[ATB] Wywiady [ATB] Aktualności Tomasz Olszewski: czego potrzebuje polski rynek betonu? Data publikacji: 17.10.2025 FRD Polska działa na styku doradztwa i dostaw maszyn dla przemysłu kruszyw, betonu i asfaltu. O rynku, potrzebach klientów i roli serwisu opowiada Tomasz Olszewski, dyrektor handlowy tej firmy.Na początek proszę powiedzieć kilka słów o firmie FRD Polska.Zajmujemy się głównie doradztwem w zakresie maszyn, linii technologicznych i kompletnych zakładów produkcyjnych – od wiertnic do kamieniołomów, poprzez zakłady przeróbcze, przesiewanie i kruszenie na sucho i mokro, aż po stacjonarne węzły betoniarskie i wytwórnie mas bitumicznych. Można powiedzieć, że obsługujemy cały proces od urobienia kruszywa do budowy masy bitumicznej czy betonu towarowego i prefabrykowanego. Dostarczamy przede wszystkim nowe maszyny i rozwiązania techniczne takich renomowanych dostawców jak Simem, Kimera, Furukawa czy McCloskey.Doradztwo jest podstawą, ponieważ maszyny trzeba dopasować do potrzeb klienta. Te same modele mogą mieć różne konfiguracje – wypełnienie „szkieletu” ustalamy indywidualnie, według wymagań i oczekiwań klienta, a każdy z nich ma inne.Co jest dzisiaj najważniejsze z perspektywy klienta na rynku polskim w betonie?Wyróżniamy trzy grupy klientów: producenci prefabrykowanego betonu, producenci betonu towarowego oraz firmy realizujące kontrakty infrastrukturalne, czyli betony drogowe i nawierzchniowe.Zacznijmy od prefabrykacji. Jakie są potrzeby tej grupy?Ci klienci potrzebują kompletnej linii – węzeł musi odpowiadać wydajności zakupionej linii produkcyjnej, jakości betonu i ilości kruszywa. Tutaj konfiguracja jest raz ustalona i linia działa przez wiele lat, z minimalnymi modernizacjami.Jakie są typowe wydajności dla obiektów tego typu?W prefabrykacji nowe zakłady zwykle korzystają z dwóch lub trzech mieszalników o pojemności od 1 do 1,5 m³ na cykl.A jak rzecz się ma w przypadku betonu towarowego?Tu wydajność jest bardzo ważna – beton sprzedaje się w określonych porach dnia. W Polsce nowe węzły mają mieszalniki o pojemności 3-4 m³, aby w krótkim czasie wyprodukować jak najwięcej betonu. Modernizacje starych wytwórni często obejmują dołożenie silosów na cement czy popioły.Idźmy dalej, co z kontraktami drogowymi?To klienci wykonujący nawierzchnie betonowe. Potrzebują dużych, mobilnych maszyn o wysokiej wydajności, które łatwo przenieść po zakończonym kontrakcie. Ważne są też maszyny do podbudowy w systemie ciągłym, które zmniejszają koszty relokacji.Jak obecnie w Pana opinii wygląda rynek węzłów betoniarskich w Polsce? Ile w tym „torcie” wykrawa dla siebie FRD Polska?Jest kilku głównych graczy, ale na rynku coraz aktywnie działają dostawcy maszyn produkcji tureckiej czy chińskiej, które powoli zdobywają rynek. Te pierwsze są nawet o około 40% tańsze od europejskich, chińskie nawet o 60%, ale rzecz jasna różnią się oprogramowaniem i jakością wykonania. W dalszym ciągu klienci którzy mają do realizacji obwarowane kontrakty karami za nie terminowość w produkcji wybierają węzły betoniarskie sprawdzonych producentów bo liczy się dla nich dostęp do części zamiennych, szybkość reakcji serwisów – dojazd serwisu mobilnego oraz to że wartość przy odsprzedaży jest dużo większa i łatwiej sprzedać taki węzeł betoniarskiJeśli zaś chodzi o udział w rynku firmy FRD Polska, to obecnie, przy spadku wolumenu, możemy mieć około 50–60% udziału w dużych węzłach do stabilizacji i podbudów.Porozmawiajmy teraz o tym, jak wygląda sam proces inwestycyjny…Zaczynamy od poznania potrzeb – co chce wyprodukować. Potrzebujemy receptury, na podstawie której specyfikujemy maszynę. Wszystkie dane są oczywiście poufne. Doradztwo przy prefabrykacji trwa około roku, przy węzłach towarowych – 2-4 miesiące.Proces produkcji trwa od 8 do 20 tygodni. Klient przygotowuje teren, a my odpowiadamy za montaż, rozruch i szkolenie operatora. Zwykle już po tygodniu operator jest gotowy do pracy. Do dyspozycji klientów jest oczywiście nasz dział serwisowy, który działa na terenie całej Polski. Mamy 6 wozów mobilnych – dwa w centralnej części kraju i cztery na obrzeżach. Jeden wóz serwisowy przypada zwykle na dwa województwa – obsługuje