Technika

Dobrze zaprawione

Data publikacji:

Od kilku lat firma Tredsem z miejscowości Osina w Zachodniopomorskiem rozwija usługi w zakresie czyszczenia i zaprawiania ziarna. Przedsiębiorstwo stopniowo zdobywa kolejne przyczółki w różnych częściach kraju, o czym m.in. mówi Andrzej Kałuziński, prezes zarządu spółki Tredsem, z którym rozmawia Grzegorz Antosik.

Na początek muszę zapytać o to, w jaki sposób Pana firma radzi sobie w dobie pandemii koronawirusa?

Sezon jest dopiero przed nami. Będziemy wiedzieć więcej w tym temacie tuż po żniwach.

Przejdźmy zatem do oferty produktowej Pana firmy. Jak po kilkuletniej działalności na naszym rynku „przyjęły się” maszyny Satim?

Zainteresowanie mobilnymi czyszczalnio-zaprawiarkami Unimo rośnie, dostajemy coraz więcej zapytań. Jeździmy z naszymi maszynami po Polsce i stopniowo zdobywamy nowych klientów. Jest to jednak proces dość praco- i czasochłonny. Jeśli jednak któryś z rolników zdecyduje się usługę, szybko w jego okolicy pojawiają się nowi klienci. Sądzę, że generalnie odbija się póki co niska świadomość tego typu usług i pewne niedowierzanie co do ich wysokiej jakości. Często sami rolnicy są zaskoczeni jakością otrzymanego materiału siewnego, bo maszyny Satim są naprawdę dobre i wydajne. W efekcie nawet 90% pozyskanych klientów pozostaje z nami na kolejne lata.

Mówi Pan o usługach, a kiedy moglibyśmy mówić o opłacalności zakupu na własność maszyn tego typu?

Sądzę, że w gospodarstwie wielkopowierzchniowym rzędu kilku tysięcy hektarów można by kupić taki sprzęt, jaki wykorzystujemy w usługach. Jednak w tańszym wariancie, gdyż dużym kosztem jest dostosowanie maszyny do przyczepy samochodowej, z czym wiąże się konieczność zmieszczenia się w masie 3,5 t. Jeżeli nie mamy tego rodzaju ograniczeń, maszynę firmy Satim możemy zainstalować chociażby na przyczepie rolniczej dzięki czemu będzie niższa o ok. 30%.Gospodarstwa o których w tym wypadku myślę jeszcze się jednak takimi zakupami raczej nie interesują, a jeśli już, to decydują się na wybór naszych usług. Sądzę jednak, że sprzedaż czyszczalnio-zaprawiarek z czasem się w Polsce rozwinie. Skoro bowiem tak to działa w Europie Zachodniej, to nie widzę powodu, aby inaczej było w naszym kraju.Aby mówić o opłacalności zakupu, należałoby określić, przy jakim obciążeniu pracą tego typu inwestycja się zwróciła. W przypadku firmy Tredsem, żebyśmy mówili o dobrym roku, każda z maszyn powinna zrobić co najmniej 1000 ton w sezonie. Przy tego typu wynikach sprzęt zamortyzowałby się już po kilku latach.

Skoro Pan o tym mówi, w jaki sposób jest zorganizowany rynek usług tego typu na Zachodzie?

Przede wszystkim pracuje tam zdecydowanie więcej takich maszyn. Tylko we Francji pracuje około 800 czyszczalnio-zaprawiarek Unimo, a to nie jest jedyny producent takich maszyn. Dla porównania w Polsce jest raptem około 10 maszyn tego typu, o porównywalnej lub wyższej wydajności. Jak widać, mamy naprawdę dużo do zrobienia.
Zaczęliśmy świadczyć usługi w 2016 r. i rozwijamy je nadal. W usługach wykorzystujemy obecnie 4 maszyny o wydajności rzędu 3-9 ton ziarna na godzinę - sezon jest krótki, więc trzeba być w wielu miejscach na raz. Gdybyśmy zostali przy jednej maszynie, wielu klientów musielibyśmy odesłać z kwitkiem.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 09/2020 - zamów:

bezpłatny egzemplarz lub prenumeratę

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atb

zobacz więcej

Pokaz ładowarki Venieri 1.63D TL, minikoparki Messersi M16U i M28U


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Pokaz maszyn Mecalac: 8MCR, 9MWR, AS750 i Revotrack 9 w akcji na placu testowym


On 'Play' external media is loaded and the privacy policy of YouTube applies

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.