Opinie użytkowników

Valtra/AGCO - Finance W wersji Direct

Data publikacji:

O tym, że ciągniki Valtra z serii T kolejnej generacji są chętnie wybierane przez polskich rolników najlepiej przekonują statystyki sprzedaży na naszym rynku, korzystne dla tego produktu rodem z Finlandii. O ile jednak serca użytkowników podbijają przede wszystkim ciągniki z przekładnią Versu, tak warto docenić również wersję Direct, na którą w odniesieniu do modelu T174 postawili w gospodarstwie Tomasza i Łukasza Czynszów z m. Dobre-Wieś (woj. kujawsko-pomorskie), zakupionego dzięki programowi finansowania fabrycznego AGCO Finance.

    traktorzespółsilnikterminal

Opowieść na temat ciągników użytkowanych w gospodarstwie z Kujaw - oddalonym ledwie o kilka kilometrów od miejsca pola bitwy wojsk polskich z krzyżackimi pod Płowcami - ustępuje rzecz jasna pasjonującym losom Władysława Łokietka, jednak występuje w niej wielu bohaterów, których z kronikarskiego obowiązku należy przywołać. – Pierwszym ciągnikiem, którym jeździłem, był kupiony jeszcze przez mojego dziadka MF 255 (do tej pory w gospodarstwie - przyp. red.). Do niego z biegiem czasu dołączały kolejne: MTZ 82 TS, Same Silver 130 i kupiony w miejsce MTZ-a John Deere 6420 z ładowaczem czołowym – wspomina Łukasz Czynsz. – Wśród tych kolejnych zakupów nie mniej ważna jest… ładowarka teleskopowa JCB 536-60, z 6-metrowym wysięgnikiem i udźwigiem 3,6 tony, kupiona w 2009 r. przy udziale środków z PROW. Nie potrafimy bez niej żyć, gdyż do tej pory przepracowała około 6 tys. mth. Ale jeśli chodzi o zwożenie słomy i ciągnięcie przyczep po polu, jest to strasznie paliwożerna maszyna. Dlatego zainwestowaliśmy w ciągnik z ładowaczem. Tym bardziej, że jest potrzebny do ubijania pryzmy i rozgarniania kukurydzy na kopcu. Poza tym w razie jakichkolwiek problemów z ładowarką można dzięki „turowi” nadrobić pracę – dodaje.

Bez Smart Touch`a ani rusz

Prawdziwy skok technologiczny w tym zakresie nastąpił w ostatnich dwóch latach: młody - z wieku i doświadczenia - rolnik zakupił ciągnik Massey Ferguson 5710 SL (również z ładowaczem), który zastąpił w gospodarstwie „jelonka”, a wiosną 2018 r. - model Valtra T174 Direct. Najnowsza inwestycja stanowiła odpowiedź na problem dość dużego rozdrobnienia działek, rozrzuconych w promieniu 6 km od siedliska i wynikającego z tego częstego poruszania się po drogach publicznych. – Potrzebny był zakup szybszego ciągnika. A jeden z moich kolegów posiada Valtrę T140 - pomagając mu, często jeździłem tym ciągnikiem. Spodobał mi się, bo jest poręczny i bardzo zwrotny, z bardzo czysto pracującym silnikiem, który ma odpowiednio dużo mocy do swoich gabarytów. Jesienią ub. roku już w naszym gospodarstwie testowaliśmy Valtrę T 174, ale w wersji Versu, która na zjeżdżonym polu po kukurydzy, przy bardzo ciężkiej pogodzie, nie miała żadnych problemów z 5-skibowym pługiem – mówi użytkownik. Pozytywną opinię podkreśliły także cena, konkurencyjna w stosunku do ciągników innych marek, ale również znaki rozpoznawcze Valtry, w postaci przekładni Direct, a także podłokietnika Smart Touch. – Uparliśmy się na przekładnię Direct i nie żałujemy ze względu na wykonywany przez ciągnik zakres robót. Przede wszystkim ze względu na współpracę z prasą wielkogabarytową Krone Big Pack, bo poza tym Valtra jest wykorzystywana do orki (z pługiem 4-skibowym, choć w planach jest zakup maszyny większej o jeden korpus), uprawy (4,5-metrowa brona talerzowa i 4-metrowy Kompaktor firmy Farmet) i zwożenia sianokiszonki (przyczepa zbierająca Claas Quantum). Jednak jeśli miałaby pracować wyłącznie w ciężkich warunkach, to pewnie wybrałbym Versu – zauważa Łukasz Czynsz. – Poważnym argumentem za zakupem Valtry był także bardzo czytelny, intuicyjny i nieskomplikowany Smart Touch. Wyświetlacz udostępnia wszystkie funkcje po maksymalnie dwóch przeciągnięciach lub kliknięciach i zawsze pozwala łatwo wrócić do ekranu domyślnego. Programowanie wszystkich zespołów roboczych ułatwia logiczna nawigacja i automatyczne zapisywanie ustawień - jest to znacznie łatwiejsze niż w Massey`u, którego obsługi po prostu się trzeba nauczyć – uzupełnia.

Bez PROW-u ale z AGCO Finance

Dobrze byłoby w tym momencie cofnąć się o lat kilka, gdy rodzina Czynszów ostro inwestowała w park maszynowy, korzystając z dobrodziejstw wynikających ze środków PROW. W pierwszym rzucie udało się uzyskać. . .

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj wydanie specjalne atr express 17-18/2018
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.