Kwietniowe targi Bauma były doskonałą okazją aby porozmawiać z Norbertem Mazurkiem, pełniącym od kilku miesięcy funkcję dyrektora zarządzającego Fayat Bomag Polska. Nowy szef spółki specjalizującej się w technice zagęszczania poruszył kwestie związane z najnowszymi produktami marki Bomag, zmianami organizacyjnymi oraz sytuacją rynkową w Polsce.
Funkcję dyrektora zarządzającego Fayat Bomag Polska objąłem w lipcu 2024 roku. Od tego czasu główną zmianą była rozbudowa naszego zespołu – zatrudniliśmy trzech nowych pracowników, w tym dwóch mobilnych serwisantów odpowiadających za obsługę klientów na terenie Polski. Dodatkowo do zespołu dołączyła osoba odpowiedzialna za segment lekkich maszyn, co ma duże znaczenie w kontekście naszej strategii rozwoju tej linii produktowej.
Naszą szczególną uwagę kierujemy na nową linię układarek miejskich – są to maszyny kompaktowe, idealne do pracy w przestrzeni miejskiej, gdzie nie ma potrzeby stosowania dużych maszyn. W Polsce dotychczas dominowały albo bardzo małe maszyny wykorzystywane do ścieżek rowerowych, albo sprzęt autostradowy. Nowa klasa układarek do asfaltu BF 350 wypełnia tę lukę. Dodatkowo, wdrażamy jednolity standard sterowania, wspólny z walcami, co ułatwia obsługę.
W obszarze maszyn lekkich wprowadziliśmy nową gamę zagęszczarek – zmniejszyliśmy liczbę modeli z 12 do 8, co zwiększa elastyczność sprzedaży i ułatwia pracę dilerom. Nasze produkty można teraz doposażać już po zakupie, co również odpowiada na potrzeby klientów.
Nie zapominamy również o obszarze frezowania i stabilizacji gruntu – to kolejne filary naszej oferty, gdzie staramy się wyraźnie zaznaczyć swoją obecność na rynku.
Rok rozliczeniowy w naszej firmie trwa od października do września. Poprzedni okres – 2023/2024 zakończyliśmy bardzo przyzwoicie, natomiast bieżący rok zapowiada się jeszcze lepiej – choć przed nami jeszcze całe półrocze. Niemniej jednak, obserwujemy spowolnienie na rynku polskim – zwłaszcza w zakresie małych inwestycji, które często realizują samorządy lokalne, np. gminy. Brakuje środków finansowych, a programy takie jak KPO w interesującym nas obszarze jeszcze nie wystartowały, natomiast Polski Ład już się zakończył.
Spodziewamy się przyspieszenia małych i średnich inwestycji infrastrukturalnych w 2026 r., co w połączeniu z oczekiwanym końcem działań wojennych w Ukrainie może doprowadzić do sytuacji, że znów wydłużą się terminy realizacji dostaw nowych maszyn. Problemem może okazać się nie tylko dostępność maszyn, ale również niedobór wykwalifikowanej siły roboczej.
Zdecydowanie tak. Firmy konkurują dziś bardzo agresywnie, co znajduje odzwierciedlenie w oferowanych cenach – zdarzają się przypadki, gdzie stawki przetargowe są znacząco niższe niż kosztorysowe. To potwierdza trudną sytuację na rynku i silną konkurencję, ale też wskazuje na potrzebę wyważonego planowania inwestycji przez podmioty publiczne.
Dziękujemy za rozmowę.
Technologie bezwykopowe. Gdzie, jak i dlaczego warto je stosować?
CIFA wprowadza pompy do betonu z inteligentnym sterowaniem
Liebherr T 48-8s – nowa ładowarka teleskopowa w klasie 8-metrowej
Nowości w ofercie Develon: DX25Z-7 i odświeżona DX27Z-7
Spycharka gąsienicowa Hyundai HD130A z silnikiem Perkinsa
Develon otwiera nowe centrum dystrybucji części
Paweł Cudny, menedżer produktowy w Himoinsa Polska.
Himoinsa prezentuje nowe agregaty i systemy bateryjne – mobilna energetyka przyszłości
Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:
Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę