Aktualności

Pöttinger Polska. Portfel zamówień pełny

Data publikacji:

Zakończony rok obrotowy 2021/2022 Pöttinger może zaliczyć do niezwykle udanych, także na polskim rynku. Redakcja atr express przyjrzała się w jakiej kondycji polskie przedstawicielstwo austriackiego producenta wchodzi w kolejny sezon.

Ubiegły rok obrotowy w Polsce skończyliśmy wzrostem o około 30%. Przełożyło się to na sprzedaż maszyn w wysokości 25 mln euro - licząc łącznie z częściami zamiennymi obroty wyniosły 27 mln euro. I nie jest to wzrost spowodowany podwyżkami cen maszyn, które w naszym przypadku będą znaczyły tak naprawdę w roku 2022/2023, który zaczęliśmy 1 sierpnia - mówi Juliusz Tyrakowski, członek zarządu Pöttinger Polska. Skoro tak, nietrudno już przewidzieć, jakie będą najbliższe miesiące dla tej marki na naszym rynku.

– Już teraz wiemy, z ledwie kilkuprocentową niepewnością, iż w Polsce ten rok obrotowy zamkniemy bardzo dobrze. I nawet po korekcie poziomu obrotów o podwyżki myślę, że będzie on lepszy od ubiegłego. Cieszymy się, że mamy taki portfel zamówień, w związku z czym myślimy już o roku 2024. Wiele czynników zewnętrznych może powodować pesymistyczne oczekiwania, ale polski rynek maszyn rolniczych wydaje się odporny na kryzysy. W mojej ocenie przez ostatnie 25 lat ta branża w Polsce osiągnęła tyle, co dwa pokolenia na Zachodzie

– przekonuje Juliusz Tyrakowski.

Oczywiście austriacki producent nie jest wyjątkiem jeśli chodzi o problemy związane z wydłużonymi terminami dostaw. – U wszystkich producentów występuje kontyngentowanie maszyn i ustalanie limitów sprzedaży na poszczególnych rynkach, niczym w gospodarce nakazowo-rozdzielczej. Uważam jednak, że i tak jesteśmy w dobrym położeniu, gdyż Pöttinger w momencie złożenia zamówienia przez dilera w przypadku 80-90% maszyn, przesyła potwierdzenie terminu dostawy. I są one dotrzymywane, co najwyżej z niewielkimi poślizgami – wyjaśnia Tyrakowski.

Na dwóch nogach

Gros przychodów marki Pöttinger w Polsce generują wciąż maszyny zielonkowe. – Jest to 60-70%. Największe obroty generują przyczepy zbierające, a jeśli chodzi o sztuki, to numerem jeden są bez wątpienia kosiarki, a zwłaszcza kosiarki czołowe. Wiemy jakie mamy udziały w rynku i są one bardzo zadowalające – uważa Juliusz Tyrakowski. Dodaje przy tym, że perspektywy przed polskim rynkiem producentów mleka na najbliższe 5-10 lat są bardzo dobre (analizy rynku wskazują m.in. na dalszy wzrost cen mleka, przynajmniej do końca I kwartału 2023 r.), co też przekłada się na stabilny popyt na maszyny zielonkowe. Czy podobnym optymistą można być odnośnie segmentu maszyn uprawowych i siewnych?

– Jest pewna specyfika rolnictwa - warunków uprawy, gleby, klimatu, przyzwyczajeń. Nasi konkurenci byli na rynku o wiele wcześniej od marki Pöttinger i potrafili wpasować się idealnie z niektórymi modelami maszyn w warunki, jakie panują w Polsce. Maszyny ze znakiem Pöttinger są technologicznie bardzo zaawansowane i znakomite jakościowo, co potwierdzają m.in. śladowe ilości reklamacji, ale nie zawsze są dopasowane do konkretnych warunków, a dużą rolę odgrywa również cena. Nadal mamy wiele do zrobienia w tym segmencie rynku, jednak jeśli spojrzymy na określone typy maszyn, to nasze udziały w rynku utrzymują się na podobnym poziomie lub rosną - dobrze sprzedają się zwłaszcza siewniki mechaniczne i krótkie brony talerzowe

– twierdzi szef Pöttinger Polska.

Podkreśla przy tym, iż wiele zależy od kwestii postrzegania marki, w czym niezwykle kluczowe jest odpowiednie zaopatrzenie w części zamienne oraz serwis. – Serwis jest co najmniej tak samo ważny jak sprzedaż. Dlatego też powiększyliśmy naszą kadrę serwisantów, którzy są zaangażowani w szkolenia u dilerów w całej Polsce – podkreśla Tyrakowski.

Jeśli chodzi o asortyment w zakresie siewników, Pöttinger wiele obiecuje sobie po przejęciu włoskiej firmy MaterMacc - producenta cenionych podciśnieniowych siewników punktowych. – Nasza sieć sprzedaży w roku obrotowym 2023/2024 przejmie dystrybucję tych maszyn, a już dziś można założyć, że Polska będzie jednym z kluczowych rynków dla tego typu siewników. Marka MaterMacc jest rozpoznawalna - póki co zostanie na rynku, a od strony technicznej stoją za nią dobre produkty – podkreśla Juliusz Tyrakowski.

Zmiany w sieci

Przeprowadzone w sieciach dilerskich największych marek ciągnikowych w Polsce zmiany nie pozostały bez wpływu na kształt dość stabilnej organizacji sprzedaży Pöttingera (obejmuje 20 dilerów z ok. 80 punktami sprzedaży) - przedstawicielstwo austriackiego producenta podziękowało firmom Fricke Maszyny Rolnicze i Wanicki Serwis, które znacząco zwiększyły swój obszar działania przyznany przez firmę John Deere.

– Rezygnacja z dwóch tak dobrych dilerów dysponujących dużym potencjałem to był ciężki krok, ale sądzę, że ta decyzja była jedynie słuszna i nie odbiła się na naszych obrotach. Powodowane to było tym, iż Pöttinger nigdy nie był i nie jest korporacją, w której obowiązuje jedynie nastawienie na zysk. Bardzo ważne są też partnerstwo i relacje z dilerami. A bardzo nieuczciwa byłaby rezygnacja z niektórych dilerów po 20-letniej współpracy tylko dlatego, że dwaj nasi dotychczasowi partnerzy tak bardzo powiększyli swój obszar. Przy ich sile i marce można by się spodziewać kanibalizacji wewnątrz naszego produktu – przekonuje szef Pöttinger Polska.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.