futurystycznego wyglądu. Jego najważniejszym elementem jest duża, panoramiczna, obrotowa kabina. Czy wizja młodego stażysty stanie się realnym produktem, prostym, mechanicznym, ale w nowoczesnym wydaniu? Na odpowiedź na pewno przyjdzie poczekać, ale warto się temu uważnie przyglądać. Do tej pory nikt się w Mińsku nie pokusił o tak odważny, przełomowy projekt, który nakierowałby fabrykę na nowe tory, a był jednocześnie zgodny z jej dorobkiem oraz tradycją i nie eliminował podstawowych walorów ciągników MTZ.fot.firmoweChcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęAvant - debiut osiemsetki Agrocom - Spotkanie pasjonatów rolnictwa precyzyjnegoReklamaNajnowsze artykuły:Dynapac SD25 80C e: elektryczna rozkładarka dróg 02.08.2026 Dynapac NEXUS: cyfrowa rewolucja w robotach drogowych 01.08.2026 Jeden walec, trzy tryby zagęszczania BOMAG BW 177 BVO-5 PL 31.07.2026 SCHWING DynaRig ułatwia pracę na ciasnych budowach 30.07.2026 Dynapac Z.ERA: elektryczne maszyny i mniej emisji 29.07.2026 HIMOINSA na IRE Maastricht: mobilna energia dla rentalu 28.07.2026 INSTATIQ P1: Putzmeister pokazuje drukarkę 3D do betonu 27.07.2026 Żuraw Tadano AC 5.250L-2 z wysięgnikiem 79 m 26.07.2026 Prefabrykacja przyspiesza budowy. Logistyka i HDS-y 25.07.2026 Hexagon na bauma 2025: automatyzacja maszyn budowlanych 24.07.2026 Reklama