promień około 300 km. Zresztą, połowa naszego zespołu to serwisanci skoncentrowani na obsłudze maszyn.Obsługa posprzedażowa jest niezwykle istotna…Nie podlega to żadnej dyskusji. Klienci zwracają uwagę nie tylko na cenę, ale na niezawodność. Maszyna z mniejszą liczbą przestojów w pięcioletniej eksploatacji jest bardziej rentowna.Serwisy odbywają się cały czas – przeglądy gwarancyjne, ustawienia maszyn i naprawy. Dzięki dostępnym rozwiązaniom szereg usterek – zarówno mechanicznych, jak i elektrycznych – możemy diagnozować na odległość. Dzięki temu bus serwisowy przyjeżdża tylko z potrzebnymi częściami. Ze względu na ograniczoną ładowność nie możemy zabrać wszystkiego. Zdalna diagnoza pozwala sprecyzować, które części są potrzebne: przekładnia, silnik czy szafa elektryczna.Trzeba przy tym dodać, iż niektórzy klienci nie mają własnego zaplecza mechanicznego, więc korzystają z naszych usług po gwarancji. Inni podpisują z nami umowy ramowe – możemy zapewnić pełną opiekę lub tylko wsparcie automatyki.Często firmy dzwonią, prosząc o najbliższy termin przyjazdu serwisu – wtedy działamy na bieżąco.Kolejny element to dostęp do części zamiennych. Główny magazyn mamy w Kłodzku, najbliżej największych kopalni. Części mniej rotujące dostarczamy od dystrybutorów w Europie w 2-3 dni przesyłkami kurierskimi.Ile węzłów betoniarskich obsługuje obecnie firma FRD Polska?Obecnie jest to 37 obiektów. Są to głównie zaplanowane prace serwisowe – wymiany łopat, okładzin. Awaryjne naprawy zdarzają się rzadziej i najczęściej wynikają z niewłaściwej eksploatacji.Wróćmy do rynku. Jak według Pana wyglądająperspektywy rynku betonu w Polsce?Rynek przez ostatnie 8-10 lat działał pełną parą. W ostatnie lata zanotowaliśmy spadek spowodowany wzrostem cen cementu, kruszyw i transportu. Jeśli ruszą kontrakty drogowe, zapotrzebowanie na węzły betonowe znów wzrośnie. Wolumen powinien rosnąć w kolejnych latach, ale pytanie, kiedy? W tym kontekście wspomnę jeszcze o inwestycjach lokalnych, które zależą od funduszy rządowych, dotacji i decyzji samorządców. Branża budowlana jest w dużym stopniu zależna od środków publicznych.Na rynek maszyn wpływają oczywiście również wysokie koszty pieniądza. Banki są obecnie ostrożne przez co decyzje kredytowe nie zawsze zapadają szybko. Często klient musi szukać indywidualnych rozwiązań księgowych i leasingowych. I jeszcze jeden aspekt. Skoro rynek maszyn nowych spada, „odbija” sprzedaż maszyn używanych – jest to typowa sinusoida. Maszyny często są dwu- lub trzyletnie, z niskim przebiegiem motogodzin. Duża część obrotu odbywa się w Polsce, obecnie pewnie tylko maksymalnie połowa maszyn sprowadzana jest z zagranicy.A co w 2025 r. sprzedaje się najlepiej?Najbardziej popularne są mobilne maszyny do stabilizacji i podbudowy. Klienci wykorzystują je do mieszania kruszywa w bardzo precyzyjnych proporcjach, zgodnie z wymaganiami projektowymi.Powiązane artykułyNowe modele MAN dla budownictwa 23.10.2025 Interhandler: Dla nas nic się nie zmienia 20.10.2025 Konsolidacja rynku wyrobów betonowych w Polsce 08.10.2025 Technologia monitoringu wspiera budowę mostu HS2 w Warwickshire 06.10.2025 Pronar nagrodzony za rozbudowę Centrum Wystawowego w Siemiatyczach 04.10.2025 Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj aktualności techniki budowlanej - zamów:Bezpłatny egzemplarz PrenumeratęSpadki przychodów w Deere Company Rozwiązania Volvo Trucks dla zeroemisyjnego transportu w budownictwieReklamaNajnowsze artykuły:Boels - kompleksowe podejście do bezpieczeństwa pracy na wysokości 22.04.2026 Triangle Tyre stawia na ESG 21.04.2026 Nowy Potain MR 309 – żuraw do pracy w miastach i na wysokościach 21.04.2026 Develon Demo Days 2026 w Czechach – nowe technologie maszyn roboczych w praktyce 20.04.2026 Cyfrowe narzędzia w budownictwie – oszczędność czasu i kosztów 19.04.2026 Rynek używanych koparek w Europie – więcej sprzedaży i niższe ceny 18.04.2026 Bobcat rozszerza ofertę osprzętu do maszyn kompaktowych 17.04.2026 Nooteboom i Rheinmetall - nowe zestawy HET 16.04.2026 MAN TGS 41.480 8x8 – przegląd konstrukcji i zastosowań 15.04.2026 Swecon w strukturach Volvo CE – nowy etap rozwoju w Europie 14.04.2026 Reklama