Wywiady Aktualności Przemysław Jabłoński: Skupiamy się wyłącznie na Agrio Data publikacji: 26.08.2025 Firma AGROPRZEM z Brześcia Kujawskiego specjalizuje się w sprzedaży, serwisie i modernizacji opryskiwaczy, głównie marki Agrio. Oferuje też części, systemy precyzyjne i wsparcie techniczne. Działa na północy Polski jako partner gospodarstw modernizujących sprzęt. O wyzwaniach opowiada właściciel, Przemysław Jabłoński.Od ilu lat zajmuje się pan opryskiwaczami i jak powstała firma AGROPRZEM?Z opryskiwaczami jestem związany od dawna. Z czeską firmą Agrio pracuję od 2009 roku. Wcześniej byłem ich serwisantem, sprzedawałem maszyny, głównie w województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim, i na tym terenie skupiłem się też po założeniu własnej firmy. Od grudnia 2023 roku prowadzę działalność jako AGROPRZEM – kontynuuję sprzedaż opryskiwaczy Agrio, oferuję również serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, sprzedaż części i modernizacje opryskiwaczy – także innych marek, jeśli tylko znamy zastosowaną tam elektronikę. Nie zamykamy się na żadnego klienta tylko dlatego, że ma sprzęt innego producenta.Jak wygląda dziś skala działalności? Ile maszyn udało się sprzedać?Od powstania firmy AGROPRZEM, czyli w ciągu około półtora roku, sprzedaliśmy blisko 50 opryskiwaczy Agrio. Część z nich już została wydana, część jest w produkcji – mamy już zamówienia nawet na 2026 rok. Widać, że programy typu 4.0 pomogły – około 30% sprzedaży to efekt dostępnych funduszy. Klienci często czekają na nabory, bo to spore inwestycje. Z drugiej strony – są też tacy, którzy modernizują sprzęt bez dotacji, bo wiedzą, że warto.Jak duże znaczenie w walce o klienta ma cena?W tej klasie opryskiwaczy ceny są dość zbliżone. Jeżeli porównujemy maszyny z podobnym wyposażeniem – zwłaszcza z pneumatycznym sterowaniem – to Agrio nie odstaje.Które modele cieszą się największym zainteresowaniem?W moim regionie dominują gospodarstwa 70–150 ha, dlatego Napa stanowi 70–80% sprzedaży. Dla porównania, w Zachodniopomorskiem, popularniejsze są większe modele Mamut.Czym wygrywacie z konkurencją?Przede wszystkim podejściem do klienta i sprawnym serwisem. Każdy z nas odbiera telefon, doradza, rozwiązuje problemy. Dla wielu klientów liczy się to, że nie trafiają na infolinię, nie muszą czekać – mają kontakt bezpośredni. Poza tym nie sprzedajemy dziesiątek marek – skupiamy się wyłącznie na Agrio, znamy te maszyny, wiemy, czego oczekuje klient. I on to docenia.Zajmujemy się uruchamianiem i modernizacją używanych opryskiwaczy, głównie Agrio – oczywiście jeśli znamy historię takich maszyn.To aspekty związane z działalnością firmy. A sam produkt?Wysoko pozycjonuje się pod względem technicznym. Agrio od lat stosuje pneumatyczne sterowanie armaturą – proste, niezawodne rozwiązanie umożliwiające cyrkulację cieczy i precyzyjne dawkowanie. Już 15–20-letnie modele miały systemy, które konkurencja dopiero wprowadza. Przykład to korpusy SeleJet, automatycznie dobierające dysze. Pneumatyka zmniejsza też ryzyko uszkodzeń elektroniki – powietrze oddzielone jest membraną od cieczy.Wspomina pan o modernizacjach. Jakie rozwiązania są dziś najczęściej wdrażane do starszych opryskiwaczy?Najczęściej chodzi o przystosowanie starszych maszyn do standardu Isobus – tak, żeby klient mógł korzystać z terminala w ciągniku, mieć automatyczną kontrolę sekcji, sterowanie belką, nawigację GPS. Koszty są różne – od 15–20 tys. zł za podstawowe doposażenie, do 100 tys. zł i więcej przy pełnym zakresie modernizacji. Czasem lepiej zainwestować w dobrą bazę niż kupować nową maszynę.Z jaką elektroniką pracujecie?Korzystamy głównie ze sprzętu Müller Elektronik – terminali, sterowników, systemów do kontroli trakcji i osi. Współpracujemy też z firmą Ekotronic – dzielimy się doświadczeniem i wspólnie szukamy najlepszych rozwiązań. Dzięki temu możemy oferować precyzyjne systemy dopasowane do potrzeb klientów.Czy opryskiwacze Agrio są standardowo przygotowane do pracy z GPS?Tak, prawie każdy opryskiwacz, który sprzedajemy, współpracuje z GPS. Klienci szybko przyzwyczajają się do automatyki i trudno im pracować bez niej. Ale w razie awarii Agrio można obsługiwać ręcznie – to duży atut.Czy Agrio nadąża za nowymi trendami w rozwoju opryskiwaczy?Opryskiwacze coraz bardziej stawiają na precyzję – celowanie w chwasty, ochronę roślin i eliminację błędów. Mapowanie, zmienne dawkowanie i sterowanie sekcjami to już standard, a GPS jest niezbędny. Agrio wdraża te rozwiązania, ale rośnie też złożoność maszyn, więc specjalistyczny serwis jest niezbędny – to już nie czasy napraw bez komputera.Czyli rolnik sam już nic nie naprawi?Proste usterki, np. czujnik prędkości czy ciśnienia – tak. Ale jest wiele rzeczy, które wymagają kalibracji, wiedzy i doświadczenia. Z drugiej strony pomagamy też telefonicznie, nie zamykamy się – wielu klientów to docenia. Są też filmy instruktażowe od Agrio. Rolnik nie jest zostawiony sam sobie.Jakie wyposażenie wybierają dziś najczęściej rolnicy?GPS i kontrola sekcji to już standard. Najczęściej montujemy 18 sekcji. W warzywnictwie popularne są systemy SeleJet – dają możliwość szybkiego dostosowania dawki bez zmiany końcówek. W terenie pagórkowatym ważne jest niezależne sterowanie belkami. Pełna cyrkulacja cieczy to też konieczność – zapewnia gotowość do zabiegu od pierwszej sekundy.Jaka jest dziś populacja opryskiwaczy Agrio w Polsce?Myślę, że około 2000 szt. Jest na czym pracować – wiele z nich to starsze konstrukcje, które wymagają napraw.Realizowanychrównież u klienta?Tak, często u klienta jest szybciej, taniej i efektywniej. Wymiana jednostki sterującej, modernizacja systemów – jesteśmy na to przygotowani. W okresie po głównym sezonie, skupiamy się właśnie na takich pracach.Zima to także czas szkoleń, poznajemy nowe rozwiązania i planujemy zakupy wraz z rolnikami.Poza tym planujemy wyjazdy, wykonujemy drobne prace, jak montaż GPS czy ultradźwięków. Jest spokojniej, ale pracy sporo. Potem znów rusza intensywny okres modernizacji, sprzedaży i serwisu – i tak w kółko.Na koniec, jakie są pana plany na przyszłość?Chcemy zainwestować w rozbudowę warsztatu, hali i zaplecza. Coraz więcej maszyn, coraz więcej klientów – musimy się rozwijać. Jeżeli są możliwości dofinansowania, rolnik kupi nowy opryskiwacz. Jeśli nie – zmodernizuje stary. A my musimy być gotowi na jedno i drugie.Powiązane artykułyAgrio: jakość zawsze obroni się na rynku 04.03.2026 Artur Szymczak, dyrektor zarządzający Kuhn Maszyny Rolnicze. Artur Szymczak: Polscy rolnicy są coraz lepsi 21.09.2025 Nowe wersje maszyn Agro Tom APSP Premium i ATH Premium 12.09.2025 Stefan Ścieszka: Rynek pod presją czynników globalnych 29.08.2025 Józef Dworakowski: Zapomnieliśmy o edukacji 25.08.2025 Chempest: nowe marki, większy teren działania 23.08.2025 Precyzyjne sterowanie maszyn rolniczych 22.08.2025 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęWyniki ZF za pierwszą połowę 2025 roku: spadek przychodów, wzrost EBIT Zaawansowane sterowanie i napędy w rozsiewaczach AmazoneReklamaNajnowsze artykuły:Hitachi stawia na cyfryzację - nowe narzędzia na zwiększenie efektywności flot budowlanych 15.06.2026 Fliegl SDS-H 480 Mega Tele - teleskopowa naczepa do transportu najdłuższych ładunków 14.06.2026 Dynapac CX9C - inteligentne zagęszczanie i wyjątkowa zwrotność w nowej generacji walców asfaltowych 13.06.2026 Spycharki Develon DD130 dla Wojska Polskiego 12.06.2026 BOMAG rozwija systemy bezpieczeństwa - emergency Brake Assist trafia do walców AP-5 12.06.2026 Bergerat Monnoyeur - dziś przewagę buduje serwis i technologia 11.06.2026 Liebherr zwiększa sprzedaż mimo słabszej koniunktury w budownictwie 10.06.2026 Element Six testuje diamentowe systemy cięcia skał dla tuneli i górnictwa 09.06.2026 EvoQuip świętuje 10-lecie marki na targach Hillhead 2026 08.06.2026 Circus Krone stawia na wydajność dzięki ładowarce Bobcat S86 07.06.2026 Reklama